Wiele się mówi o metodzie in vitro, która daje szansę bezpłodnym parom na zostanie rodzicami. Ale na czym dokładnie polega ta metoda i jak przebiega? 

In vitro, IVF lub zapłodnienie pozaustrojowe to określenia tej samej metody leczenia niepłodności. Obejmuje ona dwojga ludzi, którzy chcą mieć dziecko, ale z pewnych powodów im się to nie udaje. W leczenie trochę bardziej "zamieszana" jest kobieta, gdyż poddawana jest ona hiper stymulacji jajników przy pomocy zastrzyków hormonalnych, czego celem jest uzyskanie większej liczby oocytów. Od momentu rozpoczęcia miesiączki codziennie wykonuje sobie sama zastrzyki podskórne i jest monitorowana przez lekarza pod kątem wzrostu pęcherzyków w jajnikach i poziomów hormonów w surowicy krwi. Taka stymulacja trwa ok. 7-10 dni i jest zwieńczona krótkim zabiegiem w znieczuleniu ogólnym, podczas którego lekarz wzdłuż sondy dopochwowej wprowadza igłę i przez sklepienie pochwy wkłuwa się w poszczególne pęcherzyki odsysając ich zawartość - płyn pęcherzykowy. Trafia on następnie do laboratorium embriologicznego, gdzie pod mikroskopem na specjalnych szalkach (talerzykach) embriolodzy znajdują kompleksy komórek ziarnistych zawierające komórki jajowe. W tym samym czasie mężczyzna w sposób bardziej konwencjonalny - drogą masturbacji - oddaje nasienie, które trafia do tego samego laboratorium. Po oczyszczeniu z komórek ziarnistych, oocyty są poddawane zapłodnieniu. Obecnie rutynowo wykonywany jest zabieg ICSI, czyli docytoplazmatyczne wstrzyknięcie pojedynczego plemnika do komórki jajowej. W następnych dniach embriolodzy oglądają i oceniają rozwijające się zarodki. Na bieżąco informują pary o postępach ich "bobasów". Na ogół w 5. dobie odbywa się transfer zarodka do jamy macicy. Cienki cewnik jest wprowadzany przez wziernik do jamy macicy i w niewielkiej ilości specjalnego podłoża, zarodek jest siłą tłoka strzykawki wtłaczany do jamy macicy pod kontrolą USG. Jeśli w piątej dobie jest więcej prawidłowo rozwijających się zarodków, są one zamrażane np. jako przyszłe rodzeństwo.

Czy wszystkie kobiety kwalifikują się do zabiegu zapłodnienia metodą in vitro? Czy są jakieś przeciwskazania? 

Dr Piotr Marianowski: Przeciwwskazaniem są wszystkie stany, w których kobieta nie powinna być w ciąży. Niektóre choroby są związane z ogromnym ryzykiem pogorszenia stanu, poprzez fakt zmian w organizmie, wynikających z faktu bycia w ciąży. Takim schorzeniem jest np. nadciśnienie płucne, związane z niemal 100% śmiertelnością w ciąży. 

Dlaczego metoda in vitro zbiera tyle przeciwników? Czy z medycznego punktu widzenia jest w niej coś kontrowersyjnego? 

Dr Piotr Marianowski: Kontrowersje budzi przede wszystkim fakt, że jest to poważna ingerencja w proces ludzkiej prokreacji. Gamety ludzkie są łączone poza organizmem kobiety. Ten aspekt metody jest mocno nie na rękę doktrynie Kościoła, według której poczęcie powinno być efektem aktu małżeńskiego, podczas którego dochodzi do zjednoczenia cielesno-duchowego. Na szczęście w doktrynie Kościoła dzieci są najcenniejszym darem, jaki małżonkowie mogą dostać od Boga, zatem udaje mi się czasem przekonać osoby głęboko wierzące, że ten niewielki występek, jakim jest przeprowadzenie tejże procedury jest uzasadniony dobrem wyższym, czyli możliwością stworzenia rodziny. W tym przypadku używam też argumentu z okularami. Przecież wada wzroku to analogiczna sytuacja związana ze zdrowiem człowieka. Występuje dysfunkcja narządu wzroku, która uniemożliwia często ludziom normalną codzienną egzystencję. Jeśli więc zostały wymyślone okulary, to mamy ich nie stosować, gdyż jest to ingerencja w założenia Stwórcy? Tymi okularami, w przypadku niepłodności, jest metoda in vitro. Jeśli jest mało plemników, ale umiemy je wyizolować i przeprowadzić proces zapłodnienia z możliwością poczęcia zdrowych dzieci, to dlaczego nie skorzystać z tej możliwości? 

Czy istnieje jakieś ryzyko wywołane tą metodą? 

Dr Piotr Marianowski: Tylko jedno – można zostać rodzicami! A tak na poważnie, procedura jest dość bezpieczna. W przeszłości częstym powikłaniem był zespół hiperstymulacyjny, będący konsekwencją nadmiernej odpowiedzi jajnika na preparaty hormonalne. Obecnie poprzez odpowiednie działania, występowanie tego powikłania jest ogromną rzadkością.

Ile par rocznie w Polsce stara się o dziecko metodą in vitro? 

Dr Piotr Marianowski: W roku 2020 w procedurze in vitro wykorzystano prawie 33 tyś. zarodków. Oznacza to, że procedurę przeszło około 20-25 tyś. par.

Jak skuteczna jest metoda in vitro? I co wpływa na jej skuteczność? 

Dr Piotr Marianowski: W naszym ośrodku odsetek ciąż biochemicznych, czyli dodatnich wyników próby ciążowej, wyniósł 46%. Jednak ważniejszym wykładnikiem skuteczności tej metody leczenia niepłodności jest tzw. take home baby rate, czyli odsetek urodzonych zdrowych noworodków. Te dane nie są już tak dokładne, gdyż nie posiadamy wiedzy o przebiegu ciąży u wszystkich pacjentek. Szacuje się, że ok. 10% ciąż jest zakończona poronieniem, zatem ten odsetek w przypadku in vitro wynosi około 35%.

Jakie są powody niepłodności? 

Dr Piotr Marianowski: Są cztery główne przyczyny niepłodności: czynnik jajowodowy - niedrożne lub ich brak, męski - mało lub zła jakość plemników, jajnikowy - brak owulacji lub brak możliwości jej bezpiecznego wyindukowania, endometrioza – choroba, która wpływa negatywnie na środowisko, w którym znajdują się gamety oraz w swojej zaawansowanej postaci jest odpowiedzialna za czynnik jajowodowy. Jest też niestety dość nietypowa i najczęstsza "piąta" przyczyna niepłodności. Ta piąta przyczyna to ... wykluczenie powyższych przyczyn, czyli brak przyczyny niepłodności. Jest to tzw. czynnik idiopatyczny niepłodności, występujący aż u 60% par zgłaszających się do klinik leczenia niepłodności.

Czy w Polsce istnieją też metody zapłodnienia dla par LGBT? 

Dr Piotr Marianowski: Według ustawy o leczeniu niepłodności metoda in vitro może być na terenie naszego kraju wykorzystana jako forma leczenia niemożności posiadania potomstwa przez dwoje ludzi odmiennej płci. Zatem nie, w Polsce pary homoseksualne i single/singielki nie mają możliwości legalnego pozyskania potomstwa tą metodą.

Nasz ekspert:

Piotr Marianowski - ginekolog położnik, specjalista endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości. Od ponad 20 lat z radością pomagam kobietom, które mają problemy z uzyskaniem wymarzonego potomstwa. Zajmuję się całym spektrum zagadnień związanych z problematyką rozrodu człowieka (zaburzenia miesiączkowania, patologie jajowodów, czynnik męski niepłodności, endometrioza, nieprawidłowości w jamie macicy). Na co dzień pracuję w Klinice WUM, gdzie oferujemy pełen zakres działań mających na celu doprowadzenie do szczęśliwego końca - urodzenia zdrowego dziecka. Realizuję program in vitro (również ten z dofinansowaniem m. st. Warszawy). W specjalistycznej klinice Infemini Med Home przygotowuję pary do inseminacji i procedur in vitro.