172stylista fryzur SŁAWOMIR ZASŁONKA właściciel salonu Bizarre
lek. med. estetycznej MACIEJ ROGALA właściciel Miejskiej Farmy Pieknosci
dr n. med. stomatolog WOJCIECH RYNCARZ właściciel kliniki dentystycznej Proimplant
lek. med. IVANA STANKOVIC specjalista dermatolog
kosmetyczka i lingeristka MAGDALENA BOGULAK, właścicielka Instytutu Zdrowia i Urody Sharley
kreatorka wizerunku KATARZYNA UNDZIŁŁO stylistka współpracująca na stałe z „Claudią”
lek. med., dietetyk EWA MATYSKA-PIEKARSKA z Europejskiego Centrum Leczenia Otyłości Dzieci i Dorosłych



Agnieszka (l. 31) i Robert (l. 36)


Ona, ekonomistka, pracuje w spółdzielni mieszkaniowej, on jest po prawie i administracji. Los zetknął ich przypadkiem, ale znamiennie: w walentynki. Pół roku później zaręczyli się, a 23 sierpnia tego roku mija im 5. rocznica ślubu. Są dumnymi rodzicami Igora (3,5 roku) i Miłosza (1,5).

Oboje pracujemy zawodowo, a popołudniami mamy drugi etat, rodzicielski. Ale mimo morza obowiązków żyjemy bardzo aktywnie. Naszą wspólną pasją jest wellness – z zapałem opowiada pani Agnieszka. – Także odżywiamy się zdrowo. Teraz chcielibyśmy coś poprawić w wyglądzie. – Gdy dowiedzieliśmy się, że nasze zgłoszenie (wysłane z ciekawości!) zostało zaakceptowane i czeka nas spotkanie w redakcji, nie mogliśmy wyjść ze zdumienia – wtrąca pan Robert. – Do Warszawy jechaliśmy z duszą na ramieniu: nie mieliśmy pojęcia, na czym polegają te metamorfozy. Po spotkaniu z lekarzami i stylistami już wiedzieliśmy. Także to, że ogromnie chcemy wziąć w nich udział! – Na telefon z „Claudii” mąż czekał z większą niecierpliwością niż ja! – śmieje się pani Obłąk. – No i stało się. Weszliśmy do finału, ruszyła taśma z zabiegami. Mąż zaraz rozpowiedział znajomym o naszej przygodzie. Ja byłam ostrożna, wolałam poczekać na efekt i dopiero po wszystkim zadziwić bliskich. Sami też byliśmy zaskoczeni – atmosferą, poznanymi ludźmi. I tym, że akcja okazała się tak kapitalną przygodą!

Uroda Agnieszki rozkwita w kontrastowych zestawieniach barw – ozdobiona słonecznikami biała sukienka (Marks&Spencer, 269 zł) to strzał w dziesiątkę! Szykownie uzupełniają ją prosty czarny kardigan (Zara, 59,90 zł) i satynowe sandałki na koturnie (Nine West, 289 zł). Robertowi również wyraźnie służy elegancki duet bieli i czerni (Marks&Spencer, 159 zł/ /koszula; KappAhl, 179 zł/dżinsy; Bata; 299 zł/buty).

Chcę mu się podobać

Nie znam kobiety, która nie miałaby jakiegoś kompleksu na punkcie swojego wyglądu – wzdycha pani Obłąk. – Sama najchętniej cała zmieniłabym się w dziewczynę, którą byłam sześć lat temu, jeszcze przed ciążami. Teraz, dzięki akcji, zaczynam coś robić w tym kierunku. Mobilizuje mnie wzrok męża, który dostrzega moje starania i czule je komentuje. To naprawdę miłe. Ale Robert zawsze mnie zapewniał, że dla niego i tak jestem najpiękniejsza. Cudny mąż, prawda? – śmieje się pani Agnieszka. – Chciałabym, żeby zawsze patrzył na mnie z dumą. Dlatego już od jakiegoś czasu wiedziałam, że muszę zająć się sobą. Także dla siebie samej. Żeby lepiej wyglądać i czuć się. Cieszę się bardzo, że obejrzeli mnie profesjonaliści. To cenne, gdy rad udziela ktoś bezstronny i naprawdę znający się na rzeczy. A ja potrzebowałam usłyszeć, czy powinnam coś urozmaicić: uczesanie, ubranie, makijaż? Jak większość kobiet, dbałam o siebie nieco mechanicznie: rano ten sam tusz, cień, zestaw kolorów… Nie powiem: po rozmowach z ekspertami dałam się przekonać do paru zmian, które wcześniej były dla mnie nie do przyjęcia!

ON O NIEJ

Pod każdym względem: wspaniała. Nic dodać, nic ująć! Teraz cała promienieje. Nie mogę się napatrzeć, jaka jest szczęśliwa!

ONA O SOBIE

Jestem pewna siebie, ale umiem być krytyczna. Wydaje mi się, że zawsze wiedziałam, co powinnam w sobie zmienić. Teraz wiem nawet jak!

Diagnoza dermatologa
Byłam przekonana, że mam suchą skórę twarzy, miejscami nawet bardzo suchą. A tu zaskoczenie. Pani dermatolog wzięła mnie pod lupę i stwierdziła: skóra normalna, tyle że mocno wysuszona. Oczywiście podpowiedziała, jak temu zaradzić. Nie przesadzam: to, co dostałam, jest naprawdę świetne. Teraz przed zakupem kosmetyków nie muszę się głowić, co wrzucić do koszyka. Tylko kremy apteczne!

SKÓRA POD LUPĄ Podczas wizyty doktor Stanković poleciła czytelniczce: na dzień krem nawilżający Aqualia Thermal (71 zł), a na noc krem Myokine Fusio (109 zł), Vichy. Do oczyszczania twarzy wybrała preparat do demakijażu 3 w 1 (54 zł), Vichy.
Odjęcie lat twarzy i ciału
Pierwsze wejście do Miejskiej Farmy Piękności kojarzyło mi się z niepewnością: co też będzie ze mną się działo? Ale każde następne – z cudownym poczuciem, że czeka mnie relaks. Było i miło, i profesjonalnie. Co najlepsze: skutecznie! Choć nie wszystkie zabiegi były masażem relaksacyjnym (cha, cha), to nie czułam bólu, którego się bałam. A dziś przeżywam tylko frajdę z braku zmarszczek (niech żyje Botox!), pełniejszych ust i pięknie wyprofilowanych policzków (tak, tak!). No i jaką ja mam teraz skórę – pani Agnieszka z dumą prezentuje gładką twarz i dekolt. – Obróbce zostało poddane również moje ciało. Teraz jest odchudzone, ujędrnione, wydepilowane, nawet pajączki popękanych naczynek zostały wysłane w kosmos. Czego chcieć więcej!

URODOWA ODNOWA W Miejskiej Farmie Piękności doktor Maciej Rogala za pomocą Surgilipsu wymodelował pani Agnieszce usta. Wstrzyknięcie Volumy (czyli gęstego kwasu hialuronowego) w okolicę kości policzkowych poprawiło proporcje twarzy, Botox zaś znakomicie wygładził czoło. Po mezoterapii igłowej i Cryolifcie skóra na dekolcie oraz biuście odzyskała jędrność i gładkość. Z kolei efekt wyszczuplenia ciała udało się uzyskać dzięki lipolizie (wstrzykiwaniu pod skórę specjalnej substancji rozpuszczającej komórki tłuszczowe). Połączono ją z zabiegami endermologii. Zbędne owłosienie usunięto podczas kilku sesji IPL. Na końcu zamknięto także rozszerzone i popękane naczynka na nogach.

Dopełnienie urody
Wiem, nie będę oryginalna, ale zawsze marzyłam o makijażu trwałym. Tyle o tym słyszałam, zaraził mnie też zachwyt bohaterek akcji „Claudii”. Ciągle coś jednak stało temu na przeszkodzie. Poza tym trochę się bałam, że ktoś zrobi mi to niewprawnie, i co, zostanę z krzywą kreską na kilka lat? Miałam szczęście, zadecydowano za mnie: siadamy, robimy. A przede wszystkim trafiłam do profesjonalistki, która wykonuje takie makijaże od lat i doskonale. Co widzę po sobie. Wyglądam świetnie, nawet sauté. Wstaję rano i nie muszę się malować.

MAKIJAŻOWA SESJA Zabiegi w Instytucie Zdrowia i Urody Sharley rozpoczęły się od… paznokci. Po manikiurze i pedikiurze przyszedł czas na makijaż trwały Conture Make-up, Long Time-Liner. Dzięki niemu rysy pani Agnieszki nabrały wyrazistości oraz zmysłowości. Delikatne ciemne kreski na górnych powiekach sprawiły, że oczy stały się większe, a spojrzenie bardziej seksowne. Lingeristka zaznaczyła też kontur ust i wzmocniła czerwień warg.
Na dietę!
Problem nadmiaru ciała znam od dziecka. Przetestowałam już chyba wszystkie diety świata. Teraz zaczęłam od badań i zgodnie z zaleceniami pani dietetyk (choć z trudem, bo brak mi czasu) zaczęłam jeść 4–5 posiłków dziennie. Ciężkie obiadokolacje zastąpiłam niskokalorycznymi daniami. Wcale nie czuję głodu. Za to chudnę! Już jest mnie mniej o 5 kg!

U stomatologa
Najbardziej zależało mi na wybieleniu zębów. Zawsze starałam się dbać o ich stan, choć przyznam, że myśl o wizycie w gabinecie od dziecka wywoływała we mnie lekką palpitację. Teraz, dzięki doktorowi Ryncarzowi, wiem, że i u dentysty może być przyjemnie. Poza tym doktor w 10 minut rozwiązał problem, z którym nikt wcześniej nie umiał sobie poradzić: zdecydował o usunięciu zęba, który wyrósł mi w podniebieniu. Potem poprawił wygląd zębów, rozjaśnił kolor… Czary-mary – i mam piękne zęby. A wszystko w atmosferze spokoju, łagodnie, bez pośpiechu – bajka!

OLŚNIEWĄJACY UŚMIECH Głównym problemem pani Agnieszki, oprócz koloru szkliwa, które wymagało rozjaśnienia, było stłoczenie zębów w górnej szczęce. Z tego powodu jeden z jej zębów wyrósł na podniebieniu, kieł zaś znalazł się w miejscu czwórki. Wymagało to poprawienia. Doktor Wojciech Ryncarz usunął z podniebienia zbędny ząb, a na resztę przednich założył korony pełnoceramiczne. Dzięki temu mógł skorygować nieprawidłowości i zadbać, by uśmiech naszej czytelniczki prezentował się perfekcyjnie.

Doktor Wojciech Ryncarz, oglądając gipsowy odlew szczęki pani Agnieszki, opracował szczegółowy plan leczenia.

Równe, białe zęby naszej czytelniczki to od niedawna jeden z jej największych powodów do dumy. Nic dziwnego, że teraz uśmiecha się znacznie częściej.

Fryzjer w akcji...
Sławek twierdzi, że tylko wydobywa piękno z kobiety, ale ja wiem: jest inaczej. To cudotwórca! I niezły psycholog. Dokadnie wyczuł, czego potrzebuję, i zrobił fryzurę, która mnie po prostu zachwyciła. Najpierw namówił na dłuższe włosy, a podczas kolejnego spotkania u niego w salonie wynagrodził mi koszmar ich zapuszczania. Nie tylko świetnie mnie ostrzygł, ale i ufarbował, a przede wszystkim odżywił kosmyki. Czuję się teraz jak bohaterka reklamy luksusowego szamponu! Odmieniona. Do tego stopnia, że gdy niedawno spotkałam znajomych, zobaczyłam zdumienie na ich twarzach: oni mnie zwyczajnie nie rozpoznali!


NOWY KOLOR I UCZESANIE Włosy pani Agnieszki zostały nawilżone i odżywione kosmetykami z serii K-Pak, Joico. Potem na pasma nałożono czerwonoczekoladowy brąz (Vero K-Pak Chrom). Włosy obcięto na boba z dłuższymi kosmykami po bokach. Na koniec dodano im blasku za pomocą preparatu Split End Mender z serii K-Pak (120 zł), Joico.


Tunikę z ciemną górą i wzorzystym dołem (C&A, 54 zł) znakomicie ożywiają: cytrynowy kardigan (Mango, 99 zł) i jasnożółte spodnie (Marks&Spencer, 159 zł). Białe lakierowane sandałki na obcasach (Venezia, 329 zł) to elegancki i modny dodatek.
Podpowiedzi stylistki

Agnieszka powinna przede wszystkim zrezygnować z ciemnych kolorów, które niepotrzebnie dodają jej lat. Zachowawcze brązy i czerń radzę więc stosować z umiarem, raczej jako dodatek do ubrań w wesołych, soczystych tonacjach – w tych jest Agnieszce wyjątkowo do twarzy. Figura naszej bohaterki doskonale prezentuje się w tunikach i sukienkach z empirową talią. Znakomite też są dla niej sięgające bioder portfelowe bluzki, które ładnie eksponują piękny biust. Do tego polecam jej zakładać spódnice o kroju tulipana albo rybaczki (idealne na lato!). Oczywiście noszone z butami na obcasach, supermodnej platformie lub koturnie, które wysmuklają sylwetkę.

Chcę jej się podobać

Od lat staram się żyć aktywnie, codziennie uprawiam sport. Trenuję wschodnie sztuki walki, jestem instruktorem kombat kalaki, filipińskiej sztuki walki (przeciwnicy walczą kijami rattanowymi). Jakkolwiek zawsze zwracałem uwagę na kondycję, to dotąd nie przyszło mi nawet do głowy, by zatroszczyć się także o urodę (śmiech). Choć ostatnio myślałem, by zadbać o skórę (w końcu to nie ujma), ale dotąd nawet nie zaglądałem do gabinetów kosmetycznych. Nie uwierzyłbym, gdyby ktoś niedawno przepowiedział mi, że spędzę w nich tyle czasu. I to z przyjemnością! W końcu mężczyźni też chcą wyglądać lepiej, młodziej. Teraz zacząłem przykładać większą wagę nie tylko do tego, co jem, ale i co na siebie wkładam, czym się smaruję. Chcę się podobać mojej żonie. A ona już potrafi mi to okazać…

ON O SOBIE

Lubię siebie i nie mam kompleksów. Aga zapewnia, że kocha mnie takiego, jaki jestem. Po cóż więc miałbym w sobie coś zmieniać? Przyznaje jednak, że czasem nowy wizerunek działa... ożywiająco.

ONA O NIM

Jest nie tylko przystojny, ale i świetny. Jako mąż, ojciec, trener, szef... Bez wad! Czasami tylko zbyt się upiera przy swoich wyborach ubrań, ale to chyba po akcji się zmieni...?

Twarzą w twarz
Zawsze walczyłem z kremami, które Aga upierała się wetrzeć mi w twarz. Zazwyczaj zniechęcała mnie ich tłusta konsystencja i słodkie zapachy. Wydawało mi się to takie niemęskie. Teraz nie mam takich obiekcji. Może dlatego, że dostałem „zestaw dla samców”, nieodbierający godności (śmiech). Więcej – mam wrażenie, że dla mnie te nawilżające kremy Vichy to strzał w dziesiątkę.

PO BADANIU Oczyszczanie, nawilżanie i ochrona to zalecenia, które po wizycie u doktor Stanković usłyszał pan Robert. Najlepsze będą dla niego: nawilżający krem na dzień Hydra Mag C (70 zł), żel oczyszczający do mycia twarzy (41 zł) z gamy Vichy Homme i lekkie mleczko-żel Capital Soleil SPF 50+ (50 zł), Vichy.


Zęby jak perły
Problemy z zębami to nie moja historia. Mam mocne, zdrowe, ponieważ zawsze dbałem o nie, regularnie chodziłem na przeglądy. Doktor Ryncarz pochwalił je, ale zaproponował usunięcie ósemek, które od jakiegoś czasu sprawiały mi dyskomfort. Kilka minut i było po wszystkim. Nawet nie byłem spuchnięty, czego się spodziewałem. Za to dostałem niezwykły prezent w postaci wybielania. Nigdy o nim nie marzyłem, bo i nie wstydziłem się swojego uśmiechu. Ale teraz widzę, jaki to gigantyczny luksus móc błyskać śnieżnobiałymi zębami!

U STOMATOLOGA Pan Robert miał zadbane zęby. Jedyny problem stanowiły nawracające bóle wywołane dolnymi ósemkami. Zęby były zaklinowane pod dziąsłami, a to utrudniało ich czyszczenie. Dlatego trzeba było je usunąć. Dodatkowo jeden brakujący dolny ząb uzupełniono mostkiem ceramicznym.

Zęby pana Roberta nie przysparzają mu już więcej powodów do zmartwień.

Odmładzanie twarzy i ciała
Szok, szok, jeszcze raz szok! Dla mnie, że w ogóle znalazłem się w pachnącym gabinecie lekarza medycyny estetycznej. I dla otoczenia, bo efekty jego pracy okazały się spektakularne. Po pierwsze, nie mam zmarszczek (śmiech), tłuszczyk na brzuchu się skurczył, a różnica w wyglądzie skóry przed pilingiem i po jest ogromna. Nie żartuję: za kilka lat powtórzę ten zabieg. I wiecie co? To żaden wstyd dbać o siebie w takich miejscach jak Miejska Farma. Naprawdę, polecam wszystkim facetom. Niech przynajmniej spróbują. NA

ZABIEGACH URODOWYCH W Miejskiej Farmie Piękności zafundowano panu Robertowi wygładzanie zmarszczek Botoksem. O świeży koloryt cery zadbał Laser Peel. Nadmiar tłuszczyku z brzucha usunięto lipolizą, endermologią i zabiegami Slim Up.
W salonie fryzjerskim
Wiele lat nosiłem długie włosy. Przez kolejne ciąłem krótko, by teraz, przy okazji tej akcji, znów zapuścić. Urosły spore, a Sławek dwukrotnie zmieniał mi fryzurę. Z tej drugiej jestem niezwykle zadowolony. Długo przyglądałem się sobie w lustrze, zanim uwierzyłem, że to na pewno ja. I jeszcze jedno: zaprzyjaźniłem się z kosmetykami do stylizacji włosów, a wcześniej ich nie cierpiałem.

W DOBRYM TONIE Naturalnie kręcone włosy pana Roberta wymagały regeneracji i oczyszczenia. Nieliczne siwe pasma pokryła farba tonująca Vero K-Pak Chrom, Joico. Kosmyki z tyłu i z góry skrócono, a boki mocno wystrzyżono.

Żółta koszulka polo, beżowe spodnie (KappAhl, 99 i 79,90 zł) i białe trampki (C&A, 64 zł) to wygodny i modny strój. Doskonały choćby na spacer lub weekendowy wypad za miasto
Podpowiedzi stylistki

Robert jest wysportowanym, przystojnym mężczyzną, może więc sobie pozwolić na stylistyczne eksperymenty. Polecam mu najmodniejszy w tym sezonie miks stroju sportowego z elementami eleganckimi (np. marynarka noszona do wzorzystego T-shirtu i trampek). Podobnie jak Agnieszce, Robertowi radzę postawić na żywe kolory – dodają mu młodzieńczego wigoru. 

Czas na finał

Dziękujemy wszystkim wspaniałym ludziom, których spotkaliśmy podczas akcji i sesji fotograficznej (pierwszej w naszym życiu!). Mamy nadzieję podtrzymać te znajomości – mówi pan Robert. – Tak jak chcemy podtrzymywać efekty akcji – wtrąca żona. – Nie zaprzepaścimy pracy tylu osób, już stosujemy się do ich rad. W sklepach dokładniej robimy zakupy, sięgamy po rzeczy dla nas nowe. Bo to, co uważaliśmy za wadę, okazało się atutem. Taka akcja cudownie zastępuje wizyty u psychologa, wysoko podnosi samoocenę! Choć nigdy nie mieliśmy z nią problemów – śmieje się pani Agnieszka. – Oderwaliśmy się od rzeczywistości. No i od dawna nie spędziliśmy tyle czasu tylko we dwoje! A poza tym akcja „Claudii” była dla nas zwiastunem zmian. Oboje rozpoczęliśmy nowe prace. Z Zupełnie odmienieni!

ON O NIEJ

Ta sama twarz, uśmiech, a kobieta inna! Jestem zachwycony, bo widzę, że Aga jest szczęśliwa. I do tego zaczęła nosić buty na obcasach! Przepiękną mam żonę, prawda?

ONA O NIM

Bruce, jak mówią na Roberta przyjaciele, to ideał, i tyle! A teraz jeszcze zaczął bawić się modą. I nie boczy się już tak bardzo, kiedy ciągnę go do galerii handlowej! Agnieszce i Robertowi wyraźnie ubyło lat!

Ona zmysłowa i jakże kobieca w portfelowej bluzce (Orsay, 49,90 zł) i sięgającej kolan spódnicy w kontrafałdy. On – niczym niesforny urwis – w zabawnym sweterku w paski i białych spodniach (Royal Collection, 269 zł i 299 zł).

ZDJĘCIA: J. KANIA, P. POKRYCKI (REPORTAŻ), M. PIETRUSZYŃSKI (SESJA); STYLIZACJA: K. UNDZIŁŁO, ASYSTENTKA STYLISTKI: A. MAKSYM; MAKIJAŻ: G. KASPERSKI; FRYZURY: S. ZASŁONKA; ARANŻACJA: E. CHOMKA; PRODUKCJA SESJI: M. GÓRSKA