Małgorzata Kożuchowska u Anny Lewandowskiej o późnym macierzyństwie

Małgorzata Kożuchowska w wywiadzie z Katarzyną Burzyńską-Sychowicz na blogu Anny Lewandowskiej, "Baby by Ann" opowiedziała o swoim późnym macierzyństwie i wróciła wspomnieniami do czasów ciąży. Aktorka przyznała, że dopiero po 40-stce tak naprawdę poczuła instynkt macierzyński, chociaż od zawsze widziała się w tej roli. „Sama pochodzę z wielodzietnej rodziny, mam dwie młodsze siostry, mój dom był gwarny i pełen dzieci, więc ten model rodziny od zawsze mi się podobał.

Aktorka przyznaje, że kiedy w wywiadach pytano ją o dziecko, to z czasem zaczęło ją to irytować: „to są bardzo osobiste sprawy i uważam, że takie pytania są wręcz nietaktowne”.

Małgorzata Kożuchowska wyznała, że czekała na taki moment w życiu, że sama przed sobą będzie mogła uczciwie powiedzieć: „Chcę mieć dziecko, chcę być mamą. Teraz. I taki moment przyszedł , a wtedy byłam już po 40-stce.

Aktorka przyznaje, że nie było to takie proste.

Szybko zrozumiałam, że jeśli ma się to wydarzyć, to muszę poświęcić się temu w 100%. I że czasu mam coraz mniej. Nawet moja lekarka mówiła: Widzę, że Pani postawiła sobie cel i nie przyjmuje do wiadomości, że to się może nie udać.

Wtedy usłyszała, że z medycznego punktu widzenia na zajście w ciążę miała tylko 2 proc. szans!

Przeczytaj także: Małgorzata Kożuchowska cierpi na Hashimoto: "Od lat zmagam się z chorobą"

Małgorzata Kożuchowska szczerze o swojej ciąży

Kiedy Pani Małgosia miała stuprocentową pewność, że jest w ciąży, poinformowała o tym swojego męża. Dzisiaj przyznaje:

Moja ciąża była trudna… Trzeba było na nią chuchać i dmuchać.

Zgodnie z zaleceniami lekarki, aktorka musiała przez trzy miesiące leżeć. Akurat to był czas tuż po premierze spektaklu w Teatrze Narodowym, kiedy cały zespół miał ruszyć w zagraniczną trasę koncertową. „Nie miałam wyboru i musiałam iść do dyrektora teatru i z nim szczerze porozmawiać. Było to dla mnie o tyle ciężkie, że przecież do trzeciego miesiąca ciąży w ogóle nie powinno się nikomu o niej mówić, bo nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Ja o swojej ciąży musiałam poinformować innych już w drugim tygodniu, bo nic innego nie usprawiedliwiałoby mojej rezygnacji z grania w spektaklu na krótko po jego premierze.

Aktorka przyznała, że miała problemy z karmieniem piersią synka, ale nie poddała się powtarzając sobie: „Nie możesz się nad sobą rozczulać! Wszystkie kobiety to przechodzą i dają radę, więc dlaczego ty miałabyś nie dać? Zacisnęłam zęby i się udało.”

Małgorzata Kożuchowska: "Jestem wyluzowaną mamą"

Aktorka zapytana, jak zmieniło ją macierzyństwo, odpowiada:

Dziecko daje absolutne poczucie sensu poza wszystkim i ponad wszystkim, inaczej też przyjmuje się niepowodzenia. Kiedyś bardzo przeżywałam porażki, teraz jest mi o wiele łatwiej, gdzie indziej jest punkt ciężkości, mam inne priorytety.

Jaką mamą jest Małgorzata Kożuchowska? "Myślę, że jestem wyluzowaną mamą. Chociaż pewnie to ja – w takim porównaniu z moim mężem – częściej mówię: Tylko proszę Cię uważaj! Nie za szybko! Ostrożnie na schodach! Choć wiem, że to jest chłopak i on musi się wybiegać, ubrudzić, stłuc kolano czy nabić guza – bo to jest przywilej tego wieku i bycia chłopakiem – to jednak jestem też od tego, żeby czuwać."

Aktorka najbardziej jest dumna z tego, że była tak zdeterminowana, że udało jej się zajść w ciążę. "Żałuję tylko, że nie mamy drugiego dziecka…" - dodaje.

Przeczytaj także: Małgorzata Kożuchowska jeszcze nigdy tak szczerze nie mówiła o swoim macierzyństwie

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Love#sunday#rodzina #miłość #mama #syn #happytogether

Post udostępniony przez Małgorzata Kożuchowska (@malgorzatakozuchowska_) Sie 9, 2020 o 6:06 PDT