Koronawirus na weselach – wzmożone kontrole i rejestracja imprez

Gdzie najczęściej dochodzi do zakażeń koronawirusem? Zdaniem wielu ekspertów wzrost liczby zachorowań na COVID-19 związany jest z kopalniami oraz dużymi zakładami pracy, w których panuje niska temperatura – np. zakłady mięsne. Jednocześnie zaznaczają oni, że jeśli pojawiają się jeszcze jakieś skupiska zakażeń, to dotyczą one wesel i pogrzebów.

Trudno się z tym nie zgodzić. Jesteśmy w szczycie sezonu weselnego. Ludzie na tego typu imprezach nie zachowują odpowiedniego dystansu, nie noszą maseczek, przebywają kilka- lub kilkanaście godzin w jednym pomieszczeniu. W związku z tym minister zdrowia Łukasz Szumowski zapowiada wzmożone kontrole podczas imprez rodzinnych.

- Zastanawiamy się nad pewną zwiększoną kontrolą dotyczącą imprez rodzinnych, szczególnie wesel – mówi Łukasz Szumowski w rozmowie z Money.pl. - Możliwe jest zmniejszenie liczby osób na tych uroczystościach. Rozwiązaniem jest też obowiązek rejestracji takiego wydarzenia w jakikolwiek sposób. Chcielibyśmy, by było wiadomo, gdzie takie wesele się odbywa, kto w nim uczestniczy. Wszystko oczywiście zgodnie z RODO – tłumaczy minister zdrowia i dodaje, że ministerstwo zastanawia się także nad regionalizacją.

Koronawirus na weselach i imprezach rodzinnych – limit osób na weselach i regionalizacja

Na czym miała by ona polegać w kontekście np. wesel?

- Chcemy, by wskaźniki tu były bardzo precyzyjne i określone liczbą osób chorych czy zarażanych na 10 tys. mieszkańców wyjaśnia Łukasz Szumowski. W praktyce oznaczałoby to zmniejszenie limitu osób na weselach lub nawet całkowity ich zakaz w miejscach, w których występuje zwiększona liczba zakażeń.  

Minister zdrowia przyznaje jednak, że tego typu zmiany dotyczyć najprawdopodobniej będą jesieni. Na ten moment – zdaniem Łukasza Szumowskiego – najważniejsze jest zachowanie reżimu sanitarnego i ograniczenie tego typu imprez jak wesela, pogrzeby, spotkania rodzinne do minimum.

- Powinniśmy te uroczystości ograniczyć do najbliższej rodziny – radzi minister zdrowia Łukasz Szumowskie w rozmowie z Money.pl i dodaje, że rząd nie planuje ponownego lock downu.

Koronawirus w Polsce – czy czeka nas ponowny lock down?

- Epidemia to jest dzikie zwierzę. W każdej chwili może wyrwać się spod kontroli (…). Na szczęście w porównaniu do innych krajów, gdzie jest po 2000 zakażeń dziennie, to u nas mamy w pewien sposób to zdiagnozowane i zlokalizowane. Wiemy, co trzeba robić. Opanowaliśmy te kilka kopalń i ognisk. Patrząc na aspekt kliniczny, to mamy 70 osób pod respiratorami i ok. 1700 w szpitalach. To pokazuje, że nie mamy problemu służby zdrowia od strony hospitalizacji i opieki nad chorymi. Mamy jak leczyć tych pacjentów – podsumowuje.

Zobacz też: Czy dzieci wrócą we wrześniu do szkoły? Są pierwsze wytyczne GIS