Światowa moda stoi przed globalnym wyzwaniem – jak pogodzić zrównoważoną produkcję z nadążaniem za trendami? Jak odpowiedzieć na potrzeby klientów jednocześnie nie strasząc ich sztucznością?

 „Jestem ogromną zwolenniczką, że cokolwiek, jest lepsze niż nic. Najmniejsza rzecz może mieć ogromy wpływ. Mieszkamy na planecie z limitowanymi zasobami, musimy więc być super ostrożni w tym jak konsumujemy, jak produkujemy i dystrybuujemy – a branża mody nie powinna się wyłamywać. Każda branża zresztą musi zdawać sobie sprawę jak kierunki, które obrała w biznesie mogą wpływać na środowisko a moda luksusowa jest, co smutne, ogromnie szkodliwa. Musi być bardziej ludzka, bardziej myśląca.”, Stella McCartney.

Produkcja w przemyśle odzieżowym to drugi po petrochemii najbardziej szkodliwy czynnik dla przyrody. By koszulka miała odpowiedni fason, kolor i fakturę, musi wchłonąć jakieś 100 ml chemikaliów nieobojętnych dla zdrowia. Para dżinsów kosztuje środowisko blisko 14 tysięcy litrów wody. To 19 lat dostępu do pitnej wody dla jednego człowieka. 40 % odzieży dostępnej na rynku produkujemy z bawełny. I choć jej plantacje stanowią zaledwie 2,4 % wszelkich plantacji roślinnych na naszym globie, to pochłaniają 25 % pestycydów i 10 % innych chemikaliów używanych przy hodowli roślin.

Dlatego tak ważne są działania zmierzające w kierunku produkcji bardziej przyjaznej. Coraz więcej większych i mniejszych światowych brandów wprowadza ekologiczne linie, recyklinguje modę, stwarza odpowiednie warunki przy powstawaniu kolekcji. Polska marka Reserved też znajduje się w tym gronie - zaczęła działać intensywnie na polu zrównoważonego rozwoju. Dzieląc kolekcje na kategorie sezonowe i dedykowane, Reserved udało się stworzyć jedną z pierwszych całkowicie ekologicznych kolekcji dla kobiet w ciąży #ReservedForMum, które wymagają wyjątkowej jakości tkanin. Na wiosnę 2020 z kolei marka wprowadzi do sprzedaży kolekcję, która jest częścią globalnej strategii ECO AWARE.

W tym roku marka wprowadzi program For People For Our Planet, którego celem jest rozwiązanie problemu ekologicznego pozyskiwania energii i prowadzenia rozsądnej gospodarki wodnej, co w kolejnych latach ma doprowadzić do tego, że 30% fabryk w południowej Azji zacznie pracować według nowych reguł. Za trzy lata 100% fabryk dżinsów zostanie objętych działaniem planu, a do 2025 roku połowa odzieży z metką polskiej marki będzie produkowana zgodnie z zasadami ECO AWARE. Dzięki For People For Our Planet ślad węglowy generowany przez RESERVED zmniejszy się aż o 15%.

Działania zostały podjęte od wewnątrz – dla swoich projektantów marka wprowadziła z zakresu sustainable fashion, powstał Dział Zrównoważnego Rozwoju, wprowadzono też kartonowe opakowania z recyklingu do wysyłek dla klientów (nadają się do ponownego użytku).

W #ReservedForMum udowodniono z kolei, że moda eko i dla kobiet w ciąży da się świetnie łączyć w całość i nie musi to być „basic z gumką w pasie”. Kimonowe sukienki, luźne spodnie, klasyczne niebieskie koszule inspirowane męską garderobą, bawełniane szersze nieco sukienki zainspirowane stylem modnych Skandynawek, miękkie wiązane w pasie kardigany czy sukienki maksi w odcieniach różu na lato – cała kolekcja może śmiało wpisywać się w obowiązujące w nadchodzącym sezonie trendy.

W jej produkcji Reserved wykorzystało bawełnę organiczną (niemodyfikowane nasiona, brak pestycydów), Lenzing™ Modal z drewna bukowego czy EcoVero tkaninę pozyskiwaną w wyniku procesu zamkniętego z drewna eukaliptusa, buku i świerku.

Wiele mam narzekało do tej pory na wybór ubrań, które będą mogły nosić przez całą ciążę i po narodzinach malucha. Dopiero na przełomie lat 80-tych i 90-tych zaczęto podkreślać ciążę w sposobie ubierania. Do mody weszły sportowe dresy na co dzień, jeansy z niskim stanem pokazujące nieco brzuszek, bardziej obcisłe topy. Nie miało znaczenia czy sukienka, którą wybierzemy jest typowo dla kobiety w ciąży czy może ją założyć też dziewczyna, która dziecka bynajmniej nie oczekuje.

Teraz na półkach sieciówek znajdujemy zwykle długie tuniki, sukienki-worki, duże koszule – wszystko w podstawowej palecie barw. W tej kolekcji ubrania nie tylko rosną razem z brzuchem mamy, mają interesujące faktury i piękne wzory. Połączenie kilku interesów – wygody, podążania za trendami i mocno ekologicznego podejścia może się okazać bardzo szybko strzałem w dziesiątkę.

Metoda małych kroków może, jak mawia m.in. Stella McCartney, projektantka, która od lat przy tworzeniu kolekcji bierze pod uwagę dobro środowiska naturalnego, prowadzić do czegoś wielkiego.