1. Rumień się dyskretnie

Policzki zaróżowione jak po spacerze w mroźny dzień to kwintesencja młodości. Łatwe do odtworzenia, jeśli masz odpowiedni kosmetyk, np. róż, który reagując z pH skóry, zamienia się w świeży, połyskujący rumieniec. Ważny jest też wybór koloru różu – sięgnij po delikatny róż lub łososiowy oranż. Przy wyborze możesz zasugerować się również naturalnym pigmentem swoich ust.

2. Korektor pod oczy? W mikrodawce!

Tym kosmetykiem można zrobić sobie krzywdę. Gipsowe „pandy” pod oczami niczego nie tuszują, a wszystko odkrywają (z brakiem umiejętności włącznie). Trzeba stosować korektor w płynie, nie w kremie! Minimalną jego ilość (to ważne!) rozgrzej na opuszce palca, wklep w wewnętrzny kącik oka i rozetrzyj. Jedyne, co trzeba zamaskować, to zaciemnienie kącika przy samym nosie.

3. Maskuj zaczerwienienia

Wiele z nas, Polek, martwi się płytko unaczynioną skórą. Tendencje do czerwienienia się dobrze zatuszuje gęstszy podkład z żółtym pigmentem.

4. Matowe, bez wpadek

Zobacz także:

Połyskujący makijaż oczu gromadzi się w załamaniach powiek, a to bardzo postarza! Jeżeli skóra w tym miejscu nie jest już dziecięco gładka, przestaw się na cienie matowe. Różnica będzie dyskretna i na korzyść.

5. Pokochaj rozświetlacze

Dzięki lśniącym pigmentom miękko rozpraszają światło. Działają jak filtr fotograficzny, sprawiając, że powierzchnia, na którą patrzymy, wydaje się gładsza. Zmieszaj kroplę rozświetlacza z podkładem, a zmarszczki i przebarwienia będą zdecydowanie mniej widoczne.

6. Ucz się malowania

W perfumeriach (Sephora lub Douglas) wizażystki podpowiadają, jak korzystnie się umalować. Na podobną usługę możesz liczyć w sklepach firmowych (np. Clinique, Inglot). Sezonowo perfumerie organizują zapisy na kursy. Warto w nie zainwestować – nauka pod okiem profesjonalisty z pewnością szybko zaprocentuje.

Jak optycznie oszukać metrykę? Makijażem można odjąć kilka lat. Jak? – pytamy Sergiusza Osmańskiego, makijażystę i dyrektora kreatywnego marki Sephora.

Bronzerpotrafi zdziałać cuda

Coraz częściej masz wrażenie, że twoja twarz staje się „rozmyta”? To dlatego, że oprócz dyskretnych zmian w jej proporcjach dochodzi jeszcze blednięcie pigmentu ust, rzęs i brwi. Łatwym trikiem na ożywienie rysów jest muśnięcie boków twarzy pudrem brązującym. Warto dodać twarzy światłocienia, a z nim większej wyrazistości – twierdzi Sergiusz.

Brwi – najważniejsze proporcje

Zbyt cienkie i zbyt ciemne – to najczęstszy grzech przeciwko młodemu wyglądowi. Za mocno wyregulowane są już niemodne. Powinny przede wszystkim wyglądać naturalnie. Warto przyciemnić je o jeden ton (np. gołębim lub jasnobrązowym cieniem), starannie uczesać i utrwalić np. żelem do włosów. Wówczas twarz wygląda na bardziej uporządkowaną.

Jasne usta są bezpieczniejsze

Z wiekiem kontur ust traci wyrazistość – utrzymanie kształtu wymaga więc więcej pracy. Jaśniejsze pomadki nie potrzebują aż takiej precyzji przy nakładaniu. Namawiam również na błyszczyki lub woskowe szminki w formie kredek. Oprócz walorów estetycznych dodatkowo pielęgnują i nawilżają usta.