"Gloria Bell" z Julianne Moore w roli głównej

Jaka jest współczesna kobieta? Odpowiedź na to pytanie wiele z was znajdzie w najnowszym filmie Julianne Moore - "Gloria Bell". Sebastián Lelio, reżyser filmu "Fantastyczna kobieta" tym razem do współpracy zaprosił laureatkę Oscara Julianne Moore i wspólnie stworzyli brawurowy i szczery portret współczesnej kobiety.

Gloria (w tej roli Julianne Moore) stara się żyć pełnią życia. Jej dorosłe dzieci mają dla niej coraz mniej czasu, a były mąż znajduje młodszą partnerkę. Gloria ciągle liczy na to, że w jej życiu pojawią się jeszcze fajerwerki. Kiedy w jednym z klubów nocnych poznaje Arnolda, nowy romans rozbudza w niej nadzieje na przyszłość. I choć życie trzyma w zanadrzu jeszcze niejedną niespodziankę, to Gloria nie zamierza obrażać się na swój los.

"Gloria Bell" przedstawia obraz współczesnej kobiety

"Gloria Bell" to ujmująca i szczera opowieść o kobiecie, która stara się czerpać z życia pełnymi garściami, chociaż czasem mocno daje jej ono w kość. To obraz wielu kobiet, którym życie niejednokrotnie rzuca kłody pod nogi. "Gloria Bell to bardzo intensywny portret kobiety" – mówi o filmie reżyser, Sebastián Lelio. "Jest obecna w każdym kadrze tego filmu. Każda scena dotyczy jej istnienia w świecie, chwila po chwili. W życiu otaczających ją osób Gloria gra rolę drugoplanową. Chodziło mi o to, żeby z tej drugoplanowej osoby uczynić główną bohaterkę. Tak jak wszyscy, Gloria dostaje od świata w kość, ale podnosi się, bo chce doświadczać piękna życia, często zamkniętego w drobnych rzeczach." 

Julianne Moore w roli Glorii jest doskonała i już skradła serca widzów i krytyków za oceanem. Leah Greenblatt z Entertainment Weekly tak ocenił jej rolę w filmie: "Moore jest fantastyczna, od pierwszej klatki do ostatniej", Sara Stewart z The New York Post uznaje występ za najlepszy w karierze Moore, a Tommy Gillespie z The Tufts Daily dodaje, że "sportretowana z wrażliwością, naturalną żywiołowością przez Moore, Gloria pozostaje sobą – jest po prostu wyjątkowa, zwyczajnie nadzwyczajna, a przede wszystkim odświeżająco, radykalnie, ekspansywnie prawdziwa". 

Po takich recenzjach chyba nikogo nie musimy namawiać do obejrzenia filmu "Gloria Bell", a jeżeli jeszcze dodamy do tego wspaniałą ścieżkę dźwiękową - od przebojów Johna Paula Younga ("Love Is In The Air"), przez Bonnie Tyler, Thin Lizzy i Olivię Newton-John, po Laurę Branigan ("Gloria"), to sukces filmu gwarantowany.

Premiera filmu "Gloria Bell" w kinach 24 maja 2019. Już nie możemy się doczekać.