Joanna Troszczyńska: Ma 53 lata, mieszka w małej wsi pod Hajnówką. Ma dwoje dorosłych dzieci oraz 5-letnią wnuczkę Zoję. Pasjonuje się drewnem. Ze starych desek robi ramki do obrazów i luster. Pracuje w szpitalu powiatowym, gdzie zajmuje się prawami pacjentów.

Uroda

Ekspert: makijażystka Kamila Bukowska dla AA Wings of Color

Joanna podczas castingu zrobiła na nas dobre wrażenie. Energiczna, komunikatywna, pewna siebie. Opowiedziała historię o swojej przeprowadzce z miasta na wieś, pomocy ludziom i totalnej zmianie życia. Przyznała, że schudła ponad 30 kilogramów, więc zgłoszenie się do nas miało być kontynuacją jej przemiany. Tego potencjału nie można było zmarnować, więc już kilka tygodni później Joanna trafiła do gabinetu medycyny estetycznej. Potem przyszedł czas na zmianę fryzury, aż w końcu spotkałyśmy się na sesji. Tu trafiła w ręce makijażystki Kamili. Nasza ekspertka chciała, by nowy make-up był naturalny i świeży, bo to odejmuje lat. Na początku nałożyła podkład o doskonałym kryciu, który perfekcyjnie koryguje niedoskonałości oraz ujednolica koloryt skóry, gwarantując 16 godzin trwałości makijażu. Zawarty w nim pielęgnacyjny skwalan i kwas hialuronowy dbają o jej nawilżenie. Następnie sięgnęła po korektor do zamaskowania wszelkich niedoskonałości, przebarwień i cieni, także pod oczami. Delikatnym różem musnęła lekko policzki Joanny, dzięki czemu cera naszej bohaterki odzyskała zdrowy wygląd. Następnie czarnym eyelinerem narysowała kreski tuż przy linii rzęs, by optycznie „otworzyć” oko. Makijażystka użyła też odrobiny szmaragdowego cienia i mocno wytuszowała rzęsy. Wówczas spojrzenie Joanny nabrało głębi, a piękny kolor jej oczu stał się wyrazisty. Na koniec wystarczyło tylko lekko podkreślić usta błyszczykiem w odcieniu nude. W takim wydaniu Joanna wygląda o wiele młodziej.

Do aplikacji fluidu najlepiej użyć zwilżonej gąbki. Następnie trzeba dokładnie rozprowadzić produkt na skórze ruchem stemplującym. Dzięki temu make-up jest precyzyjny i trzyma się dłużej. Aby rzęsy wyglądały naturalnie i były gęstsze, najlepiej użyć maskary z klasyczną szczoteczką, która maksymalnie pogrubia i zwiększa objętość rzęs. Olśniewający efekt gwarantowany! Błyszczyk w subtelnym odcieniu to dobre rozwiązanie dla kobiet, które nie przepadają za pomadkami. Nadaje ładny kolor, a jednocześnie pozostawia modny połysk.

Twarz

Lek. med. Hubert Gziut to ekspert medycyny estetycznej oraz chirurg plastyczny w trakcie specjalizacji. Skończył m.in. Wydział Lekarski Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Na koncie ma także niemal dwuletni staż w Klinice Chirurgii Plastycznej w Policach. Cały czas rozwija się i uczestniczy w kursach i szkoleniach z zakresu medycyny estetycznej. Prywatnie razem z żoną, również lekarką, prowadzi klinikę medycyny estetycznej GDG Spec-Med w Szczecinie. Więcej informacji na: gdgspecmed.pl

Zobacz także:

To naprawdę możliwe, by w kilka godzin odjąć sobie nawet 10 lat. Wizyta u dr. Huberta Gziuta podziałała na Joannę jak eliksir młodości.

– Kiedy schudłam, moja twarz dosłownie opadła, a na to nie pomaga żaden krem. Dzięki zabiegom skóra jest naprawdę w doskonałej formie. Sprężysta, gładka, piękna! – cieszy się.

W okolicach 50. owal twarzy znacząco się zmienia, zwłaszcza dolna część twarzy. Pojawiają się chomiczki, czyli nadmiar skóry w okolicach żuchwy. Do tego dochodzi utrata jędrności. Tak właśnie było z Joanną. Dr Hubert Gziut postanowił więc zrobić wszystko, by skóra naszej bohaterki odzyskała dawną gęstość. Najpierw podał znieczulenie, by wszystkie zabiegi były bardziej komfortowe. Potem sięgnął po preparat Saypha Volume Plus, który zawiera usieciowany kwas hialuronowy. Podany w policzki sprawia, że lekko się one unoszą, co przy okazji spłyca bruzdy nosowo-wargowe. Przy dużej utracie objętości same wypełniacze nie wystarczą, dlatego dr Gziut użył nici liftingujących Princess Barb 4D. Wprowadza się je w skórę przy pomocy kaniuli, czyli długiej, tępo zakończonej igły. Na całej długości nici są haczyki, które silniej mocują je w skórze. W niewidoczny sposób unoszą ją, co poprawia owal i zapewnia efekt liftingu. Z czasem nici się rozpuszczają, a wokół nich dochodzi do stymulacji kolagenu. To sprawia, że przez długi czas możemy cieszyć się znakomitym wyglądem. 

Pora na drobne korekty

Oprócz poprawy owalu u Joanny trzeba było zająć się też okolicami oczu. Dolinę łez doktor ostrzyknął preparatem Saypha Filler, co zmniejszyło widoczność cieni. Dodatkowo sięgnął również po nowoczesny preparat Juvenus Strong do mezoterapii okolic oczu. To tzw. biostymulator, który nawilża, liftinguje i chroni przed szkodliwym wpływem wolnych rodników. Sprawia, że spojrzenie wygląda na młodsze i wypoczęte. Ten preparat doktor podał też w okolice ust, by spłycić tzw. marionetki, czyli poprzeczne zmarszczki. Kolejnym krokiem było wymodelowanie koniuszka nosa i podbródka preparatem Saypha Filler Lido. Zawiera lidokainę, która dodatkowo znieczula. Ten preparat posłużył doktorowi także do delikatnej korekty ust. Wystarczyło dosłownie kilka ukłuć, by ładnie nawilżyć wargi i przywrócić im naturalny, malinowy odcień.

Zęby

Stomatolodzy podkreślają: dobra profilaktyka sprawia, że wystarczy raz na pół roku skontrolować zęby u dentysty. By jednak cieszyć się pięknym uśmiechem, trzeba pamiętać także o dziąsłach.

Dla zachowania ładnego uśmiechu nie wystarczy tylko szczotkowanie zębów. Nieodpowiednia higiena powoduje namnażanie się bakterii w jamie ustnej, co jest przyczyną rozwoju chorób przyzębia. Sprzyja też stanom zapalnym dziąseł. Taki stan wpływa z kolei na kondycję całego organizmu. Badania dowodzą, że stany zapalne dziąseł mogą zwiększać ryzyko m.in. schorzeń układu sercowo-naczyniowego czy poważnych chorób w obrębie gardła, przełyku i krtani.

Najlepsze dla zdrowia

Dla dobra zębów i dziąseł zwykłą szczoteczkę warto zastąpić soniczną. Ma miękkie, dwupoziomowe włosie z cienkimi końcówkami, dzięki czemu usuwa więcej płytki nazębnej poniżej linii dziąseł. To pomaga lepiej zadbać o ich kondycję i przeciwdziała paradontozie. Warto też używać pasty z wyciągami z granatu, aloesu, rumianku i koenzymem Q10. Chroni przed wolnymi rodnikami i próchnicą, a jednocześnie pomaga w rewitalizacji dziąseł. Kolejnym ważnym etapem powinno być czyszczenie przestrzeni międzyzębowych. Z tym najlepiej radzą sobie szczoteczki międzyzębowe. To unikatowe wykałaczki dentystyczne, wygięte w łuk. W przeciwieństwie do nici dentystycznych są delikatniejsze dla dziąseł, bo mają supermiękkie gumowe włosie. Na koniec codziennego rytuału warto płukać usta przez 30 sekund płynem. Zapobiega osadzaniu się bakterii na powierzchni zębów, przeciwdziała próchnicy, a dzięki wyciągom z rumianku i imbiru działa kojąco na dziąsła.

Fryzura

Ekspert: Magda Szczepka, stylistka fryzur, Zakład Mąż Fryzjerki, ul. Wilcza 26, Warszawa

– Długo byłam blondynką i wydawało mi się, że wyglądam OK. Teraz widzę, że brąz lepiej pasuje do mojej karnacji i koloru oczu – przyznaje zadowolona bohaterka.

Joanna może pochwalić się dość gęstymi włosami, więc fryzjerka Magda nie chciała drastycznie zmieniać jej fryzury. Krótkie pasma dobrze się układają, mają świetną objętość i są modne. Zupełnie inaczej było jednak z kolorem włosów naszej bohaterki. Żółtawy blond sprawiał, że cera Joanny wyglądała na zmęczoną. Na dodatek rozjaśnianie mocno przesuszyło i zniszczyło pasma, więc Magda musiała je przyciemnić. Na całą długość nałożyła farbę w odcieniu ciepłego brązu, a u nasady odrobinę czekoladowego. Dzięki temu efekt jest naturalny, a odrost nie rzuca się potem w oczy. Nowy kolor sprawił, że twarz Joanny nabrała blasku, a jej oczy stały się bardziej wyraziste. Nowy kolor z pewnością ją odmłodził!

Pielęgnacja włosów

Ekspert: Marcelina Jaros-Sanecka, brand manager, marki Marion

Marzeniem Joanny są włosy w dobrej kondycji, ale i jak najrzadsze wizyty u fryzjera. – Czasem jestem tak zabiegana, że nie mam czasu pójść do salonu. Teraz wiem, jak zadbać o włosy w domu – cieszy się.

Nasza bohaterka ma piękne, gęste włosy, ale ich struktura jest wysokoporowata. To sprawia że są podatne na przesuszanie, mają skłonność do falowania, przez co puszą się i nie zawsze wyglądają dobrze. By to zmienić, eksperci Marion polecili Joannie wyjątkowy zabieg w czepku. To idealny sposób na regenerację włosów zniszczonych. Czepek jest nasączony ekstraktem z brzozy, który wspomaga poprawę kondycji włosów. Zawiera też keratynę, przywracającą pasmom elastyczność. Wystarczy założyć czepek na umyte włosy i odczekać kwadrans. Po jego użyciu pasma są miękkie i odżywione. Dla najlepszych efektów domowej pielęgnacji eksperci polecili naszej bohaterce również delikatny wegański szampon koloryzujący w odcieniu średniego brązu. Dzięki temu Joanna sama w domu będzie mogła poradzić sobie z odrostami. Szampon jest prosty w użyciu i idealnie pokrywa siwe włosy, nadając im kolor niemal identyczny z uzyskanym w salonie. Dodatkowo kosmetyk nie zawiera szkodliwego amoniaku, jest więc delikatny zarówno dla skóry głowy, jak i włosów. Z kolei dzięki wyciągom z ziół, m.in. nagietka, arniki oraz nasturcji, pielęgnuje włosy. W przypadku suchych pasm Joanny ważna jest też dołączona do szamponu odżywka. Zawiera witaminy, olej awokado i masło shea, dzięki czemu nawilża pasma i dodaje im zdrowego blasku. Efekt koloryzacji utrzymuje się do 24 myć.

Moda

Ekspert: Marta Siniło, stylistka

Joanna jest aktywną osobą. Mieszka w pobliżu Puszczy Białowieskiej, a dzień najczęściej zaczyna od biegania po lesie. Chciała wpleść do swojej garderoby trendy oraz połączyć sportowy luz ze stylowym wyglądem. Akurat tak się składa, że obecnie główny nurt w modzie stawia na łączenie stylów. Wykorzystałyśmy to, kojarząc sportową parkę z eleganckimi spodniami, a do zwiewnej sukienki zaproponowałyśmy tenisówki. Dżinsy zestawiłyśmy z romantyczną bluzką oraz z marynarką – w obu przypadkach stylizacji dopełniają sportowe buty. Sukienka szmizjerka z awangardowym wzorem i klapki to sposób na swobodną elegancję. 

– Podoba mi się dodawanie sportowych butów do eleganckich ubrań. Propozycje z sukienkami spełniają moje marzenie, bo czuję się w nich pięknie, kobieco, a jednocześnie swobodnie – powiedziała nasza bohaterka.