Jak zakryć rozszerzone pory makijażem?

Rozszerzone pory to zmora wielu kobiet - skóra, która naturalnie ma nieregularną fakturę, w niczym nie przypomina tej, którą widzimy na zdjęciach w mediach społecznościowych, czy reklamach. O ile w przypadku zdjeć, usunięcie nieestetycznych porów wprawnemu retuszerowi zajmie kilkanaście minut, o tyle „w realu” wygląda to zupełnie inaczej. Po pierwsze pory, czyli ujścia gruczołów łojowych skóry, to rzecz zupełnie naturalna. Po drugie, ich wielkość w dużej mierze zapisana jest w genach, a co za tym idzie - nie mamy możliwości jej zmiany. Jeśli wygląd naszej skóry nam przeszkadza, zacznijmy od przyjrzenia się codziennej pielęgnacji - mocno widoczne pory mogą być efektem zalegania w nich zanieczyszczeń - w takim przypadku warto pomyśleć o zwiększeniu częstotliwości peelingów, albo bardziej przyłożyć się do wieczornego demakijażu. Opcja druga - zaakceptować i polubić się z kilkoma przydatnymi produktami, które zmniejszą ich widoczność na co dzień. 

1. Oczyszczanie porów

Rozszerzone pory mogą kryć w sobie mieszaninę zanieczyszczeń, zwłaszcza jeśli mówimy o skórze ze skłonnością do łojotoku. Sebum, martwe komórki naskórka i zanieczyszczenia z powietrza, gromadzą się w ujściach gruczołów łojowych i stanowią idealne środowisko do życia dla bakterii i innych mikroorganizmów, które z czasem mogą wywołać stan zapalny. Przy delikatnym, codziennym złuszczaniu skóry sprawdzi się żel z kwasem salicylowym, albo esencja, którą przetrzemy newralgiczne obszary przed nałożeniem makijażu. 

2. Nawilżanie skóry 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Dermaclub (@dermaclub) Lut 10, 2020 o 10:54 PST

Nawilżenia potrzebuje każdy typ cery, ale w przypadku tej z widocznymi porami, czy skłonnością do przetłuszczania się, warto postawić na lekkie formuły. Zamiast okluzyjnych olejów, czy maseł, wybierz wodne serum z kwasem hialuronowym i dokładnie wklep je opuszkami palców w skórę.

3. Zimny okład

W ściągnięciu i napięciu skóry pomaga chłód. Przed nałożeniem makijażu możesz wykonać krótki masaż - np. zimnym, kamiennym rollerem. Oprócz tego, że wygładzi cerę, pomoże zniwelować opuchliznę i „worki” pod oczami.

4. Baza wygładzająca

Dodatkowe zatuszowanie porów zapewni baza wygładzająca. Jak działa? Zawiera silikony, które dosłownie wypełniają wszelkie zagłębienia na skórze, czyli przede wszystkim pory i drobne zmarszczki. Możemy porównać ją do... szpachli malarskiej, która wygładza nierówną powierzchnię ściany przed położeniem farby. Bazę wygładzającą stosuj na specjalne okazje i aplikuj ją tylko w tych miejscach, w których występują niedoskonałości.  

5. Zamień pędzel na gąbkę

Dobre krycie, przy jednoczesnym naturalnym efekcie, osiągniesz nakładając podkład metodą stemplowania. Wklepuj niewielkie ilości produktu w skórę za pomocą zwilżonej gąbeczki. Dla lepszego krycia nałóż kolejną warstwę podkładu. Dzięki temu fluid „wtopi się” w skórę, nie zwarzy się i nie będzie wyglądał jak maska.  

6. Utrwal sypkim pudrem

Utrwal podkład wykorzystując również metodą stemplowania. Możesz użyć tej samej gąbeczki, lub puchatego pędzla (koniecznie z włosiem naturalnym - dzięki niemu łatwiej nabierzesz odpowiednią ilość kosmetyku), najlepiej w połączeniu z transparentnym, sypkim pudrem. „Stempluj” pudrem najbardziej problematyczne i skłonne do wyświecania się obszary, a resztę twarzy delikatnie omieć przy pomocy pędzla. 

7. Nie dokładaj!

Jeśli makijaż zacznie wyświecać się w ciągu dnia, nie nakładaj kolejnych warstw podkładu i pudru! W ten sposób bardzo szybko pogorszysz sprawę. Miej przy sobie bibułki matujące, którymi szybko zbierzesz nadmiar sebum z czoła, nosa czy policzków. Awaryjnie, jako „bibułki matującej”, możesz użyć rozwarstwionej chusteczki higienicznej.