Konturowanie pośladków – o co chodzi?

Można śmiało powiedzieć, że kobiece, okrągłe pupy mają teraz swój czas. Jako jedne z pierwszych chwaliły się nimi amerykańskie gwiazdy, takie jak Jennifer Lopez, Beyonce czy siostry Kardashian. Teraz z dumą eksponuje je tysiące (a może raczej miliony) influencerek na Instagramie. W USA powstało już nawet słowo określające samodzielnie zrobione zdjęcie swojej pupy –belfie, powstałe od słów butt i selfie.

Duża pupa jest czymś, z czym się rodzimy lub nie. Osoby posiadające z natury “płaskie” pośladki mogą oczywiście ujędrnić je na siłowni. Niestety nawet podnoszenie najcięższych ciężarów czy najdłuższe serie przysiadów nie sprawią, że staną się ona tak wypukłe jak u wspomnianych wcześniej sław. Z kolei dodatkowe kilogramy najczęściej nie powiększają pupy, ale brzuch czy uda. W odpowiedzi na te problemy opracowano metodę konturowania pośladków, która w przeciwieństwie do rozsławionych implantów pośladków – jest znacznie mniej inwazyjne i nie wymaga długiej rekonwalescencji. Jak to się robi?

Konturowanie pośladków – jak to się robi?

Konturowanie pośladków polega na przeniesieniu tłuszczu z wybranej części ciała (na przykład z brzucha) do pupy. W świecie medycyny estetycznej najczęściej używa się określeniabrazylijski lifting pośladków. Zabieg ten składa się z dwóch etapów, które przeprowadzane są w ramach jednej operacji. Najpierw lekarz wykonuje liposukcję, czyli odsysa komórki tłuszczowe, a następnie wstrzykuje je w pośladki.

Konturowanie pośladków polega więc nie tylko na wymodelowaniu pupy, ale także innych części ciała przez usunięcie z nich części tłuszczu. W praktyce efekt jest taki, że brzuch staje się bardziej płaski, a pośladki bardziej krągłe.

Konturowanie pośladków – rekonwalescencja po zabiegu

Konturowanie pośladków jest wykonywane w znieczuleniu, więc nie wiąże się bólem. Zdecydowanie bardziej nieprzyjemne są natomiast pierwsze tygodnie po zabiegu. Należy spodziewać się obrzęku i bolesności. W tym czasie nosimy uciskową bieliznę, która usprawnia krążenie. Co istotne – nie należy siadać. Z uwagi na rekonwalescencję zaleca się odczekanie 2 tygodni przed powrotem do pracy. Przez przynajmniej miesiąc niewskazany jest też intensywny wysiłek fizyczny.

Efekty konturowania wydają się jednak warte wspomnianych niedogodności. Wszczepione komórki tłuszczowe łączą się z komórkami naturalnie występującymi w danym obszarze, więc możemy mieć pewność, że na zawsze zostaną na swoim miejscu. Efekty procedury są stałe i wyglądają bardzo naturalnie. Dzięki temu, że wstrzykiwany materiał pochodzi z naszego własnego ciała, nie musimy się też obawiać jego odrzucenia.

Konturowanie pośladków – jakie są plusy i minusy?

Konturowanie pośladków ma oczywiście kilka minusów. Pierwszym z nich jest bez wątpienia wysoka cena, która waha się w granicach od 5 do nawet 20 tys. zł. Ponadto mimo że zabieg jest uznawany za bardzo bezpieczny, zawsze trzeba się liczyć z możliwością wystąpienia komplikacji, na przykład powstania guzków czy nierówności. Niezwykle ważne jest więc wybranie kliniki i lekarza cieszących się świetnymi opiniami oraz ścisłe przestrzeganie wszystkich zaleceń pozabiegowych.

Z kolei jako pierwszy plus konturowania pośladków trzeba wymienić naturalny i długotrwały efekt. Sztuczne implanty pośladków mogą z czasem twardnieć lub się przesuwać. Ponadto są obiektem obcym dla naszego ciała, dlatego występuje ryzyko ich odrzucenia. Niewspomnianą wcześniej zaletą zabiegu jest też zmniejszenie cellulitu. Zarówno liposukcja komórek tłuszczowych, jak i wszczepienie ich w pośladki, wygładzają fałdki cellulitu.