Bielizna na lato: dziś najseksowniejsza bielizna przypomina taką, jaką nosiły nasze babcie!

Barchany, to pierwsze skojarzenie na myśl o bieliźnie pokolenia naszych babć - nazwa pejoratywna, tak naprawdę jest określeniem tkaniny lniano-bawełnianej, z jakiej w większości wykonane były komplety dessous. A to oznaczać może tylko jedno - naturalność. 

W 2021 roku wracamy wracamy na łono natury. Projektanci zrozumieli jak bardzo potrzebujemy mieć łagodny widok zieleni przed oczami, a na ciele czuć miękkość naturalnych tkanin. Również instagramowe it-girls lansują na swoich profilach trend #cottagecore. Odkryli Amerykę? O nie! Nasze babcie zrobiły to jak zwykle pierwsze! Dziś z ich mądrości czerpią największe marki modowe. Zobacz, które modele w rustykalnym stylu najbardziej wpadły nam w oko.

ZOBACZ TEŻ:

Bielizna na lato: biała nonszalancja 

Wiszące na sznurze, rozsiewające zapach świeżego prania - takie mamy skojarzenia związanie z białym bawełnianym modelem bielizny w rustykalnym stylu od Undress Code. Kochamy ten dziewczęcy komplet za obietnicę (spełnioną!) totalnej wygody, minifalbanki i minimalistyczną biel. Ta prostota to kwintesencja trendu cottage core, czyli powrotu do źródeł.

Bielizna na lato: la dolce vita

Tak wyobrażamy sobie bieliznę Włoszek w latach 50' - klasa, elegancja i 100% seksapilu. To wszystko znalazłyśmy w komplecie jedwabnej bielizny z kolekcji Sandry Stachury. I do tego ten kolor mlecznej kawy połączony z czarną falbanką na szortach z wysokim stanem!

Bielizna na lato: słodsza od francuskich makaroników

Każda kolejna kolekcja La Petit Trou w jednej chwili staje się obiektem pożądania wszystkich stylistek i redaktorek mody. Ale nowa letnia kolekcja Zuzy Kuczyńskiej jest jak bilet na słoneczne wybrzeże Francji. Falbanki, cytrynowa żółć, słoneczniki.... Ale ten komplet składający się z białej koszuli z rozszerzanymi rękawami i figi z delikatnymi marszczeniami z haftowanej, bawełnianej koronki w prześwitujące nieregularne plamki to już bilet do modowego nieba!

Bielizna na lato: piękna prostota 

Halka - relikt przeszłości? Kiedyś nieodzowny element każdej stylizacji. Nasze babcie nie wyszły bez niej z domu. My dziś możemy w niej wyjść nawet solo. Halka tak piękna i minimalistyczna jak ta od Rilke, może służyć również za bluzkę pod marynarkę lub zestawiona z jeansami tworzyć seksowny, francuski look. W gorące letnie noce posłuży ci też za przewiewną i przyjemną dla skóry piżamę. 3 w 1? Nasze babcie powiedziałyby - i kto miał rację?