O poważnych problemach Luxurii Astaroth z narkotykami i alkoholem było wiadomo w mediach już od zeszłego roku, gdy gwiazda teledysków Donatana poinformowała swoich fanów, że udaje się na odwyk. O swoich zmaganiach z uzależnieniem od używek, zwłaszcza kokainy, aktorka i modelka opowiedziała ze szczegółami w programie "5 głębszych". Kamila Smogulecka, bo tak naprawdę nazywa się Luxuria, w rozmowie z Michałem Dziedzicem wyznała, że jej rodzice przez lata były świadkami jej licznych ekscesów, do których dochodziło pod wpływem narkotyków i alkoholu. Czara goryczy przelała się jednak gdy Luxuria zaczęły mieć przez to problemy z prawem. Na terapię i odwyk namówiła ją matka.

Miałam sprawę karną i mama postawiła mi ultimatum, że tego już było tak wiele i jeśli ja chcę, żeby ona żyła, to muszę koniecznie pójść na leczenie. Jeśli chcę, żeby ona nie umarła. No i rzeczywiście wtedy się otrząsnęłam i uznałam, że to wszystko idzie w złym kierunku i tak naprawdę, że trzymam się na nogach, to jeszcze tylko rodzice… rodzice mnie na nich utrzymują. Na termin na odwyk czekałam chyba trzy, cztery miesiące i w tym czasie, jak każdy narkoman, uznałam, że dobra, wykorzystam ten czas na fulla i będę się bawić - powiedziała wywiadzie dla WP Gwiazdy.

Luxuria zrozumiała, jak bardzo potrzebowała leczenia, gdy w czasie terapii zobaczyła opublikowany kiedyś przez siebie w sieci filmik, nagrany pod wpływem silnych substancji odurzających.

Nagrałam, idiotka, sama siebie i wrzuciłam to na InstaStory. Potem to zobaczyłam na trzeźwo już na odwyku i ja powiedziałam „dzięki Bogu, Boże, dziękuję Ci, bo ja jestem w tym miejscu, w którym ja powinnam być”, naprawdę, i wtedy totalnie, uf, przyznałam się do tego, że no ja jestem bezsilna wobec alkoholi, narkotyków i że ze mną naprawdę jest coś nie tak - wyznała.

Modelka z teledysków Donatana otwarcie przyznaje, że pójście na odwyk było najlepszą decyzją w jej życiu.

- Naprawdę bardzo dużo pokory tam się nauczyłam. To był w ogóle fantastyczny czas, ja wtedy zrozumiałam tak naprawdę, co znaczy bliskość drugiego człowieka, bo ja wcześniej bardzo nienawidziłam ludzi, stąd też to moje zachowanie myślę… - dodała ze łzami w oczach.

Luxuria Astaroth płacze wspominając odwyk

Luxuria Astaroth nie planuje powrotu na stałe do show-biznesu, ale nie wyklucza udziału w pojedynczych projektach, które traktuje jedynie jako dodatkowe źródło dochodu.

Biorę to pod uwagę, ale na pewno nie tak mocno jak kiedyś. To nie jest dla mnie coś, z czego można robić pieniądze. Gdybym wróciła na stałe do show-biznesu, to miałabym dalej zniszczoną głowę. To nie jest świat, w którym ja chcę się obracać. Jak chcę wyzdrowieć, zrobić ze sobą porządek i wziąć się za porządne rzeczy, które przyniosą mi pieniądze na długie lata, a nie tylko chwilę jakiejś wątpliwej sławy. Traktuję to jako dodatkowy zarobek - powiedziała w wywiadzie z WP.

Luxuria Astaroth kiedyś i dziś - zobacz jej stare i nowe zdjęcia w naszej GALERII >>

SPRAWDŹ TEŻ: OLA CIUPA ma nowego chłopaka! Kim jest Danny Ferreri? [ZDJĘCIA]