Lekarze uratowali dziecko urodzone w 23. tygodniu ciąży

Cheri Price z Isle of Wight w Anglii była w 20. tygodniu ciąży, kiedy zaczęła odczuwać przedwczesne skurcze porodowe. Lekarze w jej rodzinnej miejscowości uznali, że na tym etapie ciąży dziecko nie jest zdolne do przeżycia poza macicą matki i postanowili poczekać na samoistne poronienie lub sztucznie przerwać ciążę. Ale kobieta wraz z partnerem nie poddali się - wyruszyli w podróż do odległego o 500 km miasta Darlington, by otrzymać pomoc w tamtejszym szpitalu. Ich córka szczęśliwie przyszła na świat w 23. tygodniu ciąży i ważyła zaledwie 500 g.

Mała Hailie urodziła się z zapadniętym płucem na dzień przed wyznaczoną aborcją. Musiała zostać poddana resuscytacji, a jej maleńkie ciało było tak słabo rozwinięte, że jej rodzice twierdzą, że mogli zobaczyć jej żyły, a nawet jej mózg prześwitujący przez czaszkę. Minęło kolejnych 18 dni, zanim Cheri mogła wziąć córkę na ręce. Matka dziewczynki tak opowiadała serwisowi DailyMail:

Kiedy Hailie się urodziła, wyglądała jak czerwony kosmita. Wciąż była płodem, nie wyglądała jak dziecko - nie mogliśmy uwierzyć, że przeżyła. Od razu została umieszczona w inkubatorze i nie mogliśmy jej dotknąć, ale mogliśmy zobaczyć wszystkie żyły przez jej czerwoną skórę.

Dziewczynkę i jej mamę wypisano ostatecznie ze szpitala dwa dni przed planowaną wcześniej datą porodu. Dziś obie mają się dobrze, uratowano też wzrok małej Hailie, która po przedwczesnym porodzie cierpiała na retinopatię.

Wcześniak - kiedy przeżyje?

Uważa się, że noworodki mogą przeżyć poza łonem matki dopiero po 24. tygodniu ciąży - mają wtedy ok. 35% szans na przeżycie. Przedwczesny poród wiążę się także z ryzykiem wystąpienia powikłań, jak zespół zaburzeń oddychania, dysplazja oskrzelowo-płucna, bezdech, niedokrwistość, retinopatia, czyli uszkodzenie naczyń krwionośnych siatkówki oka.

Pomimo postępu medycyny i poprawy jakości życia liczba porodów przedwczesnych jest wciąż wysoka. Przyczyn takiej sytuacji może być wiele, a najczęściej wskazuje się zły stan zdrowia przyszłych matek, nieprawidłowy przebieg wcześniejszych ciąż i status ekonomiczno-społeczny. Niestety negatywną rolę odgrywa stres, zanieczyszczenie środowiska, czy przepracowanie, o co w dzisiejszych czasach nietrudno, szczególnie w krajach wysoko rozwiniętych.