Iza ma 49 lat, mieszka w Piekarach Śląskich. Mężatka, miłośniczka nart, wycieczek pieszych i jazdy na rowerze. Od ponad dwóch dekad pracuje w firmie z artykułami Farmaceutycznymi i dziecięcymi.

Uroda

Ekspert: makijażystka Kamila Bukowska dla AA Wings of Color

Izabela podczas castingu podkreślała, że w jej życiu niewiele się zmienia. Jest w stałym związku, ma od lat tę samą pracę, którą bardzo ceni. Jedyne zmiany zaczęła dostrzegać w wyglądzie. Zauważyła, że z czasem jej cera straciła blask, pojawiły się nowe zmarszczki. Zgłosiła się więc do metamorfoz. Od razu wiedzieliśmy, że stoi przed nami jedna z najbardziej zdeterminowanych uczestniczek naszej akcji. I nie pomyliliśmy się ani trochę. Metamorfoza Izabeli była rozłożona w czasie, a nasza bohaterka cierpliwie stawiała się na każdej wizycie u stomatologa czy specjalisty medycyny estetycznej. Tuż przed finałem czekała ją zmiana fryzury, a w dniu sesji stylu ubierania się i, co istotne, make-upu. Kiedy trafiła w ręce makijażystki Kamili, uważnie słuchała rad ekspertki, by czegoś się nauczyć. Nasza specjalistka doradziła jej przede wszystkim, by kosmetyki dobierać do rodzaju cery. Iza ma skłonność do pękających naczynek, a jednocześnie do przetłuszczania się skóry. Dlatego na początek makijażystka użyła rozświetlającej bazy, a potem fluidu o przedłużonej trwałości. Ten kosmetyk ma beztłuszczową formułę, więc nie zapycha porów. W składzie ma też kwas hialuronowy, który dodatkowo nawilża cerę. Po jego użyciu twarz Izy zyskała blask i równomierny koloryt. Potem ekspertka użyła korektora, by zamaskować drobne niedoskonałości. Kolejnym krokiem był makijaż oczu. Nasza czytelniczka miała robioną operację powiek, więc Kamila mogła śmiało zdecydować się na malowanie kresek. Użyła do tego czarnego eyelinera, którym narysowała lekko wywinięte linie. Pokazała też naszej bohaterce, jak to robić na co dzień, by makijaż wyglądał subtelnie, ale efektownie. Potem wystarczyło jedynie podkreślić rzęsy maskarą, a brwi mydłem do stylizacji. Na koniec Kamila pomalowała usta błyszczykiem w odcieniu zgaszonego różu.

Najlepszy przyjaciel
Podkład powinien ukrywać niedoskonałości i dbać o cerę. Ten z kwasem hialuronowym idealnie nadaje się do każdego rodzaju cery. Nawilża, rozświetla, a do tego jest bardzo trwały.

Zobacz także:

W rozmiarze XL
Wystarczy jedno pociągnięcie pogrubiającą maskarą, by rzęsy nabrały objętości. Podczas malowania warto wyciągać włoski ku górze. To pięknie je unosi.

Subtelne lśnienie
Jeśli mocniej malujemy oczy, usta powinny być bardziej neutralne. Kryjący błyszczyk w odcieniu jasnego różu to strzał w dziesiątkę. Barwi usta i pięknie lśni. Świetny do pracy, a także na wieczór.

TWARZ

Ekspert: Dr Adam Srebrzyński to specjalista chirurgii ogólnej i lekarz medycyny estetycznej. Prowadzi Silver Clinic w Łodzi, gdzie wykonuje zabiegi z zakresu medycyny estetycznej i chirurgii. Członek kilku krajowych i międzynarodowych towarzystw medycyny anti-aging. Od kilku lat szkoli kolejne pokolenia lekarzy w zakresie medycyny estetycznej. Więcej na: silverclinic.pl

Iza bała się sztucznego efektu. Niepotrzebnie! Po zabiegach u dr Adama Srebrzyńskiego wygląda naturalnie i o wiele młodziej.

– Za rok kończę 50 lat. Chciałam coś zmienić, ale nie wiedziałam, czego się spodziewać po zabiegach. Tymczasem czuję się świetnie w nowym wydaniu. Dziś wiem, że strach ma wielkie oczy – mówi nasza bohaterka.

Wizytę w gabinecie dr Adama Srebrzyńskiego Iza wspomina bardzo dobrze. Doktor rozwiał wszelkie jej obawy i zapewnił, że zależy mu na naturalnym efekcie metamorfozy. Chciał przede wszystkim poprawić owal twarzy, który z wiekiem zaczyna opadać. Po znieczuleniu sięgnął więc po preparat Saypha Volume z kwasem hialuronowym i podał go w okolice czoła, by lekko unieść brwi. Potem użył Saypha Volume Plus z kwasem hialuronowym o silnych właściwościach unoszących. Przy pomocy kaniuli, czyli długiej tępej igły, podał go w policzki, okolice kości jarzmowych i żuchwy. Dzięki temu górna część twarzy nabrała objętości, owal uniósł się, a podwójny podbródek przestał rzucać w oczy. By wzmocnić ten efekt, doktor użył preparatu z polinukleotydami Nucleofill Strong. Poprawia jakość skóry i sprawia, że rezultaty są naturalne, nieprzerysowane. Następnym krokiem była korekta zmarszczek wokół ust, tzw. marionetek. Biegną od dolnych kącików w dół, a przez to nadają twarzy smutny wyraz. Wystarczyło kilka ukłuć preparatem Saypha Filler Lido, by się ich pozbyć. Dr Srebrzyński użył go też do wypełnienia bruzd nosowo-wargowych, dzięki czemu twarz Izy już po chwili zyskała pogodny wygląd. Tym samym preparatem delikatnie
powiększył usta. Już po chwili stały się symetryczne i zmysłowe. 

Piękniejszy owal, młodsze spojrzenie

Doktorowi zależało na widocznym efekcie liftingu, więc zdecydował się na zastosowanie nici Princess Barb 4D. Nici te na całej długości mają haczyki, które silnie mocują je w skórze. Wprowadzane są przy pomocy kaniuli. W przypadku Izy doktor użył po 3-4 nici po każdej stronie, zaczynając od żuchwy i kierując się ku górze. Ten zabieg od razu uniósł opadającą skórę. Z czasem nici rozpuszczają się, a wokół nich tworzy się kolagen. Stanowi on naturalne rusztowanie unoszące skórę, co daje efekt liftingu na długi czas. By w pełni odmłodzić naszą czytelniczkę, dr Srebrzyński w kolejnym terminie przeprowadził dodatkowo blefaroplastykę.
To zabieg, który polega na wycięciu nadmiernej ilości skóry powiek. Wykonuje się go w znieczuleniu miejscowym. Po kilku dniach zdejmuje się szwy i wtedy trzeba masować skórę oraz używać maści na blizny. Cały czas trzeba też chronić oczy przed słońcem. W przypadku Izy rekonwalescencja trwała dość krótko, ale wszystko zależy od indywidualnych odczuć. U naszej czytelniczki efekt jest spektakularny. Oczy wydają się większe, a spojrzenie młodsze.

ZĘBY

Ekspert: lek. dent. Ewelina Sieroń-Kałuża stomatolog, enel-med stomatologia, oddział Chorzowska w Katowicach, stomatologia.enel.pl

Uśmiech był moim wielkim kompleksem – przyznaje Iza. – Teraz nie schodzi mi z twarzy. Jestem zachwycona nowym wyglądem! – mówi.

Iza chciała stać się pewną siebie kobietą, ale bez pięknego uśmiechu jest to niemal niemożliwe. Tymczasem totalna metamorfoza zębów to niełatwe zadanie. Wymaga doświadczenia, wiedzy i wyjątkowego poczucia estetyki. Na szczęście Iza trafiła do dr Eweliny Sieroń-Kałuży pracującej w enel-med stomatologia, oddział Chorzowska w Katowicach, która wykonała swoją pracę wzorowo. Na wszystko potrzeba było jednak czasu. Pierwszym krokiem w każdej dużej przemianie jest dokładna diagnostyka i plan leczenia. Tu szczególnie ważne było zdanie Izy, która omówiła z lekarzem swoje oczekiwania dotyczące kształtu i długości zębów oraz całościowego wyglądu uśmiechu. Potem konieczne było wykonanie pantomogramu, który jest niezbędny do podjęcia leczenia protetycznego. To badanie pokazało, że zęby naszej bohaterki wymagają leczenia zachowawczego, a niektóre także enododontycznego (kanałowego). Zajęła się tym dr Joanna Sokalla-Melon z oddziału Chorzowska Katowice. To ważne, by zęby były całkowicie zdrowe, bo dopiero wtedy można wykonać korony czy licówki. Bez tego pełna metamorfoza uśmiechu byłaby niemożliwa. Po wyleczeniu zębów Iza ponownie trafiła do dr Eweliny Sieroń-Kałuży. Wspólnie ustaliły, że aby osiągnąć najlepszy efekt, trzeba wykonać aż 20 koron ceramicznych na podbudowie cyrkonowej.

Droga po piękny uśmiech

Aby nasza czytelniczka mogła łatwiej wyobrazić sobie swój przyszły uśmiech i ostatecznie zaakceptować nowy kształt zębów, dr Sieroń-Kałuża wykonała mock-up. Jest to robocza, tymczasowa praca, którą zakłada się na zęby. Dzięki temu można obiektywnie ocenić w pełni nowy uśmiech oraz wstępnie się do niego przyzwyczaić. Daje to również możliwość późniejszego wprowadzenia zmian. Iza była zachwycona wizją nowego uśmiechu, zatem dr Ewelina Sieroń-Kałuża mogła śmiało przystąpić do dalszej pracy. Po zdjęciu mock-upu oszlifowała zęby pod korony. Jest to standardowy, bezbolesny zabieg, dzięki któremu zęby mają naturalną grubość po nałożeniu korony. Pozostało już jedynie pobrać wyciski, aby następnie technik na ich podstawie mógł wykonać korony ceramiczne: estetyczne i trwałe.

Wymarzony finał

Zarówno Iza, jak i dr Ewelina Sieroń-Kałuża nie mogły doczekać się ostatniej wizyty. Podczas niej lekarka założyła naszej bohaterce korony. Efekt jest olśniewający! Zęby są białe, równe i wyglądają naturalnie. Jak podkreśla dziś dr Sieroń-Kałuża, szczery uśmiech Izy powiedział więcej niż słowa. Z kolei Iza spełniła swoje marzenie i bez wątpienia zyskała nie tylko piękny wygląd, ale i pewność siebie.

PROFILAKTYKA

Ekspert GUM: Magdalena Suszyńska - dyplomowana higienistka

Aby jak najdłużej cieszyć się pięknymi zębami, trzeba prawidłowo dbać o nie w domu. Zapytaliśmy higienistkę, co jest najważniejsze. 

Czy wystarczy szczotkować zęby, by uśmiech pozostał zdrowy?

To na pewno podstawa, ale nie załatwia całej pielęgnacji. Dzięki szczotkowaniu usuwamy tylko 60 proc. płytki z powierzchni zębów. Nie da się nią dokładnie oczyścić przestrzeni międzyzębowych. Tymczasem zalegająca tam płytka nazębna zamienia się w kamień i staje się siedliskiem bakterii. To z kolei przyczyna nieświeżego oddechu i próchnicy. Może też wywołać stan zapalny dziąseł, czego częstym objawem jest ich krwawienie podczas szczotkowania lub nitkowania zębów. Takich objawów nie warto bagatelizować, bo jama ustna to wrota do naszego organizmu. Wszelkie bakterie i stany zapalne jamy ustnej rozprzestrzeniają się poprzez krwiobieg i mogą prowadzić do wystąpienia wielu chorób. Prawidłowe szczotkowanie i oczyszczanie przestrzeni międzyzębowych to klucz do pięknego uśmiechu i zdrowia.

W jaki sposób najskuteczniej czyścić przestrzenie międzyzębowe?

Zwykle robimy to przy pomocy nici dentystycznej. Niestety często używamy jej nieprawidłowo lub rezygnujemy z tej czynności, tłumacząc to niewygodą stosowania. Idealnym wyborem są specjalne szczoteczki międzyzębowe z gumowym lub nylonowym włosiem. Są łatwe w użyciu, delikatne i skutecznie usuwają płytkę bakteryjną. Pamiętajmy też, że gdy mamy wątpliwości co do wyboru akcesoriów lub technik oczyszczania zębów, możemy wybrać się do specjalisty z zakresu profilaktyki stomatologicznej, czyli higienistki stomatologicznej.

WŁOSY

Iza wiedziała, czego chce.

– Lubię nosić włosy spięte, pofalowane albo proste. Ta fryzura daje mi wiele możliwości! – mówi zachwycona.

Już podczas castingu powiedzieliśmy Izie, że do twarzy jest jej w blondzie. Jednak kolor, który miała na głowie, zdecydowanie odbiegał od ideału. Żółtawe pasemka sprawiały, że skóra naszej czytelniczki wydawała się poszarzała, a rysy zbyt wyostrzone. Dlatego fryzjerka Magda zdecydowała się na bardziej naturalne rozwiązanie. Najpierw sięgnęła po farbę w odcieniu jasnego brązu, który nałożyła na pasma przy skórze głowy. Dopiero potem użyła blondu na pojedyncze pasma, by nieco rozświetlić włosy naszej czytelniczki. Połączenie tych dwóch odcieni sprawia, że nawet długo po farbowaniu odrost prawie nie rzuca się w oczy. Do korekty była też długość włosów. Magda zdecydowała się odrobinę je skrócić, bo dzięki temu nabrały lekkości i łatwiej się układają. To sprawia również, że fryzura Izy ma teraz większą objętość. I daje jej to, czego bardzo chciała. Mnóstwo możliwości stylizacyjnych.

MODA

Ekspert: Marta Siniło – stylistka

Izabela marzyła o tym, by mieć w szafie ubrania dopasowane do swojej sylwetki. I żeby można było tworzyć z nich zestawy na różne okazje. Zgodnie z jej życzeniem przygotowałyśmy zestawy, które tworzą szafę kapsułową. Charakteryzuje się ona tym, że wszystko do siebie pasuje. Ubrania są w kolorach, które podkreślają urodę Izy, i można je dowolnie łączyć. Nasza bohaterka ma sylwetkę stworzoną do sukienek oraz spódnic, powinna zaznaczać zwłaszcza ładnie wciętą talię.

– Zaskoczyła mnie ilość kolorów, ale czuję się w nich doskonale. teraz już wiem, w czym mi do twarzy! – powiedziała Iza.

Efekty zobacz w naszej galerii!