Mary Komasa spodziewa się dziecka

Mary Komasa przygotowała dla swoich fanów prawdziwą ucztę. 26 lipca miał premierę najnowszy singiel artystki zatytułowany "Pull me up". Podczas tego wydarzenia, Mary Komasa ogłosiła, że spodziewa się dziecka. To wspaniała wiadomość zwłaszcza, że wokalistka od lat zmaga się z endometriozą. Jest to podstępna choroba, która w wielu przypadkach bardzo utrudnia zajście w ciążę.

W wywiadzie udzielonym w kwietniu dla magazynu "Vogue Polska", Komasa mówiła: "Druga operacja przywróciła mi poczucie normalności, ale tym razem miałam 33 lata i pomysł, że mogłabym zostać mamą, przestał być abstrakcyjny. Musiałam przerobić sama ze sobą taką myśl: „może nie będę miała szansy, jak inne kobiety, zajść w ciążę naturalnie”. Najgorsza jest ta myśl, że czas goni. Taka perspektywa bardzo zmienia sposób funkcjonowania pary. Moje zmaganie się niepłodnością podważyło poczucie kobiecości, zabrało mi pewność, że „wszystko mogę, jeśli się postaram”. Nie chciałam patrzeć na świat i swoje życie przez pryzmat straty i tego, czego mi nie wolno. Poszłam na psychoterapię."

Informacja o ciąży Mary Komasy to nadzieja dla wszystkich kobiet walczących z chorobą, ale z marzeniami o dziecku.

Mary Komasa o trudnej walce z endometriozą

Mary Komasa ma misję, żeby nagłaśniać chorobę. Sama przez lata żyła z endo, o której nie wiedziała. Bolesne miesiączki, obfite krwawienia, ból, który nie pozwala normalnie funkcjonować. "Co miesiąc szłam na wojnę z własnym ciałem", wspomina. Moment zwrotny nastąpił 11 lat temu, kiedy artystka przeprowadziła się do Berlina. Podczas rutynowej kontroli ginekologicznej, lekarka zdziwiła się, że zwykłe badanie wywołuje taki ból. Zleciła szczegółową diagnostykę. "Podejrzewam endometriozę. To słowo nic mi jeszcze wtedy nie mówiło." - wspomina Komasa.

Laparoskopia skończyła się operacją i usunięciem tkanki tam, gdzie to było możliwe. " Miałam 24 lata, po dekadzie walki z chorobą dostałam wreszcie diagnozę. Miałam poczucie, że sytuacja została opanowana. Odetchnęłam z ulgą, bo wreszcie wiedziałam, co mi jest. Miałam dowód, że ani nie zwariowałam, ani nie jestem przewrażliwiona i słaba, jak postrzegali mnie inni." - mówiła w wywiadzie. Niestety po 9 latach ból wrócił, endometrium znów się rozwijało i doskwierało jeszcze bardziej. 

"W oczekiwaniu na drugą operację lekarze przepisali mi opioidy, ale zrezygnowałam z tej terapii, bo czułam się zbyt oderwana od rzeczywistości. Odkryłam za to olejki CBD, które mi służą, podobnie jak joga czy specjalna dieta – bez czerwonego mięsa, drobiu, nabiału, glutenu, wysokoprocentowego alkoholu" - mówiła dla "Vogue'a".

Mary Komasa przeszła kolejną operację, która przywróciła jej poczucie normalności. 

Już wkrótce na kobieta.pl przeczytacie wywiad z Mary Komasa, a tymczasem obejrzyjcie świeżutki klip do singla "Pull Me Up":