Koronawirus: zmiana nawyków higienicznych może zmniejszyć ryzyko zakażenia 

Częste mycie rąk, używanie jednorazowych rękawiczek, maseczek oraz dystans społeczny to zalecane przez rząd środki do walki z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2. Eksperci wskazują jednak na jeszcze jeden bardzo ważny element codziennej higieny - włosy. Kropelki śliny, które wydobywają się z ust podczas mówienia, kaszlu, czy kichania osiadają na włosach, kładąc się spać przenosimy więc patogen na poduszkę, skąd już krótka droga do jamy ustnej i nosa. Wniosek nasuwa się sam - codzienne mycie włosów to konieczność w dobie pandemii. Potwierdzają to słowa specjalistki z Instytutu Trychologii:

Tak naprawdę rezerwuarem wirusów są krople, które przenoszą ten wirus. Ale ich nośnikiem może być zarówno dłoń, jak i włos. Dlatego trzeba uważać, szczególnie jak mamy długie włosy. Możemy nimi otrzeć o błony śluzowe, nos czy usta(...)

 Codzienne mycie włosów w obecnej sytuacji nie jest już tylko wskazane, ale powinno być wręcz koniecznym nawykiem, aby prawidłowo zadbać o zdrowie – wyjaśnia biotechnolożka i trycholożka Anna Mackojć w rozmowie z portalem ABC Zdrowie.

Ekspertka podkreśla też, że efektywne mycie włosów to takie, kiedy szampon nakładamy dwukrotnie - tylko wtedy jesteśmy w stanie dokładnie oczyścić zarówno kosmyki, jak i skórę głowy.  

Zobacz też: Karolina Korwin-Piotrowska w punkt podsumowała koronasceptyków: ten mem powinien zobaczyć każdy

Koronawirus: Polska żółtą strefą

Druga fala pandemii koronawirusa spowodowała wprowadzenie nowych obostrzeń na terenie całego kraju. Od ubiegłej soboty obowiązuje między innymi zakrywanie ust i nosa w przestrzeni publicznej (również na zewnątrz), ograniczenia w ilości uczestników imprez i wydarzeń kulturalnych, wróciły też godziny dla seniorów (10-12). Sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie, dlatego Ministerstwo Zdrowia poinformowało o cotygodniowych aktualizacjach dotyczących epidemii SARS-CoV-2 w Polsce. Następna konferencja prasowa ministra i premiera odbędzie się w czwartek.