JAK DOBRZE WYPAŚĆ NA EGZAMINIE?

Wystąpienie przed komisją egzaminacyjną to jedna z najbardziej stresujących sytuacji życiowych. Przepytywanie, sprawdzanie wiedzy, ocenianie powodują, że często nie jesteś w stanie przekazać czegoś, co świetnie znasz. Obniżysz poziom napięcia i zapewnisz sobie sukces podczas egzaminu, jeśli zrobisz kilka rzeczy. Po gruntownym przygotowaniu sprawdź, z jakich tematów egzaminatorzy odpytują najczęściej. Zastanów się, jakie są twoje słabe strony, jakich pytań boisz się najbardziej i kilka razy powtórz sobie na nie odpowiedzi. Przed egzaminem wykonaj proste ćwiczenie relaksacyjne: licząc w myślach do 3, weź głęboki wdech, na sekundę zatrzymaj powietrze w płucach, a potem licząc do 6, powoli je wypuść. To ćwiczenie pomoże ci się skupić. Wejdź do sali pewnym krokiem. Pamiętaj, że po drugiej stronie siedzą ludzie, którzy po odpytaniu dziesiątego studenta zaczynają być zmęczeni i chcą odmiany. Przywitaj komisję szczerym uśmiechem już od samych drzwi. Jeśli w danym temacie coś cię interesuje, nie ukrywaj tego. To także pomoże ci odwrócić uwagę od ewentualnych braków w wiedzy. Egzaminatorzy kochają słuchać o pasjach i fascynacjach, szczególnie gdy dziedzina jest im bliska. Jeśli w czasie egzaminu będziesz mogła powołać się na pracę któregoś z członków komisji, zrób to! Każdy chce być doceniany i wierzyć, że innym przydało się to, co stworzył.

JAK PRZEKONAĆ SZEFA DO SWOJEGO PROJEKTU?

Od wejścia bądź przyjazna. Jeśli szef poda ci rękę, uściśnij ją i poprzez szczery, delikatny uśmiech pokaż mu, że cieszysz się z faktu, że znalazł dla ciebie czas. Jeśli dowodem na słuszność twojej prezentacji/koncepcji są liczby, wybierz tylko te najważniejsze. Szef ma dziennie milion spraw do załatwienia. Im bardziej ograniczysz ilość informacji, tym większa szansa, że je zapamięta. Mów do niego językiem korzyści, jego korzyści, czyli co on jako szef i on jako firma będzie z tego miał. Inaczej brzmi zdanie: „szefie, mam tu raport z wyliczeniami dotyczącymi estymacji wzrostu przychodów na kolejny rok”, a inaczej: „szefie, wygląda na to, że wiemy, jak zwiększyć przychody w przyszłym roku”. To działa.

PIERWSZA WIZYTA U TEŚCIÓW

Przede wszystkim nie przejmuj inicjatywy. Skoro oni są gospodarzami, na pewno dobrze się przygotowali. Tak jak w biurze, na powitanie należy poprzez uścisk dłoni, uśmiech i spojrzenie w oczy powiedzieć bez słów: „naprawdę cieszę się, że tu jestem i mogę państwa poznać”. Jeśli teściowa przygotowała obiad, na pewno z przyjemnością opowie o swoim przepisie, a od tego już tylko krok do wielogodzinnej rozmowy o smakach, kuchni i podróżach. W większości kultur rozmawianie o jedzeniu jest znakomitym sposobem na integrację. Polecam i wiem, że działa. Brałem lekcję u najlepszych, czyli Francuzów. Nad Loarą mogą mówić o nim bez przerwy.