Przygotowanie skóry do opalania należy zacząć już przed wakacjami. Musi być ona dobrze nawilżona oraz pozbawiona martwego naskórka. Polecamy więc regularnie ją peelingować, aby później nasza opalenizna nie zeszła razem z martwym naskórkiem. Nie znaczy to jednak, że po opalaniu, aż do zimy nie możemy robić peelingu. Opalenizna „trzyma się” na głębszych warstwach skóry, ale z pewnością złapiemy ją szybciej na gładkim ciele. Po opalaniu wybieraj raczej łagodne peelingi, zrezygnuj z mocno ścierających peelenigów solnych, które mogą podrażnić skórę.

Najważniejszy punkt opalania to oczywiście regularne smarowanie się kremem z filtrem w trakcie opalania. Powinniśmy to powtarzać co 2-3 godziny, a nawet częściej jeśli kąpiemy się w morzu czy basenie. Jeśli zaniechamy ochrony skóry przed słońcem to co prawda opali się ona szybciej, ale nie dość że narazimy się na groźbę nowotworów skóry oraz oparzenia słoneczne. Są one nie tylko bolesne, ale powodują później że skóra nam schodzi płatami... razem z opalenizną.

Po opalaniu mocno nawilżaj skórę balsamami i unikaj jej przesuszenia. Zrezygnuj z gorących kąpieli czy pryszniców. Ogranicz też picie alkoholu czy palenie papierosów – one również przesuszają skórę. Pamiętaj o piciu dużych ilości wody! Świetnym przedłużaczem opalenizny są też balsamy brązujące. Są dużo łagodniejsze od samoopalaczy, nie grożą nam więc nieestetyczne smugi.  Wybieraj takie z drobinkami złota, które pięknie podkreślają opaloną skórę.