Zdjęcia Marty Barczok z meczów polskiej reprezentacji we Francji z Irlandią Północną i Niemcami obiegły niemal wszystkie portale plotkarskie. Bardzo szybko została okrzyknięta następczynią Natalii Siwiec i nową Miss Euro. 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Marta Barczok Oto Miss Euro 2016. Poznaj kontrowersyjną następczynię Natalii Siwiec

Ewa Minge, Krzysztof Gojdź i Rafał Maślak ostro o nowej Miss Euro

Niestety, zarówno osoby postronne, jak i osobistości znane z polskiego show-biznesu bardzo mocno ją skrytykowały. Znany lekarz medycyny estetycznej Krzysztof Gojdź zarzucił Marcie Barczok, że ma nosek trochę zrobiony, górną wargę powiększoną, i mogłaby trochę ząbki wybielić.

Rafał Maślak, czyli Mister Polski 2014 zarzucił jej z kolei, że stylizacje, które wybrała na mecze, pozostawiały wiele do życzenia.

Po tych zdjęciach mogę powiedzieć otwarcie, że to nie jest moja Miss Euro i nie moja estetyka. Można być ubranym seksownie, ale nie wulgarnie i wyzywająco. Te zdjęcia obiegną cały świat, na których Polka pozwala bawić się suwakiem od spodni jakiemuś facetowi. Zestawieniu barw narodowych z taką tandetą - mówię NIE ! - napisał na swoim Facebooku.

Marta Barczok - następczyni Natalii Siwiec odpowiada hejterom

W pierwszym udzielony wywiadzie Marta Barczok odnosi się do hejtu, którego doświadczyła.

Widziałam w internecie wywiad na mój temat, w którym jakiś „znany chirurg" ocenił mnie zawodowym i kompetentnym okiem - oczywiście mówię to z przekąsem - że mam chirurgicznie poprawione usta, nos, że mam wycięte żebra. No nie powiem, wiele się o sobie z tego materiału dowiedziałam, sama bym na to nie wpadła. Albo jakiś przystojny pan Maślaczek dodaje komentarze - albo nie, przepraszam, on to nazwał faktami - że jestem lala bez klasy i robię obciach Polakom. Człowiek, który w ogóle mnie nie zna, nie zamienił ze mną choćby jednego słowa, nie wie, kim jestem, czym się zajmuję i skąd się wzięłam ocenia mnie po jednym, przypadkowym zdjęciu. Ale żeby nie było, w ogóle się tym nie dołuję, po prostu mnie to bawi - zapewniła w wywiadzie dla portalu pilkanozna.pl

Czym zajmuje się i kim jest Marta Barczok na co dzień?

Urodziłam się w 1987 roku w Białogardzie w województwie zachodniopomorskim, rodzinnym mieście Aleksandra Kwaśniewskiego. Po ukończeniu liceum wyjechałam do Londynu, gdzie mieszkam aż do dziś. Pracuję tam jako księgowa w jednej z angielskich firm. 

Nowa Miss Euro zapewniła także, że nie spodziewała się medialnej sławy i zainteresowanie mediów całkowicie ją zaskoczyło. 

Ale przecież ja się o to nie prosiłam, nie pchałam się na siłę przed obiektywy. Nie jestem zawodową modelką, która zarabia na sesjach zdjęciowych, której zależy na popularności. Jestem normalną dziewczyną, kibicem reprezentacji Polski, której ktoś pstryknął dwa zdjęcia, wrzucił do internetu, a później poszło to lawinowo. Najbardziej śmieszą mnie w tym wszystkim ludzie, którzy uważają, że do Francji pojechałam robić karierę. Albo tacy, którzy oceniają mnie po jednym zdjęciu. A zdarza się to nagminnie.

A co Marta Barczok sądzi o swojej poprzedniczce, Natalii Siwiec?

Natalia Siwiec to bardzo ładna kobieta. 

Dziennikarz zapytał ją także, co sądził o całym medialnym zamieszaniu, które wokół niej powstało.

Na Euro jechałam kibicować naszym, nie myślałam o niczym innym. Powiem ci dokładnie, jak było. Na meczu z Irlandia Północną siedzieliśmy sobie jak na każdym innym i robiliśmy sobie pamiątkowe fotki. Wtedy jakiś fotoreporter zrobił nam 2 zdjęcia - dosłownie dwa: jedno z moim mężem, a drugie tylko mi. I tylko o tych 2 zdjęciach wiedzieliśmy. Kiedy wróciliśmy po meczu do domu, Dawid zauważył, że jestem na wielu portalach. Gdy zaczęliśmy to wszystko przeglądać, okazało się, że tych zdjęć były setki - kompletny odjazd. A na kolejnych meczach poszło już wszystko jak z automatu. Bawi mnie, gdy inni komentują, że to ustawki, jakieś opłacone sytuacje. Jak to kobieta - lubię się ładnie ubierać, być w centrum uwagi, w mojej opinii to nic złego, jestem po prostu sobą. 

A co wy sądzicie o nowej polskiej Miss Euro? Czy zrobi medialną karierę na miarę Natalii Siwiec?