Fortuna post-mortem. Obolały, skrajnie osłabiony i łysy, w takim stanie Michael Jackson wydał ostatnie tchnienie o świcie, przed oczekiwanym przez cały świat come-backiem. Ekscentryczny i nieodgadniony gwiazdor zostawił po sobie gigantyczne dzieło muzyczne, trójkę dzieci i 500 milionów dolarów długu. Dzisiaj, jest legendą, światową ikoną i … niewysychającym źródłem dochodów!

W ponad rok po odejściu, Król Popu ciągle przyciąga wielbicieli. Według magazynu Forbes, z 275 milionami dolarów, Michael znalazł się na czele listy nieżyjących gwiazd, „zarabiających” pieniądze.

Suma zebrana po śmierci MJ w ciągu 12 miesięcy, przewyższa dochody istniejących grup U2 i AC/DC razem wziętych w tym samym okresie. Wygraną w tej kategorii, zapewniły udziały w firmie Sony/ATV, film „This Is It!” oraz wzmożone zainteresowanie muzyką i klipami piosenkarza.

Za życia, Michael Jackson nigdy nie należał do najbardziej wpływowych i majętnych gwiazd. W tym roku, nie tylko zajął pierwsze miejsce na specyficznej liście, ale również pobił konkurentów, zbierając kwotę równą sumie zysków dwunastu innych gwiazd figurujących w zestawieniu.

Drugie miejsce przypadło innemu Królowi, czyli Elvisowi Presleyowi (60 milionów euro), dzięki wpływom z biletów wstępu do rezydencji gwiazdora w Graceland oraz spektaklu Cirque du Soleil w Las Vegas. Dalsze miejsca, zajmują autor „Władcy pierścieni” J.R.R. Tolkien, Charles Schulz, ojciec Snoopy`ego, niejaki John Lennon, geniusz Albert Einstein oraz wirtuoz gitary Jimi Hendrix.

W ubiegłym roku, dzięki sprzedaży na aukcji niepowtarzalnej spuścizny kreatora zorganizowanej przez jego partnera Pierre`a Bergé, na czele makabrycznej listy znalazł się projektant Yves Saint Laurent, (który zmarł na raka mózgu w wieku 71 lat 1 czerwca 2008). Jego majątek osiągnął kwotę 350 milionów dolarów (238 milionów euro).

W najnowszym rankingu, zabrakło natomiast Marilyn Monroe, James`a Deana i Steve`a McQueena…, stałych bywalców Top 10 listy Forbesa.