Manicure hybrydowy bez sterylizacji narzędzi

Manicure hybrydowy jest stosunkowo bezpiecznym zabiegiem, ale ten jeden błąd może być tragiczny w skutkach. Jeśli narzędzia w gabinecie nie są odpowiednio sterylizowane, istnieje ryzyko zakażenia się ciężkimi, często nieuleczalnymi chorobami. Sprawa jest poważna, bo mowa o takich wirusach jak zapalenie wątroby typu B (HBV), typu C (HCV) czy wirus HIV. I choć prawdopodobieństwo jest niewielkie, lepiej nie ryzykować. Wystarczy jedno nieuważne zacięcie nożyczkami czy cążkami, by zwykła wizyta u kosmetyczki zakończyła się tragedią. Jeśli chcesz mieć pewność, że manicure hybrydowy jest bezpieczny, upewnij się, że w salonie sterylizowane są narzędzia. Jedyna akceptowalna forma to tzw. autoklaw medyczny - czyli specjalne urządzenie, które pozwala na skuteczne wyjałowienie narzędzi i eliminację chorobotwórczych drobnoustrojów (na tej samej zasadzie sterylizuje się narzędzia chirurgiczne). Wyjałowione narzędzia powinny być hermetycznie zapakowane w folię i otworzone w twojej obecności – jeśli tak nie jest, powinna ci się zapalić czerwona lampka. Nie daj się też przekonać, jeśli manikiurzystka będzie próbowała Ci wmówić, że cążki i nożyczki przeszły inną formę sterylizacji.  

Manicure hybrydowy bez żadnej przerwy

Ściągasz jedną hybrydę, by natychmiast nałożyć kolejną? Ten błąd popełnia wiele z nas. Owszem, to wygodne rozwiązanie – ale dla paznokci może być opłakane w skutkach. Czy tego chcemy, czy nie – warto dać im chwilę oddechu pomiędzy kolejnymi wizytami u manikiurzystki. Przeznacz ten czas na regenerację płytki: smaruj ją odżywczymi olejkami (np. jojoba lub rycyną), zadbaj o zmiękczenie skórek oliwką, a jeśli już musisz czymś pokryć płytkę, nałóż odżywkę lub zrób sobie manicure japoński.

Źle zdjęty manicure hybrydowy

Sam manicure hybrydowy nie niszczy płytki – ale jego nieprawidłowe zakładanie i ściąganie może być dla paznokci opłakane w skutkach. Na cenzurowanym jest odrywanie i spiłowywanie lakieru, a także zeskrobywanie go. Choć w wielu salonach to norma – wiedz, że normą nie jest. Oprócz hybrydy pozbywamy się bowiem przy okazji części płytki paznokcia. Kontrowersje wzbudza też ściąganie hybrydy frezarką. Owszem, jest szybciej – ale jeśli manikiurzystka nie ma wprawy, może uszkodzić płytkę. Jak zatem bezpiecznie zdjąć manicure hybrydowy? Nałóż na płytkę paznokcia wacik nasączony acetonem, a następnie owiń każdy palec kawałkiem folii aluminiowej. Odczekaj chwilę, aż lakier się rozpuści, a następnie delikatnie zdejmij go za pomocą patyczka. Wygładź płytkę miękkim pilnikiem. Może wymaga to odrobiny cierpliwości, ale twoje paznokcie będą ci za to wdzięczne.

Manicure hybrydowy na źle przygotowanej płytce

Ten etap często traktowany jest po macoszemu – a to duży błąd. Bez odpowiedniego przygotowania paznokcia, manicure hybrydowy będzie zdecydowanie mniej trwały. Zwróć więc uwagę na to, żeby płytka była odtłuszczona i dobrze zmatowiona. Manikiurzystka powinna też odsunąć skórki. Zalanie ich lakierem powoduje, że hybryda zadziera się i może odchodzić od paznokcia.

Nakładanie hybrydy, gdy paznokcie są w złym stanie

Jeśli zmagasz się z chorobami dermatologicznymi, manicure hybrydowy nie jest dla ciebie. Każda rozsądna manikiurzystka wyśle cię do domu – ale nie zawsze trafiamy na profesjonalistki. Wiedz zatem, że hybrydy pod żadnym pozorem nie wolno nakładać jeśli chorujesz na grzybicę, masz na paznokciach przebarwienia, płytka jest cienka jak papier lub popękana. Pamiętaj, że żadna baza tego nie naprawi – a zanim zdecydujesz się na upiększenie paznokci, najpierw trzeba je wyleczyć. Być może konieczna będzie wizyta u dermatologa.

Manicure hybrydowy: zbyt gruba warstwa lakieru

Lepiej nałożyć dwie cienkie warstwy niż jedną grubą. Pójście na skróty powoduje, że lakier może się odpowiednio nie utwardzić – i w efekcie marszczyć się oraz odchodzić od paznokcia. Do tego, gruba warstwa hybrydy nie wygląda zbyt efektownie. Przy lakierach transparentnych, z drobinkami lub średnio kryjących, czasami konieczne może być nawet położenie trzeciej warstwy. Warto jednak poświęcić jedną kolejkę więcej dla trwałego efektu.

Niezabezpieczony brzeg paznokcia

Pozornie błahostka – ale bez odpowiedniego zabezpieczenia brzegu paznokcia, pod lakier hybrydowy mogą się dostać pęcherzyki powietrza. A to prosta droga do tego, by przy najbliższej okazji hybryda została na poduszce lub w rękawie kurtki. By tego uniknąć, manikiurzystka powinna zabezpieczyć brzeg paznokcia, delikatnie zamalowując go lakierem (wystarczy delikatnie przejechać pędzelkiem). Dzięki temu po utwardzeniu manicure hybrydowy może się zadzierać i odpryskiwać.