Przebarwienia po ciąży: skąd się biorą?

Przebarwienia po ciąży to powszechny problem wielu młodych mam. Podwyższony poziom estrogenów wpływa na pracę komórek produkujących melaninę, sprawiając, że pracują one o wiele intensywniej niż przed ciążą. Z tego względu skóra kobiet w ciąży jest znacznie bardziej wrażliwa na działanie promieni słonecznych – wystarczy nawet kilka godzin na słońcu bez ochrony, by pojawiły się przebarwienia. Najczęściej pojawiają się one w okolicach ust, na skroniach i czole. Mogą wystąpić też na dekolcie, a także na ramionach czy na dłoniach.

Przebarwienia na skórze to jeden z jej najbardziej widocznych defektów. I z reguły nie mają one nic wspólnego z uroczymi powakacyjnymi piegami. Skórę z przebarwieniami po ciąży pokrywają nieregularne plamki, które nadają jej nierównomierny koloryt i sprawiają, że wygląda na starszą. To często powód, dla którego nie chcemy wychodzić z domu bez makijażu, zwłaszcza jeśli na co dzień w pracy spotykamy się z ludźmi i pełnimy reprezentacyjne funkcje. I choć na rynku nie brakuje kosmetyków, które rozjaśniają przebarwienia i zmniejszają ich widoczność, problem ten wciąż nie pozostaje rozwiązany do końca. 

Przebarwienia po ciąży: jak się ich pozbyć?

W walce z przebarwieniami pomóc mogą zabiegi medycyny estetycznej. Jednym z zabiegów, które skutecznie zmniejszają widoczność przebarwień jest rozjaśnienie ich za pomocą lasera frakcyjnego (tzw. laser Fraxel). Jego działanie polega na kontrolowanych mikrouszkodzeniach skóry, które zmuszają ją do przebudowy (remodelingu). Po regeneracji nowo wytworzony naskórek jest gładki i pozbawiony przebarwień oraz zmian posłonecznych. Dodatkowo, zwiększa się i poprawia jakość kolagenu oraz elastyny – głównych białek odpowiedzialnych za elastyczność i sprężystość skóry. W efekcie skóra staje się bardziej napięta, a zmarszczki płytsze. Stąd często zabieg laserem frakcyjnym jest określany mianem „liftingu laserowego”.

By dodatkowo wzmocnić efekt tego zabiegu, wykonujemy zabieg z wykorzystaniem osocza bogatopłytkowego. Na czym to polega? W dużym skrócie, tym razem również stymulujemy komórki skóry do regeneracji, ale zamiast mikrouszkodzeń, oddziałujemy na nie specjalnym koncentratem na bazie własnych płytek krwi. Pobrana od pacjenta krew zostaje wzbogacona o skoncentrowane czynniki osoczowe, które mają zdolność do regeneracji skóry. Dzięki temu odzyskuje ona młody wygląd, staje się gładsza, bardziej napięta i lepiej nawilżona.

W walce z przebarwieniami, bliznami i innymi nieestetycznymi zmianami skórnymi wykorzystuje się także zabieg Harmony XL Clear Lift, znany też jako bezinwazyjny lifting twarzy. Oddziałuje on na wszystkie oznaki starzenia się skóry, takie jak zmarszczki, utrata jędrności i elastyczności, a także na blizny i inne nieestetyczne zmiany skórne. Jego efekty są porównywane do do serii peelingów chemicznych czy resurfacingu.

Jak wyglądają te zabiegi w praktyce? Postanowiłyśmy je przetestować, zobaczcie video: