To może być jeden z najbardziej dostępnych, ale też najdziwniejszych trendów urodowych z dalekiej Korei. Azjatyckie blogerki urodowe twierdzą bowiem, że najlepszym sposobem na zmatowienie błyszczącej skóry jest zanurzenie twarzy w misce z zimną wodą.

Jamsu, bo tak nazywa się te urodowy trend, podobnie jak maski, kremy BB i podkłady w poduszeczce wywodzi się z Korei, która staje się powoli urodowym guru. Jamsu oznacza w wolnym tłumaczeniu nurkowanie lub zanurzanie.

Jak wygląda rytuał Jamsu?

Zacznij od podstawowych kroków – oczyść, zapewnij twarzy nawilżenie delikatnym kremem i nałóż na skórę bazę pod podkład oraz korektor. Następnie dłońmi rozprowadź dużą ilość pudru dla dzieci na twarzy. W tym czasie napełnij miskę lub zlew chłodną wodą i zanurz twarz na około 30 sekund (stąd nurkowanie).

Na końcu osusz cerę i dokończ makijaż. Efekt? Skóra powinna być zmatowiona i wygładzona. Koreanki rzadko się mylą w swoich urodowych wyborach, wystarczy spojrzeć na ich zadbaną skórę. I choć Jamsu wydaje się dość dziwne, może warto wypróbować ten rytuał w domowym zaciszu?


ZOBACZ TEŻ:

POMADKA A ODCIEŃ SKÓRY. JAK DOBRAĆ?

CELLULITOWA SOBOTA - NA CZYM POLEGA TA AKCJA?