Jusee Cosmetics to marka kosmetyków do makijażu stworzona przez Julię Wieniawę. Premiera pierwszej linii produktów odbyła się jesienią ubiegłego roku i spotkała się z ogromnym zainteresowaniem (w pierwszych dniach podobno padły serwery sklepu internetowego), ale również ze sporą krytyką wśród makijażowych blogerek. Jaka jest więc prawda o Jussee - kosmetykach sygnowanych nazwiskiem Julii Wieniawy? Czy warte są swojej ceny? Postanowiłam to sprawdzić dla Was na własnej skórze!

Całkowicie wegańskie, pielęgnujące, stworzone z dbałością o każdy szczegół – tak swoje kosmetyki do makijażu Jusee Cosmetics zachwalała swego czasu Julia Wieniawa. Twórczyniom - Julii Wieniawie, Agnieszce Wesołowskiej i Oldze Zajączkowskiej - zależało na stworzeniu marki, która proponuje swoim klientkom kosmetyki dające bardzo naturalny efekt. Jednocześnie cała kampania produktów odbyła się w atmosferze seksownego glamour. Brzmi nieźle? Sprawdźmy!

Zobacz też:

TRENDY W MAKIJAŻU NA WIOSNĘ 2021 - co warto wypróbować już teraz?

Podkład wchodzi w zmarszczki? Powodem mogą być błędy w makijażu

Trendy w makijażu podczas pandemii - makijażysta Diora mocno nas zaskoczył

MOCHI SKIN - nowy urodowy trend prosto z Japonii

Kosmetyki Julii Wieniawy Jusee Cosmetics – test i pierwsze wrażenie

3 sekundy – tyle potrzebujemy, by polubić lub nie nowo poznaną osobę. Nie inaczej jest z rzeczami – przedmiotami, wnętrzami, zapachami. Cały światowy marketing doskonale wie, że pierwsze wrażenie to klucz do sukcesu, a to w przypadku Jusee Cosmetics jest bardzo, bardzo udane!

Otwieramy estetyczną paczuszkę i… w środku znajdują się kosmetyki zapakowane w kartonikowe pudełeczka w kształcie trójkątnego graniastosłupa. Najciekawiej wygląda opakowanie pomadek do ust. Tutaj wszystkie kolory okładają się w ciekawą mozaikę, przypominającą efekt z kalejdoskopu!

Ten wizualny efekt nie służy jednak tylko i wyłącznie doznaniom estetycznym. Każde z pudełeczek można otworzyć, a na wewnętrznej stronie przeczytać opis produktu. Genialnie proste!

Zobacz też: Jak naturalnie wydłużyć rzęsy w domu? Podpowiadamy!

Jusee Cosmetics – tusz do rzęs Virtuosa

Na pierwszy ogień testów wybrałam tusz do rzęs o wdzięcznej nazwie Virtuosa. Twórcy tego kosmetyku zapewniają, że maskara ma dawać efekt pięknie podkręconych, wydłużonych i pogrubionych rzęs, ale bez nadmiernego ich obciążania. Czy rzeczywiście tak działa?

Zacznijmy od szczoteczki – silikonowa, przypominająca formą sznur korali, z dość krótkimi aczkolwiek gęstymi włoskami. Bąbelkową formę szczoteczki kojarzę z tuszów do rzęs Givenchy, a zatem zapowiada się bardzo dobrze.

W samym składzie tuszu do rzęs znajdują się drogocenne olejki: makadamia, arganowy, konopny, olej z nasion bawełny i pestek brzoskwini. Do tego aktywny kompleks o tajemniczo brzmiącej nazwie Activoil™ Kerox-Pro™, który – jak zapewniają twórcy Jusee Cosmetics – ma działać na nasze rzęsy jak tarcza ochronna, zabezpieczając je m.in. przed szkodliwym działaniem smogu czy promieniowania UV. Zwalczają też wolne rodniki i odbudowują uszkodzone włoski. Innowacyjny kompleks polimerów delikatnie otula i rozwija rzęsy, dając efekt podkręcenia i wydłużenia.

To znajdziemy w opisie, a w realu? Wystarczy kilka gestów, by poczuć to, o czym przeczytać możemy w materiałach prasowych. Serio, ja jestem bardzo zadowolona! Tusz rzeczywiście jest bardzo lekki, doskonale rozprowadza się na rzęsach i otula je głęboką czernią. Jeśli chodzi o efekt podkręcenia, mam małe uwagi, za to muszę przyznać, że maskara Jusee daje bardzo dobry efekt wydłużenia!

Jedną z kolejnych obietnic tuszu jest wodoodporność. Czy rzeczywiście radzi sobie z deszczem, śniegiem i wilgocią? Na kilku forach internetowych czytałam, że maskara rozmazuję się po kilku godzinach i brudzi dolną powiekę. Jednak w moim przypadku jest dokładnie odwrotnie! Tusz miałam na rzęsach, gdy padał gęsty, mokry śnieg i… nie wydarzyło się nic! Tusz pozostał na swoim miejscu! Na basenie czy podczas kąpieli w morzu raczej nie zda egzaminu, ale w mini starciach z wodą i wilgocią wygrywa. Jednocześnie mimo swojej delikatnej wodoodporności, nie mam problemu z demakijażem, co w przypadku silnych maskar wodoodpornych zdarza się dość często.

Podsumowując, tusz Jusee Cosmetics to idealne rozwiązanie dla miłośniczek naturalnego makijażu. Daje efekt wydłużenia i podkręcenia rzęs. Ma bardzo lekką formułę, dzięki czemu nie tworzy grudek i nie skleja. Jest delikatnie wodoodporny i moim zdaniem łatwo zmywa się z oczu. Choć czytałam wiele negatywnym uwag w temacie demakijażu tuszu do rzęs Jusee Cosmetics, ja kompletnie nie mam z nią trudności. Nie obciąża rzęs, nie podrażnia oczu.

Wiele osób krytykuje kosmetyki Jusee za wysoką cenę, i tu muszę przyznać rację. Tusz do rzęs w regularnej cenie to wydatek 89 zł. Dla wielu potencjalnych klientek to dość sporo, choć na pewno nie jest to maskara – jeśli chodzi o jakość - z niskiej półki. Moim zdaniem plasuje się gdzieś pomiędzy drogeryjnymi tuszami do rzęs Maybelline i Rimmel a wysoką półką – Too Faced, Dior czy Lancome.

Przeczytaj też: Jak malować brwi cieniem i pomadą?

Jusee Cosmetics – pomadki do ust Shameless Lip Crayon

Tusz przetestowany, a zatem czas na pomadki do ust Jusee, które dostępne są w aż 6 odcieniach! Pomadki – podobnie jak maskara – są wegańskie, a w ich składzie znajdziemy: olelek rycynowy, olej konopny, olej różany, masło shea, mango i kwas hialuronowy oraz kompleks witamin E i F.

- Moc naturalnych składników w połączeniu z nowinkami technologicznymi pielęgnuje, wygładza, nawilża i odżywia – zapowiadają swoje dzieło twórczynie marki Jusee Cosmetics.

Czy rzeczywiście pomadka daje taki efekt? Zacznijmy od początku.

W niewielkim kartoniku znajduje pomadka w kształcie grubszej kredki do ust. To klasyczny produkt w sztyfcie. Kosmetyk nie ma praktycznie zapachu. Zatem przechodzę do akcji! Kilka pociągnięć pomadką po ustach i gotowe! Co czuję? Mam wrażenie, że moje usta napełniły się nawilżeniem i odżywieniem!

Przed użyciem pomadki miałam delikatnie przesuszone usta. Wystarczyło kilka sekund po aplikacji a „zmiękły” i stały się całkowicie gładkie.

Pomadka daje subtelnie matowy efekt i zastyga na ustach, dzięki czemu produkt nie zmywa się tak łatwo. Jednak nie wysusza ust, jak większość produktów tego typu. Bardzo łatwo rozprowadza się na skórze, tworząc na ustach kremową warstwę koloru.

Twórczynie Jusee Cosmetics wspominają w opisie produktu o grudkach w kosmetyku, które są wynikiem krystalizowania się naturalnych składników pomadki. Jednak ja nic takiego nie zauważyłam.

Jak zapowiadają twórczynie Jusee i możemy też przeczytać na samym produkcie, to pomadka noszenia na co dzień i rzeczywiście tak właśnie jest. Większość odcieni to subtelne brązy, delikatnie wpadające w czerwień. Sprawdzą się zarówno o poranku, jak i na popołudniowym spotkaniu z koleżanką. Kosmetyk jest stosunkowo trwały, choć nie oczekujcie, że przetrwa bez poprawek od rana do lunchu.

To, za co mogłabym dać minus pomadkom Jusee, to mała zmyłka na opakowaniu pomadek. Przedstawione na nim odcienie nie do końca odzwierciedlają kolory w rzeczywistości.

Wielki plus za naturalne składniki, w tym masła mango, które doskonale otula usta kremową warstwą koloru i nawilżenia.

Na deser cena. Pomadka Shameless Lip Crayon to wydatek 69 zł w cenie regularnej. I tu znów wiele osób uważa, że jest to cena bardzo wygórowana. Moim zdaniem produkt mógłby być delikatnie tańszy, ale jeśli ktoś kocha naturalne kosmetyki do makijażu, nie będzie zawiedziony.

Zmierzając do brzegu, przetestowane przeze mnie kosmetyki Jusee to całkiem dobre produkty na swojej półce cenowej. To produkty delikatne, stworzone z myślą o dziewczynach i kobietach, które cenią naturalność i proste rozwiązania. Sprawdzą się w codziennym, niewymagającym makijażu, a wśród wielu zalet, które odkryłam, doceniam głównie ich lekkość i bardzo fajny skład.

Zobacz też:

Makijaż na zmęczone oczy - to działa!

Makijaż dla różnych rodzajów ust. Cenne wskazówki