Kolorowy eyeliner podbił serca celebrytów i nie tylko

Gdzie się nie obejrzeć, w tym roku z każdej strony widać kolorowe eyelinery. To, że w modzie jest graficzna kreska wiadomo nie od dziś, jednak często ciężko jest przenieść trendy tego typu do codziennego życia. Z pomocą jednak nadchodzą producenci kosmetyków do makijażu, którzy w tym roku pokochali kolorowe kreski tak samo jak projektanci z wybiegów. Za kolorowym eyelinerem opowiada się również wielu makijażystów, jak np. Andrew Sotomayor, wielokrotnie nagradzany makijażysta z Nowego Jorku:

- Jaskrawy eyeliner jest świetny, bo to naprawdę prosty i szybki sposób, żeby podkręcić w innym wypadku nudny look. Jest jak kryształowe szpilki do zwykłej, czarnej sukienki lub różowe obcasy do dżinsów i białego t-shirtu.

Graficzny liner uwielbiają też celebryci. Do grona fanów kolorowej kreski zaliczają się Millie Bobby Brown, Margot Robbie, Zendaya, czy Kim Kardashian. Do nałożenia na siebie pomarańczowego eyelinera namówiła ją nawet jej córka, North! To pokazuje jak popularny stał się ten trend w ostatnich miesiącach.

Kolorowy eyeliner - jak go nosić?

Kolorowy eyeliner świetnie prezentuje się jako jedyny mocny akcent w makijażu, w towarzystwie rozświetlonej cery i delikatnych brwi. Można go też nosić w celu podkreślenia i tak już intensywnego makijażu wykonanego cieniami. Niektórzy łączą go również z klasycznym, czarnym eyelinerem, rysując kreski tuż koło siebie. Te dwa zabiegi można często zaobserwować na profilach znanych influencerek. Popularnym akcentem jest nałożenie koloru na dolnej powiece i roztarcie go z górną przy zewnętrznym kąciku oka. Z kolei profesjonaliści czasem prezentują połączenie kilku kolorów w jednej kresce, tworzącej efekt ombre. Nie bój się jednak, jeśli masz problem z wyrysowaniem czystej i ostrej linii. Modne są też te celowo rozmazane, przypominające smokey eye, z tym, że o wiele od niego łatwiejsze! Chyba nie muszę dalej przekonywać, że kolorowy eyeliner to trend, którym warto się zainteresować?