Co dokładnie oznacza decyzja TK dla kobiety, u której stwierdzono wady płodu. Czy ona teraz ma się bać, że lekarz odmówi jej aborcji? Kto będzie karany lub nie i na jakiej podstawie?

- Wyrok TK stwierdził, że aborcja z powodu ciężkich i nieodwracalnych wad płodu jest niekonstytucyjna. Oznacza to, że takie aborcje nie będą wykonywane, a za ich przeprowadzenie przez lekarza lub udzielenie pomocy w nich będzie groziła kara pozbawienia wolności do lat 3, która pod pewnymi warunkami będzie mogła być zamieniona na karę grzywny lub ograniczenia wolności. Ale po pierwsze, taki skutek jest możliwy dopiero od opublikowania tego wyroku, co jeszcze nie nastąpiło, a więc takie aborcje wciąż powinny się odbywać w publicznych szpitalach na NFZ. Po drugie, ten wyrok wzbudza tak wiele wątpliwości natury formalnej i merytorycznej, że możliwe jest, że sądy cywilne, jak i karne, nie będą go w ogóle uwzględniać, traktując aborcję z przyczyn embriopatologicznych wciąż jako dopuszczalną w świetle prawa. Mówi o tym m. in. prof. Marek Zubik, konstytucjonalista i sędzia TK w stanie spoczynku oraz stanowisko Zespołu Ekspertów Prawnych Fundacji Batorego.

Jedno jest pewne, my jako Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny nie zostawimy żadnej kobiety w takiej sytuacji bez pomocy i będziemy starały się zatrzymać skutki tego wyroku, słusznie moim zdaniem nazywanego pseudowyrokiem, bo został on wydany w nieprawidłowym składzie, a jego treść rażąco narusza prawa człowieka.

Czy decyzja TK jest ostateczna i już nic nie da się zrobić w tej sprawie?

- Zgodnie z Konstytucją orzeczenia TK są ostateczne. Ale ze względu na zastrzeżenia co do tego wyroku, o których powiedziałam wcześniej, będziemy próbować interweniować, by nie wywierał skutków w praktyce. Zrobimy to wykorzystując instrumenty prawne zarówno przysługujące przed sądami krajowymi, jak i przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka i Komitetem Praw Człowieka ONZ.

Od kiedy decyzja TK obowiązuje? Czy jest jakaś jeszcze droga do momentu wejście tego w życie?

- Wyrok TK wchodzi w życie z momentem jego ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Nie miało to jeszcze miejsca. Do czasu publikacji wciąż powinny być wykonywane aborcje z powodu wad płodu. Jeśli komuś już teraz odmówiono aborcji, proszę o kontakt z Federacją.

Czy sędzia może nagiąć prawo, kierując się pobudkami moralnymi?

- Naginanie prawa przez sędziego pod swój własny światopogląd jest absolutnie wykluczone. W trakcie orzekania sąd oczywiście może, a czasem musi, brać pod uwagę obowiązujące w danym systemie normy etyczne czy poglądy, ale także skutki społeczne. Powinien to jednak robić przekrojowo. W pierwszej kolejności należy się jednak trzymać prawa wynikającego nie tylko z Konstytucji, ale także z ratyfikowanych przez Polskę konwencjach. W omawianym wyroku tego zabrakło. Rozstrzygnięcie ignoruje całkowicie konstytucyjne prawa kobiet spychając je do poniżającego określenia "dyskomfortu kobiet", którego znoszenie traktowane jest niemalże jako obowiązek kobiety. To niegodziwe. Zignorowany został także opór społeczny wobec zaostrzania prawa antyaborcyjnego, który był widoczny przy próbach robienia tego w Sejmie. Powiem więcej, ja w tym wyroku nie widzę pobudek moralnych. Widzę cyniczny wyrok pisany na zamówienie polityczne.

Ta decyzja to otwarcie drogi do podziemnej aborcji w Polsce. Czy możemy się z tym teraz liczyć?

- Jeśli w praktyce aborcja z powodu wad płodu będzie niemożliwa, to kobiety zaczną wyjeżdżać do klinik za granicę lub przerywać ciąże w domu przy użyciu tabletek. Jeśli będą to środki z pewnego źródła (Women on Web, Women on Waves), a kobiety nie będą się bały pójść w razie czego od razu na pogotowie lub do lekarza, to będzie to bezpieczne. Gorzej, jeśli sięgną po niesprawdzone źródła i zostaną oszukane. Ale są to scenariusze dla osób, które będą miały pieniądze, znajomości, dostęp do informacji. A jeśli zostaną całkowicie zamknięte granice, to dla nikogo. Trzeba jednak pamiętać, że nie wszystkie kobiety w Polsce mają dostęp do internetu, możliwości wyjazdu (jeśli np. same opiekują się kilkorgiem dzieci) czy pieniądze. Pomocy finansowej udziela inicjatywa Aborcja Bez Granic, z którą można się skontaktować pod numerem +48 22 29 22 597. Ale czy informacja ta dociera do najmniejszych miejscowości np. w Podkarpackim? Poza tym, każda kobieta powinna mieć zapewniony dostęp do aborcji bezpłatnej, bezpiecznej, legalnej, nie obarczonej tabuizacją i stygmatyzacją w swoim ojczystym kraju, jeśli tego potrzebuje i tak zdecyduje ona sama - nie żaden polityk czy ksiądz za nią. Dlatego potrzebujemy liberalizacji prawa aborcyjnego i dekryminalizacji aborcji. Żeby lekarze nie bali się choćby rozmawiać z pacjentkami o dostępnych opcjach, tak jak się to często dzieje dzisiaj.

Przeczytaj także: Olga Tokarczuk o decyzji TK w sprawie aborcji: „Od dziś wszystkie jesteśmy wojowniczkami”

❗️PSEUDO-TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY ZAKAZAŁ ABORCJI Z POWODU WAD PŁODU❗️ Nie uznajemy tego oświadczenia za wyrok, ale wiemy,...

Opublikowany przez Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny Czwartek, 22 października 2020