McDonald's - obiad w trasie - grzech każdego rodzica

„Mamo, ja chcę do McDonalda!” – to zdanie zna każdy rodzic, który podróżuje z dzieckiem. Nieważne, jak bardzo unikalibyście „krainy fast foodu z ogromną literką M”, ostatecznie kiedyś i tak tam wylądujecie – z braku czasu, lepszego pomysłu, pieniędzy na porządny obiad. Gdy już tam dotrzecie, pojawia się drugie zdanie: „Ja chcę zestaw Happy Meal”. Kto tego nie zna?!

McDonald's - plastikowa zabawka Happy Meal i spokój na 5 minut

Dlaczego dzieciaki tak uwielbiają zestaw Happy Meal, a przez to restaurację McDonald? To zdecydowanie nie jest kwestia jedzenia. Chodzi o zabawkę – małą, kolorową, plastikową, zapakowaną w folię i pachnącą frytkami. Zabawkę, która z pewnością wywoła uśmiech na twarzy dziecka i jego zainteresowanie, ale… na jakieś 5 minut. Potem ląduje w dużym pudle z plastikowymi zabawkami, albo… w koszu na śmieci. I tak oto zabawki z zestawów Happy Meal przyczyniają się do pogorszenia sytuacji klimatycznej na Ziemi.

Zobacz też:

Nie tylko awokado. Czekolada też szkodzi środowisku - zobacz dlaczego?

Jedwab, brylanty i olej palmowy, czyli eko-lęki eko ludzi

15-minutowe miasta - rewolucyjny pomysł, który uratuje nas przed pandemią?

Rewolucja w McDonald's. Zmiany w kultowym zestawie Happy Meal

Jak podaje Business Insider, każdego roku na rynek trafia ponad półtora miliarda plastikowych zabawek z dziecięcych zestawów Happy Meal McDonalds. To rodzi poważny problem. Czym bowiem różni się kupowanie zestawu z plastikową zabawką od używania plastikowych słomek do napojów czy szczoteczki do zębów? Niczym! W związku z tym polski McDonald's zapowiada znaczące zmiany.

- Zabawki Happy Meal niebawem znikną z oferty sieci McDonald – zapowiada Adam Pieńkowski szef polskiego oddziału restauracji. – Mam nadzieję, że będzie to kwestia dwóch lat – dodaje.

Co zamiast plastikowych zabawek Happy Meal? Nie wierzę, że firma MCDonald's kompletnie wycofałaby się ze swojego kultowego zestawu dla dzieci z niespodzianką w środku!

- Już w tej chwili goście kupujący Happy Meal mają wybór. Mogą wybrać zamiast zabawki książeczkę dla dzieci, ale to nie jest docelowe rozwiązanie. Pracujemy nad całkowitą eliminacją plastikowych zabawek. To część procesu eliminacji plastiku w naszych restauracjach, który dotyczy także opakowań – wyjaśnia Adam Pieńkowski i dodaje, że McDonald's zdaje sobie sprawę z tego, jak ważnym graczem jest na rynku.

McDonald's już wie, że plastic is not fantastic

- Przy skali biznesu, jaki prowadzimy, nasz wpływ na środowisko i planetę jest istotny. Jednocześnie kwestia skali działalności powoduje, że zmian nie da się wprowadzać z dnia na dzień. Od początku 2020 roku wyeliminowaliśmy z naszej sieci plastikowe słomki, zastępując je w stu procentach papierowymi, które nadają się do recyklingu. Pracujemy nad metodą pełnego recyklingu naszych zużytych opakowań papierowych, tak by stworzyć zamknięty obieg, czyli na przykład produkować z nich papier toaletowy. Możemy to robić, bo w prawie wszystkich naszych restauracjach mamy kosze do segregacji odpadów i nasi goście przyzwyczaili się do sortowania – mówi Adam Pieńkowski.

Zatem, czeka nas, a w zasadzie nasze dzieci, prawdziwa rewolucja! To dobry trop, bo uczy odpowiedzialności i uświadamia naszym pociechom, jak ważne są nasze codzienne konsumenckie decyzje. Być może do tej pory trudno było im to zrozumieć, a teraz zmiany odczują na własnej skórze.

McDonald's - wielkie zmiany zaczęły się od prośby dwóch małych dziewczynek

Co ciekawe, sam pomysł wycofania plastiku z zestawów Happy Meal wyszedł od dwóch dziewczynek z Wysp Brytyjskiej. Uczennice stworzyły specjalną petycję skierowaną do brytyjskiego oddziału McDonald’s z prośbą o wycofanie plastikowych zabawek z oferty sieci. Petycję podpisał ponad 400 tys. ludzi. Efekt? Niebawem kolorowe zabawki – zaśmiecacze przestaną być dostępne na Wyspach.