Ustawa antyprzemocowa: wszystko co trzeba wiedzieć

Projekt ustawy antyprzemocowej daje narzędzia do tego, by reagować natychmiast: to sprawca przemocy w momencie wydania decyzji przez policję będzie musiał opuścić dom. – komentował nowe rozwiązanie minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Projekt tej ustawy antyprzemocowej był już zapowiadany w czerwcu 2019 roku.

Wiele mówi się dziś i słusznie na temat przemocy domowej, o dramatach ludzi, zwykle kobiet i dzieci, którzy spotykają się z agresją, przybierającą często fizyczny charakter. To sprawia, że te osoby nie są w stanie funkcjonować z domowym terrorystą. W obawie o własne zdrowie i życie uciekają z domu, szukają mieszkania, tułają się po znajomych, czy przytułkach. Tę sytuację trzeba zmienić, stanowczo poprawić los ofiar, osób słabszych i pokrzywdzonych - kontynuował w miniony wtorek minister Ziobro.

Jak dodaje Ministerstwo Sprawiedliwości, "celem projektowanej ustawy jest wprowadzenie do porządku prawnego kompleksowych rozwiązań dotyczących szybkiego izolowania osoby dotkniętej przemocą od osoby stosującej przemoc, w sytuacjach, gdy stwarza ona zagrożenie dla życia lub zdrowia domowników".

W Polsce do tej pory można było odizolować oprawcę stosującego przemoc domową wobec ofiar, jednak do tej pory możliwe to było tylko i wyłącznie na drodze sądowej. W rezultacie cały proces trwał wiele tygodni i miesięcy, co sprawiało, że ofiary cały ten czas mieszkały pod jednym dachem ze swoimi katami.

Jak wyrzucić z domu sprawcę przemocy?

Jak donosi "Gazeta Prawna" - projektowane rozwiązania zakładają przyznanie Policji, a także Żandarmerii Wojskowej, nowego uprawnienia do wydania sprawcy przemocy nakazu natychmiastowego opuszczenia zajmowanego wspólnie z ofiarą mieszkania lub zakazu zbliżania się do mieszkania. Decyzja ta będzie natychmiast wykonalna, a nakaz będzie obowiązywał przez 14 dni. Sąd będzie mógł też udzielić zabezpieczenia przez przedłużenie obowiązywania nakazu lub zakazu wydanego przez policję.

Dodatkowo, uznając, że zachodzi konieczność sprawdzania czy przedłużony nakaz lub zakaz nie są naruszane, projektodawca zobowiązał sąd do określenia w postanowieniu o udzieleniu zabezpieczenia jak często Policja lub Żandarmeria Wojskowa mają dokonywać tego sprawdzenia" , czytamy w komentarzu Ministerstwa Sprawiedliwości.

Na dodatek w przypadku, jeśli oprawca nie będzie się stosował do nakazu - poniesie odpowiedzialność jak za wykroczenie.

Zgodnie z zawartą w tym projekcie nowelizacją Kodeksu wykroczeń osoba niestosująca się do nakazu wydanego przez policję lub postanowienia sądu zobowiązującego do opuszczenia mieszkania będzie podlegał karze aresztu, ograniczenia wolności, albo grzywny.

Nowe przepisy wzorowane są na rozwiązaniach stosowanych z w innych krajach. Zmiany mają wejść w życie po pół roku od ich ogłoszenia.