Ginekolodzy protestują w Krakowie

Ginekolodzy dziś, 28 października, zebrali się o 7 rano pod Szpitalem Uniwersyteckim w Krakowie. Pracownicy z Kliniki Ginekologii i Położnictwa pojawili się z plakatami Strajku Kobiet i mocnymi hasłami szkalującymi partię PiS oraz czwartkową decyzję Trybunału Konstytucyjnego. Przypominamy, że 22 października orzekł on, że aborcja z powodu przesłanki embriopatologicznej jest niezgodna z konstytucją.

Protest lekarzy ginekologów trwał zaledwie jedną minutę. Zaznaczyli oni, że zaplanowali go z samego rana, przed rozpoczęciem swojej zmiany w szpitalu, oraz że nie chcieli na długo odchodzić od pacjentów.

Czy tego typu manifestacje mogą coś zmienić? Czy był to ważny, ekspercki głos w sprawie?

Anna Lewandowska szczerze o Strajku Kobiet. Jej słowa nie wszystkim przypadną do gustu

"Ja w tym wyroku nie widzę pobudek moralnych. Widzę cyniczny wyrok pisany na zamówienie polityczne" - mówi nam prawniczka z FEDERY

Protest Ginekologów w Krakowie: oficjalne stanowisko

Protest, choć krótki, miał na celu wyrażenie zaniepokojenia Naczelnej Izby Lekarskiej wyrokiem TK. Na miejscu sytuację relacjonował TVN24. Podczas strajku do mediów przekazano również oficjalne stanowisko lekarzy w tej sprawie:

Dotychczasowy 'kompromis' w sprawie możliwości przerwania ciąży dawał kobietom fundamentalne prawo do decyzji w tak trudnej i indywidualnej sytuacji w przypadku ciężkiego uszkodzenia płodu.

Dzień wcześniej, na Instagramie Strajku Kobiet pojawiła się lista oficjalnych postulatów. Sprawdź, czego domagają się protestujący.

Dziś w całym kraju odbywają się protesty przeciwko zaostrzeniu ustawy aborcyjnej. Poranna manifestacja krakowskich ginekologów była z pewnością jedną z pierwszych.

Jarosław Kaczyński wywołał burzę. Wystąpienie komentują Kidawa – Błońska, Trzaskowski, Jaruzelska. Czy Andrzej Duda odniósł się do słów prezesa PiS?

Monika Jaruzelska porównała przemówienie Kaczyńskiego do wystąpienia jej ojca: "Ku przestrodze"