Gdy pierwsze zdjęcia dziecka Meghan Markle i księcia Harry’ego obiegły świat, wzbudziły powszechny zachwyt. Ale nie tylko maleństwo trzymane na rękach przez dumnego tatę ściągnęło na siebie ciekawski wzrok opinii publicznej. Oglądając te zdjęcia wprost nie można było oderwać wzroku od Meghan: szalenie promiennej, uśmiechniętej i pełnej energii (mimo że swoje maleństwo wydała na świat raptem dwa dni wcześniej), dumnej, wzruszonej i wyglądającej po prostu pięknie. Księżna nie krygowała się i nie udawała, że jest w lepszej formie, niż faktycznie była: pod białą sukienką widoczny był spory jeszcze brzuszek, świeże doświadczenie narodzin dziecka wyraźnie rysowało się w jej postaci.

Meghan Markle skrytykowana za duży brzuch po porodzie

Wiele źródeł wskazywało, że to niezwykle ważny gest ze strony księżnej i mocny przekaz dla wszystkich kobiet, nie tylko świeżo upieczonych mam: usankcjonowanie i uszanowanie w przestrzeni publicznej obrazu ciała po porodzie w takiej formie, w jakiej ono naturalnie jest, a nie w takiej jakiej jak chciałyby instagramerki.

Bądź dumna ze swoich rozstępów! Ta kampania pokazuje jak wygląda kobiece ciało po porodzie

Jak się okazuje jednak, nie była to jedyna reakcja. Równie duża grupa internautów za ten właśnie gest pojawienia się publicznie chwilę po porodzie „w niedoskonałej formie” skrytykowała Markle, nie zostawiając na niej suchej nitki. „Ale ma brzuch”, „Wygląda, jakby urodziła bliźnięta” czy „Mogła bardziej się postarać”, a nawet złośliwe uwagi na temat ubioru w stylu „Po co założyła do tego białą sukienkę” – to tylko niektóre z nich dobrze oddające klimat panujący wokół wystąpienia książęcej pary z dzieckiem. Nie omieszkano także wypomnieć świeżo upieczonej mamie, że „Kazała długo na siebie czekać” – Kate Middleton pozowała do zdjęć z niemowlęciem na ręku jeszcze na schodach szpitala, kilka godzin po tym, jak maleństwo przyszło na świat.

Co ciekawe, książę Harry nie doczekał się prawie żadnych komentarzy dotyczących swojego wyglądu. Nikogo nie interesowało, w co się ubrał i ogólnie jak wyglądał. I wcale nie chodzi o to, że to Meghan zmieniła się w trakcie ciąży i dalej po porodzie; po prostu wygląd kobiet z zasady podlega dużo surowszej krytyce i wygląda na to, że zmiany związane z ciążą nie stanowią od tej reguły odstępstwa.

Tymczasem warto przypomnieć, że ciało kobiety po porodzie wraca do formy, tygodniami, czasem miesiącami. Niektóre kobiety wracają do stanu sprzed, innym pozostaje pogodzić się z pociążowymi pamiątkami albo ratować zabiegami medycyny estetycznej.

Wielkie brawa dla Meghan za dołożenie własnej cegiełki do budowania zdrowego, zgodnego z rzeczywistością obrazu kobiecego ciała i publiczne danie sobie (a symbolicznie – wszystkim innym kobietom) przyzwolenia na to, by w tej wyjątkowej chwili pojawić się na własnych warunkach, poza nawiasem swojej cielesności i kultu szczupłego ciała.