Maska algowa – co to jest i jak działa?

Maska algowa to produkty typu „peel off”, który po zastygnięciu ściągamy w jednym kawałku. Zupełnie jakbyśmy zrzucały „starą skórę” po to, by odsłonić nową – wygładzoną i bardziej promienną. Może nie brzmi to zbyt zachęcająco, a po nałożeniu maski wygląda się (w najlepszym razie) jakby ktoś rzucił w nas tortem albo oblał roztopioną polewą. Ewentualnie zanurzył naszą głowę w owsiance Jednak to niewielka wada w porównaniu z jej zaletami. Maska algowa jest niezwykle relaksującym zabiegiem i pozostawia skórę idealnie gładką, głęboko nawilżoną i odświeżoną, bez suchych skórek i widocznych niedoskonałości. Zupełnie tak, jak po profesjonalnym odpowiedniku tego zabiegu w gabinecie (tak, to ta słynna maska, którą nakłada się na całą twarz bez pomijania oczu!).

Co zawiera maska algowa?

Najważniejszym składnikiem maski są sproszkowane algi – rośliny morskie bogate w dobroczynne dla skóry substancje. Zawierają białka, tłuszcze i węglowodany, witaminy A, E, C i z grupy B (w tym niacynamid), a także związku jodu, magnezu, potasu i żelaza. Algi są bogatym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych, które wzmacniają warstwę hydro-lipidową skóry, łagodzą podrażnienia i działają przeciwzapalnie. Przede wszystkim jednak, są świetnym nawilżaczem. Zawierają kwas alginowy, który podobnie jak kwas hialuronowy, posiada zdolność wiązania wody. To właśnie dzięki niemu maska algowa jest stosowana głównie jako sposób na szybkie nawilżenie skóry.

Maska algowa zamiast kremu?

Niektórzy stosują ją jako jeden z alternatywnych sposobów nawilżania skóry, w bezkremowej pielęgnacji. Maska algowa ma właściwości nawilżające, a do tego tworzy na skórze tzw. warstwę okluzyjną, czyli zapobiegającą ucieczce wody i ograniczającą utlenianie się składników. Na tej samej zasadzie działa większość kremów nawilżających, których głównym zadaniem jest zatrzymanie wody w naskórku i spowolnienie jej odparowywania. Przy czym okluzja, jaką wytwarza krem pozostaje na skórze przez cały dzień, co u niektórych z nas powoduje zapychanie porów. Dlatego coraz więcej osób rezygnuje z kremu w codziennej pielęgnacji. Jednak, by nie dopuścić do przesuszenia skóry, warto zadbać wówczas o alternatywne sposoby nawilżania. Maska algowa jest jednym z nich. Pozwala szybko nawilżyć skórę, bez stosowania okluzji przez cały dzień. Jednocześnie, warto zadbać też o to, by zmienić sposób oczyszczania skóry na łagodniejszy (np. za pomocą olejku) i formułę nawilżania na lżejszą (np. wodną, jaką często spotykamy w serum).

Jak stosować maskę algową?

Sproszkowaną maskę algową wystarczy połączyć z niewielką ilością letniej wody, a następnie wymieszać. Powinnyśmy otrzymać konsystencję gęstej śmietany. Tak przygotowaną maskę nakładamy na twarz, szyję i dekolt. Ponieważ produkt dość szybko zastyga, nie przejmuj się równomiernym rozprowadzeniem. Grunt, żeby nałożyć ją na całą twarz. Pozostaw maskę na ok. 20 minut – po tym czasie powinna już zastygnąć i przybrać formę gumowej „skorupki”. Teraz wystarczy ją już tylko zdjąć w jednym kawałku, jak wszystkie inne maski typu peel-off.

By uzyskać maksimum z tego prostego domowego zabiegu, warto do całego rytuału dodać jeszcze jeden krok. Przed nałożeniem maski, wklep w skórę serum ze składnikami aktywnymi. Maska algowa tworzy na skórze swoisty „opatrunek”, który odcina dopływ tlenu i zwiększa przenikalność dobroczynnych substancji do skóry. Dzięki niej, serum będzie miało szansę na aktywniejsze działanie.