W tym tygodniu w ramach naszego nowego cyklu "Gwiazdy do kwadratu", w którym wraz z cenionymi polskim projektantami wnętrz oceniamy domy gwiazd, przyjrzymy się mieszkaniu Blanki Lipińskiej. Autorka powieści "365 dni" niedawno skończyła remont swojego nowego lokum. Odpowiedzialna za urządzenie wnętrz i dobór najmodniejszych dodatków była Aleksandra Ziarek, znana projektantka wnętrz, a prywatnie dobra znajoma 35-latki, która opowiedziała nam więcej o apartamencie jednej z czołowych gwiazd polskiego show-biznesu. 

SPRAWDŹ: Powstanie druga część filmu "365 dni". Blanka Lipińska zdradziła szczegóły

"Gwiazdy do kwadratu": mieszkanie Blanki Lipińskiej

Nowe mieszkanie Blanki Lipińskiej to ponad stumetrowy apartament znajdujący się na warszawskim Wilanowie. Usytuowany jest na ostatnim piętrze kameralnego osiedla. Posiada salon z aneksem kuchennym, dwie przestronne sypialnie, gabinet, dwie łazienki oraz dwa ogromne tarasy. 

Nie jest tajemnicą, że Blanka wynajmuje mieszkanie, dlatego niektóre rzeczy musiały zostać tj. drzwi, jedna z łazienek, podłogi czy zabudowa kuchenna, przez co projekt musiał idealnie z nimi współgrać. Reszta elementów wystroju jak kolory ścian, meble i dodatki zostały zmienione. Wymarzone przez autorkę erotyków lokum powstało w niespełna dwa miesiące.

- Znając swoją klientkę od lat wiedziałam od początku, że przestrzeń ma być urządzona w nowoczesnym i eleganckim stylu. Od razu wiedziałyśmy, że będą dominować szarości, grafity, srebro oraz czerń. Najważniejszym punktem dla mnie było to, aby całe wnętrze stało się spójne i posiadało klimat, który idealnie wpisze się w charakter Blanki - tłumaczy Aleksandra Ziarek w rozmowie z Gala.pl. 

ZOBACZ TAKŻE: "Gwiazdy do kwadratu": mieszkanie Gigi Hadid "wygląda jak tani akademik"? Zapytaliśmy eksperta

Po przekroczeniu progu mieszkania, w przedpokoju gości wita obraz z mchu chrobotek w formie czaszki, który Blanka pieszczotliwie nazywa "Lucjuszem". Wprost z przedpokoju przechodzi się do przestronnego pokoju dziennego, w którym znalazło się miejsce dla jadalni i wypoczynkowego salonu. Spojrzenie przykuwa stół z kamiennym blatem wykonany na specjalne zamówienie oraz otulające go welurowe fotele w grafitowym odcieniu. Nie można nie zwrócić uwagi na piękny chromowany żyrandol wiszący tuż nad stołem. Całość strefy jadalnianej znajduje swoje odbicie w lustrach, zamontowanych w plecach dużego, białego regału.

Strefę wypoczynkową wyznacza ogromny, obity, połyskującym szarym welurem narożnik, który swą formą zachęca do relaksu. Tu także Blanka wraz z Olą zdecydowały się na piękne oświetlenie i nad stolikiem kawowym znalazł swoje miejsce cudowny, ważący ponad 50 kg kryształowy żyrandol. Każda ze ścian z oknami w salonie okryta została w całości białymi firanami oraz zasłonami w odcieniach szarości co nadaje aranżacji lekkości i zwiewności.

Strefa dzienna łączy się z kuchnią, w której wymienione zostały uchwyty, oświetlenie oraz hokery. Wszystko zostało utrzymane tu w loftowym klimacie, właśnie ten zabieg utrzymał spójność w aranżacji strefy dziennej i aneksu.Ważną rolę w Blanki wnętrzu pełnią lustra, które rozświetlają przestrzeń i jeszcze bardziej nadają mu luksusowego charakteru.

Sypialnia dla gości to jedyne pomieszczenie gdzie dominują beże, a nie szarości, chociaż tych także tu brakuje. Znajdziemy tu piękne, jasne welurowe łóżko, nad którym zostały powieszone abstrakcyjne obrazy w niestandardowych "za dużych” czarnych ramach.

W głębi apartamentu znajduje się najważniejsze pomieszczenie w całym mieszkaniu, czyli sypialnia Blanki. Założenie tego wnętrza było dla projektantki oczywiste - ma zapewnić komfort i odpoczynek. Dlatego stara i zniszczona podłoga została przykryta miękką szarą wykładziną, a na wprost wejścia znajduje się kontynentalne, grafitowe łoże z wysokim zagłówkiem. Znalazło się także miejsce na piękny czarny fotel, który idealnie współgra z lampami i dodatkami w tym samym kolorze. Na regale zamiast standardowych zdjęć w ramach umieszczono skrawki różnych tkanin oraz materiałów, to niestandardowe rozwiązanie dało indywidualnego charakteru wnętrzu. Ścianę z oknami zdobią nie tylko białe firany, ale i grafitowe zasłony typu black-out, które całkowicie zaciemniają pokój przez co ułatwiają zaśnięcie.

Sypialnia połączona jest z małą łazienką i to właśnie ona wymagała największej metamorfozy. Niemodne płytki w jaskrawym zielonym kolorze na ścianach i podłodze zostały pokryte specjalną białą i grafitową farbą do renowacji kafli. Wymienione zostało oświetlenie w istniejącym suficie podwieszanym, a także pozostałe elementy tj. parawan prysznicowy, szafka pod umywalkowa, baterie czy lustro. Aleksandrze Ziarek zależało bardzo by całość utrzymać w loftowym klimacie, dlatego znajdziemy tu dużo czarnych, metalowych dodatków. Warto wspomnieć także o nowej lustrzanej zabudowie meblowej nad wc, która optycznie powiększyła tą przestrzeń.

Co ciekawe, w warszawskim mieszkaniu Blanki Lipińskiej znajdziemy nie tylko dodatki z górnej półki, ale także elementy, a nawet meble skrajnie tanie.

- W całym apartamencie bardzo drogie rzeczy mieszają się, i co najważniejsze idealnie komponują się, z ekstremalnie tanimi. Obok luksusowych sof, łóżek i żyrandoli znajdziemy tu niskobudżetowe akcenty, takie jak na przykład stoliki w sypialni gościnnej za dosłownie 39 złotych każdy - zdradza Aleksandra Ziarek. 

Na koniec projektantka dodała, że bardzo dobrze współpracowało się jej z autorką powieści "365 dni", a finalny efekt remontu niezmiernie ją cieszy. 

- Jako architekt wnętrz unikam burzenia tam gdzie jest to niepotrzebne, skupiam się wtedy na zmianie przestrzeni, tak by nadać jej "drugie życie". Cieszę się z tego, że Blanka od początku naszej współpracy zgadzała się z moją dewizą, ufając mi w tej rearanżacji w stu procentach. Właśnie może dlatego projekt wyszedł naprawdę dobry.

A Wy jak oceniacie "cztery kąty" Blanki Lipińskiej? Zdjęcia z jej nowego mieszkania znajdziecie w naszej GALERII >>

Ekspert Gala.pl:

Aleksandra Ziarek

Projektowaniem wnętrz zajmuje się od 15 lat. Na swoim koncie ma wiele dekoratorskich sukcesów, a jej zawodowym motto, którym kieruje się przy aranżacjach, jest "Nie burzymy-zmieniamy". Wychodzi z założenia, że czasem wystarczy zmiana, by wnętrze dostało swoje drugie życie. 

Instagram: @olaziareq