Czy łuszczyca ma podłoże genetyczne?

Łuszczyca to choroba o nieznanej etiologii. Wiadomo jednak, że wpływ mają zarówno czynniki genetyczne, podłoże immunologiczne, jak i czynniki środowiskowe. Jeśli ktoś w najbliższej rodzinie pacjenta ma łuszczycę, to ryzyko wystąpienia objawów jest zdecydowanie większe. Jeżeli tylko jedno z rodziców cierpi na tę chorobę, to prawdopodobieństwo jest na poziomie 15-20%, jeżeli zaś obydwoje, to wzrasta do 70%.

Jakie objawy powinny nas zaniepokoić i gdzie się wtedy udać?

Choroba manifestuje się w różny sposób. Może dotyczyć skóry gładkiej, ale też paznokci czy owłosionej skóry głowy. Łuszczyca może występować w różnych lokalizacjach - najczęściej dotyczy skóry owłosionej głowy, łokci, kolan, okolicy lędźwiowej, gdzie pojawiają się zmiany rumieniowo-grudkowe pokryte łuską, z tendencją do zlewania się w większe ogniska, czasem z towarzyszącym świądem. Najczęściej zmiany pojawiają się po raz pierwszy po infekcji górnych dróg oddechowych. Wyróżnia się także tzw. lokalizacje szczególne, które mogą sprawiać trudności diagnostyczne i bardzo utrudniać pacjentom normalne funkcjonowanie. Są to zmiany zlokalizowane na twarzy, w okolicach intymnych, pod pachami, na paznokciach lub na dłoniach i stopach. Zmiany na płytkach często są błędnie diagnozowane jako grzybica, a zmiany na głowie rozpoznawane jako łojotokowe zapalenie skóry głowy. Z reguły pacjenci  trafiają do lekarzy rodzinnych, skąd powinni być kierowani do dermatologów.

Czy łuszczycę można nazwać współczesną chorobą cywilizacyjną?

Łuszczyca dotyka ok. 2-3% populacji świata. Obecnie w Polsce choruje na nią ponad milion osób. U ok. 30% chorych dochodzi do łuszczycowego zapalenia stawów, a także zdecydowanie częściej niż w populacji, występuje zespół metaboliczny (otyłość, hiperlipidemia, nadciśnienie, cukrzyca), choroby układu krążenia, niealkoholowe stłuszczenie wątroby, IBD, depresja. Wydaje się, że jeżeli na łuszczycę spojrzymy jak na ogólnoustrojową chorobę zapalną  powiązaną z w/w schorzeniami, to na pewno możemy ją uznać za chorobę cywilizacyjną. 

Czy łuszczycą można się zarazić?

Absolutnie nie, aczkolwiek taka opinia niestety pokutuje w społeczeństwie i jest dość powszechna.

Jak walczyć z łuszczycą i czy można ją wyleczyć?

Niestety łuszczyca jest choroba przewlekłą, a pacjenci muszą być leczeni przez całe życie. Dla pacjentów niezwykle ważne jest utrzymanie jak najdłuższego okresu remisji choroby, a jest to możliwe, jeżeli pacjent unika ekspozycji na czynniki szkodliwe i jest prawidłowo leczony.  W zależności od nasilenia i lokalizacji zmian, wdrażana jest  bądź terapia miejscowa ( maści, kremy, lotiony), bądź  fototerapia, terapia ogólna lekami klasycznymi lub, w przypadku nieskuteczności takiego leczenia, terapia biologiczna.

Czy styl życia, odżywianie oraz używane kosmetyki mogą mieć wpływ na przebieg choroby?

Zgodnie z danymi literaturowymi, a także naszymi obserwacjami, duża część pacjentów z łuszczycą to osoby z nadwagą lub wręcz otyłe z BMI powyżej 30. Osoby te często z powodu zmian skórnych rezygnują z aktywności fizycznych, a dodatkowo  „zajadają” stres związany z chorobą. Wydaje się, że najbardziej odpowiednią jest dieta śródziemnomorska, która zawiera dużo ryb i skorupiaków, świeże warzywa i owoce, a węglowodany i tłuszcze w mocno ograniczonej ilości. Pamiętajmy także, że alkohol, papierosy i wspomniany już stres, dodatkowo zaostrzają objawy choroby. Co do kosmetyków, to bardzo ważne jest emolientowanie, prowadzące do utrzymania prawidłowego stanu  naturalnej bariery skórno-naskórkowej. Bardzo ważna jest  eliminacja czynników zaostrzających chorobę, a odpowiednio prowadzona terapia może znacznie wydłużyć okres pomiędzy kolejnymi zaostrzeniami zmian skórnych, a w efekcie – poprawić jakość życia pacjentów

Czy łuszczyca ma podłoże psychosomatyczne? I czy warto włączyć w terapię psychologiczną pomoc?

O łuszczycy mówi się jako o chorobie duszy i ciała. Niestety specyfiką większości chorób dermatologicznych jest to, że je po prostu widać. Kiedy pacjent  ma zmiany łuszczycowe na skórze owłosionej głowy, zmiany na paznokciach i na skórze gładkiej, wszyscy to widzą, dlatego pacjenci czują się stygmatyzowani, co prowadzi do pogłębienia się stresu, stanów lękowych, a nawet depresji czy myśli samobójczych. Pacjenci wycofują się z życia społecznego i towarzyskiego, boją się bliskości, unikają aktywności fizycznej – bo się wstydzą. Brak ruchu prowadzi z kolei szybko do nadwagi i jeszcze większych kompleksów, pacjenci nie wychodzą z domu sięgają np. po alkohol i krąg się zamyka. Dlatego tacy pacjenci powinni być pod opieką psychologów, a w cięższych przypadkach psychiatrów.

Zobacz także:

NASZ EKSPERT:

Prof.dr hab.n.med Irena Walecka. Kierownik Kliniki CMKP/CSK MSWiA w Warszawie. Konsultant ds. dermatologii dla województwa mazowieckiego