Katarzyna Lichosik ma 30 lat, mieszka w Łodzi. Pracuje jako fizjoterapeutka, głównie z osobami starszymi. Pasjonuje ją fotografia. W wolnych chwilach robi zdjęcia, głównie kulinarne.

Uroda

Ekspert: makijażystka Kamila Bukowska dla AA Wings of Color

Kiedy Katarzyna pojawiła się na castingu, nie byliśmy pewni, czy to miejsce dla niej. Szczupła trzydziestolatka z długimi nogami nie potrzebuje przecież metamorfozy. Ale Kasia opowiedziała nam o swojej potrzebie zmiany. Przeszkadzała jej poszarzała cera, zmarszczki i nieidealny uśmiech. Potrzebowała też konkretnych wskazówek dotyczących fryzury, makijażu i stroju. Po prostu musiała poczuć się bardziej kobieco. Gdy spotkałyśmy się w studiu, wiedziałyśmy, że plan udał się w stu procentach. Nowa Kasia stanęła przed nami z promienną skórą, nowym uśmiechem i fryzurą, gotowa na ostateczną przemianę. Stylistka przyniosła dla naszej bohaterki kolorowe ubrania, do których makijażystka Kamila dopasowała nowy, pełen energii make-up. W końcu mogła poszaleć! Na początku nałożyła podkład, który perfekcyjnie koryguje niedoskonałości
i ujednolica koloryt skóry. Korektorem z tej samej serii zatuszowała cienie pod oczami. Oba kosmetyki utrzymują się nawet do 16 godzin, więc to świetny wybór na upalne lato. Następnie makijażystka musnęła policzki Kasi lekkim różem, co ociepliło cerę. Więcej uwagi poświęciła na makijaż oczu. Czarną kredką narysowała linie na górnych powiekach, a potem wytuszowała rzęsy maksymalnie wydłużającą maskarą. Dodatkowo użyła też mydełka do brwi, którym wyczesała włoski i nadała im idealny kształt. Na koniec usta. Kamila sięgnęła po kryjący błyszczyk w odcieniu fuksji. Ten kolor pięknie podkreślił usta i uśmiech naszej czytelniczki. Wygląda jak gwiazda!

Dobry korektor to podstawa. Makijażystka wybrała ten o przedłużonej trwałości i dobrym kryciu. Najpierw trzeba zrobić kilka kropek, a potem wklepać kosmetyk palcami. Dzięki temu cienie znikają w jednej chwili. Zamiast szminki można użyć kryjącego błyszczyka. Nadaje wyrazisty odcień, a jednocześnie pięknie lśni. Do tego ma wspaniały poziomkowy zapach i długo utrzymuje się na ustach. Doskonały na lato. Przezroczyste mydełko pozwala precyzyjnie wyczesać włoski. Jednocześnie nadaje im ładny kształt, dodaje objętości i poprawia ich kondycję. Efekt jest bardzo naturalny. 

Twarz

Dr Paulina Dobrzyńska-Gziut to ekspert medycyny estetycznej. Jest w trakcie specjalizacji z anestezjologii i intensywnej terapii. Skończyła podyplomowe studia medycyna estetyczna dla lekarzy na Górnośląskiej Wyższej Szkole Handlowej w Katowicach. Wciąż doszkala się w temacie medycyny estetycznej. Pasjonuje się nieoperacyjnymi, małoinwazyjnymi metodami leczenia wiotkości skóry, jak np. przeszczep tłuszczu. Z mężem, również lekarzem, prowadzi klinikę medycyny estetycznej GDG Spec-Med w Szczecinie. Więcej na: gdgspecmed.pl

Zobacz także:

Kasia trafiła w ręce dr Pauliny-Dobrzyńskiej Gziut. Efekty jej pracy to najlepszy dowód, że nawet w młodym wieku zabiegi mają sens.

Mimo młodego wieku Katarzyna bardzo chciała skorzystać z zabiegów medycyny estetycznej. Dr Paulina Dobrzyńska–Gziut dobrała je tak, by zachować naturalny efekt i jednocześnie pobudzić skórę do odnowy. 

– Wcale się nie zmieniłam, za to moja skóra jest w doskonałej kondycji. Kocham też moje nowe usta – mówi Kasia.

Dziś w gabinetach na topie jest tzw. medycyna regeneracyjna. Chodzi o to, by poprawić jakość skóry. Dlatego takie zabiegi są idealne także dla młodych kobiet, bo działają profilaktycznie. Dr Paulina Dobrzyńska-Gziut nie miała wątpliwości, że to rozwiązanie dla Kasi. Zdecydowała się na nowoczesny zabieg z wykorzystaniem tłuszczu pacjentki. Po znieczuleniu miejscowym pobrała komórki tłuszczowe z obu stron brzucha Kasi, czyli boczków, specjalną podwójną strzykawką Arthrex. Taką strzykawkę potem umieszcza się w wirówce, by uzyskać jak najwięcej czystego tłuszczu i usunąć frakcję olejową. Jednocześnie uzyskuje się cenne komórki macierzyste. Tak przygotowany materiał nadaje się do podania w skórę. Dr Dobrzyńska-Gziut podała preparat przy pomocy kaniuli w dolinę łez, okolice dolnej powieki oraz na policzki. Taki zabieg poprawia jakość skóry i skutecznie odmładza. U Kasi natychmiast zniwelował widoczne podkówki i sprawił, że policzki się uniosły, a przez to zmniejszyły się bruzdy nosowo-wargowe. Dodatkowo podanie „własnego materiału” jest całkowicie bezpieczne, nie uczula, więc to opcja dla każdego. 

Niewielkie poprawki 

Kasia oprócz pozbycia się cieni pod oczami marzyła też o większych ustach. Dr Paulina Dobrzyńska-Gziut użyła więc preparatu Saypha Filler Lido z kwasem hialuronowym i lidokainą. Wystarczyło podać odrobinę w górną wargę i nieco mniej w dolną, by usta delikatnie powiększyć i nadać im ładny kształt. Jednocześnie efekt jest bardzo naturalny, co zachwyciło naszą czytelniczkę. Teraz może podkreślać usta kolorowymi pomadkami. Doktor dodatkowo użyła też nowoczesnego preparatu Juvenus Strong. To tzw. biostymulator, czyli jego zadaniem jest poprawa jakości skóry, nawilżenie i regeneracja. Jednocześnie daje naturalne efekty i nie zmienia rysów twarzy. Dr Dobrzyńska-Gziut podała go m.in. w okolice żuchwy. To zapobiega opadaniu skóry, a tym samym spowalnia starzenie.

 

Zęby

Ekspert: lek. dent. Magdalena Radziejewska - stomatolog, protetyk - enel-med stomatologia, oddział Atrium Plaza w Warszawie, stomatologia.enel.pl

Katarzyna wzorowo dbała o swój uśmiech, a mimo to nie była nim zachwycona.

– Te zęby po prostu do mnie nie pasowały! Teraz czuję się jak gwiazda! – opowiada.

Podczas pierwszej wizyty u dr Magdaleny Radziejewskiej nasza czytelniczka usłyszała wiele pochwał. Po wstępnych badaniach okazało się, że jej zęby są w doskonałej kondycji, ponieważ Kasia dba o nie regularnie. Gdy doktor wykonała dodatkowo pantomogram, badanie potwierdziło brak ubytków. Wiadomo było więc, że problem naszej czytelniczki dotyczy jedynie estetyki. Kasia skarżyła się na stłoczenia i rotacje przednich zębów w szczęce, przez co wydawały się mniejsze i niesymetryczne, więc niechętnie się uśmiechała. Doktor Radziejewska postanowiła to zmienić.

Droga do ideału

Na początek u Kasi wykonano zabieg GBT, czyli unikatowe ośmioetapowe oczyszczanie wszystkich zębów i tkanek miękkich, w tym języka i podniebienia. To bardzo ważne, gdyż kamień i osad gromadzące się na zębach są przyczyną chorób dziąseł i stanów zapalnych.

Tak przygotowane zęby po krótkim czasie mogły zostać wybielone laserem Smart. Jest to skuteczna i szybka metoda, a efekty widoczne są natychmiast. Jej zaletą jest też to, że nie powoduje nadwrażliwości zębów. W przypadku Kasi udało się rozjaśnić odcień szkliwa o kilka tonów już podczas jednej wizyty.

Dzięki temu dr Radziejewska mogła dopasować w odcinku przednim korony porcelanowe (2 jedynki i 2 dwójki) w śnieżnobiałym kolorze, tak jak chciała tego nasza czytelniczka. Konieczne było też dokładnie ustalenie długości i kształtu nowych zębów. Od początku Kasia wiedziała więc, jaki będzie finał metamorfozy. Doktor Radziejewska na czas zamontowania ostatecznej pracy wykonała u naszej czytelniczki korony tymczasowe. Technik dentystyczny w tym czasie wykonał ostateczne korony cyrkonowe, które podczas ostatniej wizyty mogła założyć dr Radziejewska. Nasza czytelniczka była wprost zachwycona wyglądem przednich zębów. Dzięki zastosowaniu koron pozbyła się stłoczeń, uzyskała wymarzony kształt i kolor. Dr Radziejewska poszła o krok dalej. Aby efekt był pełny, wykonała również licówkę kompozytową na górnej trójce, która była lekko zrotowana. Dzięki temu poprawiła jej kształt i dopasowała ją do pozostałych. Ponieważ licówkę wykonała materiałem w technologii nanohybrydowej, udało się dobrać idealnie jej odcień. Dzięki temu sama licówka jest nie do odróżnienia od naturalnego zęba. W tej chwili uśmiech Katarzyny zdecydowanie różni się od dawnego. Jest wręcz idealny, a przy tym zęby wyglądają naturalnie. Nawet biel nie jest przesadzona, co często psuje efekt ostateczny.

Dzięki pracy dr Magdaleny Radziejewskiej i jej zespołu Kasia może uśmiechać się w pełni bez kompleksów. Dzięki temu jest bardziej pewna siebie, co dało się zauważyć podczas sesji.

Proste kroki do idealnego uśmiechu

Nie tylko dzięki regularnym wizytom u dentysty można się cieszyć zdrowymi, pięknymi zębami. Od nas zależy, na jak długo utrzymają się efekty leczenia. Odpowiednia higiena to podstawa, więc warto dbać o uśmiech, niezależnie od tego, gdzie jesteśmy.

Przed nami czas wakacji, częstych wyjazdów, ale to nas nie zwalnia z właściwego dbania o zęby. Do bagażu, oprócz pasty, spakujmy szczoteczkę soniczną. W przeciwieństwie do zwykłej, turystycznej precyzyjniej usuwa zanieczyszczenia. Ma miękkie dwupoziomowe włosie z cienkimi końcówkami, dzięki czemu usuwa więcej płytki nazębnej poniżej linii dziąseł. To pomaga lepiej zadbać o ich kondycję i przeciwdziała paradontozie. W podróży idealnie sprawdzi się model na baterie, przez co nie musimy zabierać ze sobą żadnych kabli ani ładowarek. Dzięki temu też oszczędzimy miejsce w bagażu. 

Trzeba pamiętać o higienie dziąseł. Nieodpowiednia powoduje namnażanie się bakterii w jamie ustnej, co jest przyczyną chorób przyzębia i stanów zapalnych. Warto mieć pod ręką szczoteczki międzyzębowe, które są dostępne w niewielkim, wygodnym opakowaniu, więc zmieszczą się w każdej torebce. Szczoteczki są wygięte w łuk i w przeciwieństwie do nici dentystycznych delikatniejsze dla dziąseł, bo mają supermiękkie gumowe włosie. Łatwo nimi oczyścić przestrzenie międzyzębowe, nawet po posiłku w czasie podróży samolotem. Na wakacje warto zabrać też ze sobą płyn do płukania, który można przelać do mniejszej buteleczki. Najlepiej sprawdzi się ten z wyciągami, m.in. rumianku i imbiru, które działają kojąco na dziąsła. Zapobiega osadzaniu się bakterii i chroni przed próchnicą.

Włosy

Katarzyna miała bardzo długie, rozjaśniane włosy.

– Nie zmieniałam fryzury od lat, a chciałam poczuć się bardziej kobieco. Jak teraz – mówi.

Zdaniem fryzjerki Magdy czasem mniej znaczy lepiej. Tak było w przypadku włosów Kasi. Rozjaśnianie końców znacznie odbiło się na ich kondycji, a blond rozmywał rysy twarzy. Z kolei długość sprawiała, że fryzurze brakowało lekkości. Magda zaproponowała Kasi powrót do natury. Jasny, mało wyrazisty kolor włosów zmieniła na czekoladowy brąz. Dodała też kilka refleksów w lekko kasztanowej tonacji, które pięknie połyskują w słońcu. Nowy odcień sprawił, że natychmiast oczy Kasi stały się bardziej widoczne, a jej skóra nie wydaje się już zmęczona. Ważną rolę odegrało też cięcie. Kasia nosiła bardzo długie włosy z przyzwyczajenia, choć nie zawsze to było wygodne. Teraz ma włosy do ramion. Może je falować, prostować, spinać i w każdej wersji będzie wygląda modnie i kobieco. Tak jak chciała.

Moda

Katarzyna jest fizjoterapeutką. Jej codzienny strój to przede wszystkim dżinsy i T-shirty. Chciała do swojej garderoby wprowadzić więcej kobiecości i nauczyć się komponowania kapsułowej szafy. Stylistka zaproponowała Marcie kokieteryjne zestawy z przewagą sukienek i spódnic oraz zestaw z kolorowymi szerokimi spodniami, w którym również wygląda się seksownie i kobieco. Taki efekt można uzyskać dzięki podkreślonej talii, dekoltom oraz szpilkom. Stylizacje są w mocnych energetycznych kolorach, które ładnie komponują się ze sobą.

– Urzekła mnie sukienka w kropki, to mój faworyt. Ale co było zaskoczeniem, świetnie się czułam w zestawach w wyraźnych barwach. Na pewno latem będę ubierała się bardziej kolorowo. Mam wzór, z którego będę czerpać inspiracje – powiedziała nasza bohaterka.