Martyna Wojciechowska i Przemek Kossakowski wzięli ślub

16 października 2020 roku w życiu Martyny Wojciechowskiej i Przemka Kossakowskiej już od zawsze będzie dniem wyjątkowym. Jedna z najbardziej popularnych i lubianych par w polskim show-biznesie powiedziała sobie TAK!

- Dzisiaj wiele się zmieniło, choć dla nas nie zmieniło się nic. Jesteśmy małżeństwem. Życzcie nam dobrze – napisał Przemek Kossakowski na swoim Instagramie, pokazując fanom ślubne zdjęcie z Martyną Wojciechowską.

Na reakcję fanów nie trzeba było długo czekać. Pod ślubnym zdjęciem Martyny Wojciechowskiej i Przemka Kossakowskiego posypały się setki komentarzy z gratulacjami. Instagram pary zalała fala miłości, serdeczności i dobrych życzeń.

Martyna i Przemek - najpiękniejsza para polskiego show-biznesu

Na fotografii widzimy wyraźnie szczęśliwych i dumnych nowożeńców. Martyna Wojciechowska i Przemek Kossakowski prezentują obrączki i prezentują swoje ślubne stylizacje na tle jesiennej scenerii.

Warto dodać, że plotki o ślubie Martyny Wojciechowskiej i Przemka Kossakowskiego pojawiały się w mediach już od jakiegoś czasu. Jednak para dziennikarzy i podróżników niejednokrotnie wyprowadzała nas wszystkich w pole. Na przykład informacja o zaręczynach została podana przez parę dopiero kilka miesięcy po faktycznym wydarzeniu.

- Tak zaręczyliśmy się. Tyle że na początku 2019 roku, więc tak dawno temu, że stało się to dla nas naturalne. Przez cały ten czas noszę pierścionek z meteorytem. Tylko nikt tego nie zauważył. I dobrze. Bo to intymne wydarzenie i nie planowaliśmy się nim szeroko dzielić – pisała Martyna Wojciechowska, potwierdzając zaręczyny z Przemkiem Kossakowskim.

Tym razem jednak Martyna Wojciechowska i Przemek Kossakowski postanowili podzielić się informacją o ślubie od razu! Widząc ich miłość i szczęście, jedyne co nam pozostaje, to życzyć miłości po wieczność!

Zobacz też: Martyna Wojciechowska namawia Polki do samoakceptacji

Martyna Wojciechowska i Przemek Kossakowski - jak się poznali?

P.S. A czy wiecie jak zaczęła się ta historia?

- Nagle któregoś wieczoru dostaję od niej SMS. Wiadomość była pełna pasji i prawdziwego gniewu. Okazało się, że właśnie natknęła się na mój program, w którym jadłem zupę z płetwy rekina. Zarzuciła mi skrajną nieodpowiedzialność. Branie udziału w nagannych praktykach dewastujących ekosystem. Ten SMS mnie zachwycił. Postanowiłem udowodnić jej, że zjadanie zagrożonych gatunków to najmniejsza z moich wad. Ten proces trwa do dzisiaj..." – opowiedział Przemek Kossakowski na łamach „Twojego Stylu”, zdradzając kulisy związku z Martyną Wojciechowską. - Martyny nie da się zdobyć, na nią trzeba zasłużyć. Jeżeli więc można jej czymś zaimponować, to byciem obok tak, żeby była pewna, że zawsze może na mnie liczyć – dodał.

Czytając te słowa, możemy powiedzieć tylko jedno: Pani Martyno, Panie Przemku, jesteście dla siebie stworzeni!

Zobacz też: Martyna Wojciechowska o najstarszym małżeństwie na świecie