Nicole Kidman i jej wieloletnia walka o macierzyństwo

Nicole Kidman od wielu lat podkreśla, że macierzyństwo jest na samym szczycie jej listy marzeń. O tym, aby zostać biologiczną mamą marzyła od kiedy skończyła zaledwie 17 lat! Mimo to, jej droga do upragnionego posiadania dzieci była niezwykle trudna i męcząca. W wywiadzie dla „Vanity Fair” aktorka przyznała, że w przeszłości dwukrotnie straciła ciążę. Właśnie to spowodowało podjęcie decyzji o wynajęciu surogatki. Dzięki jej pomocy w lipcu 2008 roku Nicole Kidman powitała swoją pierwszą córkę o imieniu Sunday Rose. Dwa lata później, w grudniu 2010 roku, urodziło się drugie dziecko gwiazdy – również córeczka Faith Margaret. Młodsza dziewczynka również przyszła na świat dzięki pomocy mamy zastępczej.

Oprócz dwóch córek, aktorka jest także mamą dwójki adoptowanych dzieci. Nicole Kidman przysposobiła je jeszcze za czasów jej małżeństwa z Tomem Cruisem. Od tego czasu są rodzicami urodzonej w 1992 roku Isabelle oraz urodzonego w 1995 roku syna Connora Anthony’ego. Jednakże, gwiazda nie rezygnuje ze swoich marzeń i po raz kolei planuje zostać mamą. Jak donosi magazyn „New idea” Nicole Kidman i jej mąż Keith Urban zamierzają adoptować kolejne dziecko!

Zobacz też: Córka Nicole Kidman i Toma Cruise’a ma już 28 lat. Kim jest Bella Kidman Cruise?

Nicole Kidman i Keith Urban planują adopcję chłopca

Udział aktorki w pracy na planie thrillera „The Undoing” u boku niemowląt sprawił, że jej pragnienie posiadania potomstwa powróciło ze zdwojoną siłą. Media uchwyciły Nicole Kidman, która ze szczerym uśmiechem spogląda na trzymane w rękach dziecko

Nicole tylko zerknęła na to dziecko i rozczuliła się jak nigdy. Powiedziała, że odkąd poznała męża, jej marzeniem było mieć syna -  wyjawił informator, który miał okazję współpracować z Nicole Kidman na planie filmu.

Zobacz też: Partnerka Bartłomieja Topy przyznała się, że jest bezpłodna: "Czułam się gorsza"

Według doniesień medialnych, Nicole Kidman i jej mąż Keith Urban już rozpoczęli procedury adopcyjne w Stanach Zjednoczonych. Para miała skontaktować się z kilkoma agencjami, mającymi pomóc im w spełnieniu ich marzenia. Według „New idea” zakochani wybrali nawet imię dla chłopca, które miałoby brzmieć Anthony Robert. Jest to pomysł aktorki i jej męża na uczczenie pamięci po swoich zmarłych w przeciągu roku ojcach

Mimo tak dużego zaangażowania pary, pojawiły się problemy. Podobno przeszkodą w pomyślnym zakończeniu procedur jest fakt, że małżeństwo mieszka w Australii, a nie w Ameryce. Aktorka zdeklarowała się jednak powrócić do USA, na czas zakończenia wszystkich procedur.

Chcą kontynuować formalną adopcję po powrocie do Stanów Zjednoczonych, prawdopodobnie pod koniec roku. Łatwiej jest to zrobić w Ameryce niż tutaj, więc będą starać się wrócić do Nashville, gdy sytuacja związana z pandemią koronawirusa uspokoi się i ucichną polityczne niepokoje... Woleliby jednak nie odkładać tego zbyt długo – kontynuuje informator „New idea”

Aktorce i jej mężowi życzymy dużo cierpliwości i szybkiego spełnienia ich rodzicielskiego marzenia!

Zobacz też:

Monika Kuszyńska o ciąży niepełnosprawnej kobiety: „Inaczej odczuwałam bóle. Sytuacja była dramatyczna”

Okna życia w Polsce: to tutaj podrzucane są dzieci od niemowląt po te nawet już siedzące

Agnieszka Chylińska o macierzyństwie: "Solidnie mi dokopało"