Z jakimi problemami kobiety przychodzą do ginekologa?

Nawet 70% kobiet, które nie mogą zajść w upragnioną ciążę, cierpi na zespół policystycznych jajników (PCOS). Mimo postępu diagnostycznego i coraz doskonalszych metod medycznych naukowcy wciąż próbują ustalić, skąd się bierze ta choroba. Hipotez na temat powstawania PCOS jest kilka. Jedna z nich mówi, że duże znaczenie w jej rozwoju mają czynniki genetyczne. Ryzyko PCOS rośnie, gdy kobiety w rodzinie miesiączkują nieregularnie lub cierpią na cukrzycę. Ostatnio częściej mówi się też, że więcej przypadków tej choroby ma związek z dietą współczesnego człowieka. Jemy coraz więcej wysoko przetworzonej żywności, pełnej niezdrowych związków chemicznych i konserwantów czy substancji słodzących, np. syropu glukozowo-fruktozowego. To wszystko ma niekorzystny wpływ na gospodarkę hormonalną organizmu, a do tego tuczy i prowadzi do insulinooporności. A tę można nazwać wyzwalaczem zespołu policystycznych jajników. PCOS to plaga naszych czasów.

Podobnie tajemnicza jest endometrioza. Wywołuje silne bóle w czasie miesiączki, aż do utraty przytomności. Ta choroba często wyłącza z życia na kilka dni. Gdy kobiety zwracają się do ginekologów po pomoc, często słyszą: miesiączka musi boleć, to normalne. Nie, to nie jest normalne. Każdy ból powinien być zdiagnozowany. Im wcześniej tym lepiej. Podobnie jest z mięśniakami macicy. Pokutuje pogląd, że lepiej ich nie ruszać. A gdy staną się już olbrzymie, należy wyciąć całą macicę. Dziś już nie musimy poddawać się tak okaleczającym zabiegom. Są zabiegi mniej inwazyjne, a do tego leki, które zmniejszają rozmiar guza, a nawet powodujące jego zaniknięcie. Specjaliści uważają, że mięśniaki, policystyczne jajniki i endometrioza są chorobami cywilizacyjnymi. Pojawiają się coraz częściej. Na szczęście lekarze dziś już skutecznie potrafią sobie z nimi radzić.

W naszej galerii dowiecie się jak rozpoznać oraz jak leczyć najczęstsze dolegliwości kobiet.

Artykuł pochodzi z nowego magazynu "Zdrowie i Życie".