Sprawdź, czy to prawda

Makaron i ryż tuczą

NIE Produkty te same w sobie nie są bardzo kaloryczne (100 g makaronu zawiera 380 kcal, ryżu - 340). Wystarczy jednak połączyć je z tłustym sosem, by stały się tuczącą bombą pełną kalorii.

Produkty light są niskokaloryczne

TAK I NIE Powinny mieć przynajmniej 25-30% mniej kalorii niż ich tradycyjne odpowiedniki. I rzeczywiście tak jest w przypadku produktów nabiałowych (jogurty, sery), majonezu i margaryny. Ale przyjrzyjmy się czekoladzie light. Przy jej produkcji cukier zastąpiono słodzikiem. Obniżono też zawartość tłuszczu, co niekorzystnie wpływa na smak czekolady. Dlatego trzeba produkt "przyprawić" większą ilością słodkiego składnika. W rezultacie jest to czekolada lżejsza, ale nie "light".

Owoce też są źródłem kalorii

TAK I NIE Najmniej kaloryczne są arbuzy (19 kcal w 100 g), porzeczki i poziomki (35 kalorii). Ale już kiść winogron (czyli ok. 300 g) to 210 kalorii, czyli prawie tyle, ile 1/2 tabliczki mlecznej czekolady. Uważajmy też na kiwi (56 kcal w 100 g) oraz banany (80 kcal w 100 g).

Soki pijemy bezkarnie

TAK Tak, ale tylko te, które są świeżo wyciśnięte. Dotyczy to zwłaszcza soków owocowych. Z kartonów i butelek są przeważnie dosładzane. Szklanka takiego soku ma do 120 kcal.

Sałatki tak, ale z delikatnym sosem!

Lekka kuchnia nie może obejść się bez warzyw. Wiadomo, że najlepiej smakują na surowo - w sałatkach. Ale tu też czyhają na nas pewne zasadzki. Kaloryczność sałatki znacznie zwiększą nieprzemyślane dodatki, np. sos majonezowy, starty żółty ser albo kostki sera typu feta. Pamiętajmy, że łyżka majonezu to ok. 90 kalorii, 10 dag fety - ok. 260, a żółtego sera - nawet 320 kalorii!

Winegret

3 łyżki octu winnego lub soku z cytryny utrzeć z solą i pieprzem. Następnie dodać 6 łyżek oliwy i energicznie ubić trzepaczką. Można dodać zioła lub czosnek.

Dressing jogurtowy

3/4 szklanki naturalnego jogurtu wymieszać z 2 łyżkami soku z cytryny i łyżką oliwy. Przyprawić solą i pieprzem, dodać 1/2 pęczka posiekanych ziół.

Dressing cytrynowy

Z 1/2 cytryny zetrzeć skórkę, wycisnąć sok. Dodać łyżeczkę musztardy i posiekany ząbek czosnku. Wlać 4 łyżki oliwy i łyżkę wody, utrzeć. Przyprawić do smaku.

Unikaj wakacyjnych pułapek

Przyjęcie

Lato sprzyja spotkaniom towarzyskim. Co robić, by nie "łyknąć" wtedy zbędnych kalorii? Unikajmy wszelkich przegryzek typu chipsy, słone paluszki czy orzeszki! Takie rzeczy pogryza się mimochodem, a tymczasem 10 dag chipsów to 560 kalorii, paluszków - ok. 500, a słonych orzeszków ok. 570. Uważajmy także na alkohol. Kieliszek białego wina dostarczy nam ok. 100 kalorii, a kufel piwa (0,33 l) aż 250. Spokojnie możemy za to sięgać po sałatki, chude mięso i owoce.

Lody dla ochłody

Oczywiście, to największa letnia słodka pokusa. Niestety, 100 g (czyli 2?3 kulki) śmietankowych lodów to nawet 220 kalorii... Ale możemy się pocieszyć sorbetem owocowym, który orzeźwia jeszcze lepiej, a jest dużo mniej kaloryczny. 100 g tego cytrynowego przysmaku zawiera tylko 110 kalorii!

Sorbet cytrynowy
8 cytryn umyć, sparzyć, z 3 zetrzeć skórkę, ze wszystkich wycisnąć sok. Zagotować 1/2 l wody z 25 dag cukru, wrzucić skórkę, gotować 5 minut, ostudzić. 1 białko ubić, pianę połączyć z syropem i sokiem z cytryny. Masę wstawić do zamrażalnika na 30 minut. Wyjąć, zmiksować. Powtórzyć te czynności jeszcze 2-3 razy.

Wczasowa kuchnia

W stołówce podają nam obiady z 3 dań. Stosujmy zasadę: jemy połowę. To powinno wystarczyć, żeby nie przywieźć z wakacji dodatkowych kilogramów. Jeśli mamy ochotę na morską rybę, nie odmawiajmy jej sobie, mimo że jest tłusta, bo zawiera tłuszcz korzystny dla zdrowia. Powinna być jednak upieczona na grillu i podana z surówką

Gotuj bez tłuszczu

Wystarczy wybrać sprzyjającą temu technikę kulinarną.

Na parze

Przyrządzone w ten sposób warzywa, mięso i ryby nie mają ani grama dodatkowego tłuszczu, zachowując przy tym większość witamin oraz związków mineralnych. Do gotowania na parze potrzebne są garnek i dziurkowana metalowa wkładka lub bambusowe sitko. Ułożone na nich produkty umieszczamy w garnku nad parującą wodą lub bulionem i gotujemy pod przykryciem. Gdy już zasmakujemy w daniach gotowanych na parze, warto kupić specjalny trzyczęściowy garnek lub nawet parowar elektryczny. Oba urządzenia ułatwiają i przyspieszają przygotowanie potraw. Ugotowanie pulpetów na wkładce lub sitku zajmuje ponad 30 minut, w specjalnym garnku 25 minut, a w parowarze tylko 10. Ponadto w parowarze możemy gotować kilka potraw naraz.

W folii

W folii aluminiowej najlepiej udają się ryby (całe lub w dzwonkach) i porcje mięsa, w pergaminie, czyli w papilotach - kawałki mięsa lub ryby z pokrojonymi warzywami, ale nie większe niż jedna porcja. Natomiast całego kurczaka lub duży kawałek mięsa najlepiej upiec w rękawie foliowym. Przygotowane składniki podlewamy małą ilością wody lub bulionu i ewentualnie skrapiamy łyżką oliwy.

Na ruszcie

Mięso czy ryby z rusztu są mniej tłuste niż duszone lub smażone tradycyjną metodą. Zbędny tłuszcz wytapia się z potrawy, za to na wierzchu tworzy się chrupiąca skórka. Grillować możemy cały rok. Wystarczy zaopatrzyć się w elektryczny grill.

Steki wołowe
Wyciśnięty ząbek czosnku wymieszać z 1/4 szklanki oleju, 2 łyżkami octu winnego, łyżką musztardy oraz solą i pieprzem. 4 plastry wołowiny polać marynatą, włożyć do lodówki na 12 godzin. Osączone mięso piec po ok. 10 minut z każdej strony.

W woku

Ta głęboka patelnia pozwala równomiernie usmażyć wszystkie składniki potrawy. Tłuszcz rozgrzewa się w niej błyskawicznie i potrzeba go niewiele. Musimy tylko wszystkie produkty dokładnie pokroić na małe kawałki - paski, słupki, itd. Dlatego właśnie smażenie trwa bardzo krótko, nic się nie przypala, a danie jest gotowe, zanim zdąży wchłonąć tłuszcz.

Kurczak z woka
W woku rozgrzać 2 łyżki oleju, włożyć 2 filety z piersi kurczaka pokrojone na kawałki, smażyć 5 minut. Zdjąć. Włożyć pokrojone w słupki 2 marchewki, różyczki brokułu, pokrojoną w paski paprykę i 15 dag fasolki szparagowej, smażyć 4 minuty. Włożyć mięso, przyprawić sosem sojowym i pieprzem.

Zakupy rób z rozwagą

Często zdarza się, że jedziesz do sklepu, by kupić kilka podstawowych produktów, a wychodzisz z wózkiem wypełnionym po brzegi. Rozpakowując te zakupy w domu, nie możesz wyjść ze zdumienia, że osoba tak rozsądnie się odżywiająca jak ty mogła kupić mrożoną pizzę, dwie chrupiące francuskie bagietki i litrowy pojemnik lodów. Prawdopodobnie wybierając się do sklepu, byłaś po prostu głodna. Skusił cię zapach świeżego pieczywa, apetyczny obrazek na opakowaniu lodów i perspektywa natychmiastowego zaspokojenia głodu dzięki gotowej pizzy. Kiedy jesteś głodna, odruchowo bierzesz z półek więcej, niż potrzebujesz, i na dodatek nie zawsze to, co najzdrowsze. By uniknąć takich sytuacji, przestrzegaj kilku zasad.
- Nigdy nie rób zakupów z pustym żołądkiem.
- Zrób wcześniej spis potrzebnych rzeczy i trzymaj się go z żelazną konsekwencją.
- Kiedy zamierzasz sięgnąć po jakiś produkt spoza listy, przeczytaj spis składników, zerknij na informację o kaloryczności. To przywróci ci zdrowy rozsądek.
- Zastanów się, ile czasu potrzebujesz, by zrobić zakupy, i staraj się nie przekraczać tego limitu. Dzięki temu unikniesz długiej wędrówki między półkami, która sprzyja uleganiu rozmaitym kulinarnym pokusom.
- Uważaj w kolejce przy kasie. Tam najłatwiej ulec chęci na batonik, cukierki lub inne słodycze.