Emily Ratajkowski o napaści seksualnej

Emily Ratajkowski podzieliła się swoją dramatyczną historią na łamach „The Cut”. Modelka opowiada, jak w roku 2012 dostała zlecenie na sesję zdjęciową, jak się później okazało, w samej bieliźnie. Zgodnie z jej słowami, zadanie zakładało, że przenocuje u Jonathana Ledera. Postępowała zgodnie z zalecaniami fotografa, nawet gdy ten powiedział jej, by rozebrała się do naga. Ratajkowski wyjaśnia swoje motywy i przypomina, że w tamtym czasie dopiero zaczynała karierę i nie była jeszcze doświadczona.

Powiedziano mi, że to ważne, by stworzyć sobie reputację osoby, z którą łatwo się współpracuje. Mój agent powtarzał mi „Nigdy nie wiesz, kogo będą fotografowali następnym razem.”

Wyjaśnia, że również dlatego przyjęła zaproponowane jej przez fotografa wino – chciała wydać się dojrzała. Niestety zadziałało ono na nią o wiele mocniej, niż sobie tego życzyła. Ratajkowski mówi, że nie czuła się komfortowo od momentu, kiedy się rozebrała. Choć starała się współpracować z fotografem, zdradza, że poczuła, jak odpływa.

W momencie, gdy zrzuciłam ubrania, poczułam, jak część mnie oddzieliła się od ciała. Czułam, jak ulatuje i obserwuje mnie wspinającą się na łóżko. Wyginałam plecy i przygryzałam usta, zafiksowana na tym, jak wyglądam w obiektywie jego kamery. Światło lampy błyskowej było takie jasne, a ja wypiłam tyle wina, że przed oczami miałam tylko czarne plamy.

Niestety nie skończyło się na sesji zdjęciowej. Po całym zajściu Emily Ratajkowski dostała koc, Leder usiadł z nią na kanapie i pocierał jej stopy, ponoć by ją rozgrzać. Zaczął wypytywać o jej chłopaków. To, co wydarzyło się potem, na zawsze zapadło w pamięć modelki.

Wszystko, co stało się później, zlewa się w mojej głowie, z wyjątkiem tego uczucia. Nie pamiętam całowania, ale pamiętam jego palce, które nagle znalazły się we mnie. Mocniej i mocniej, nikt nie dotykał mnie tak wcześniej i nikt nie dotykał mnie tak do tej pory. To naprawdę bolało. Instynktownie chwyciłam go za nadgarstek i siłą wyciągnęłam ze mnie jego palce. Nie powiedziałam ani słowa. Nagle cofnął się i w ciszy ruszył w kierunku schodów.

ZOBACZ TEZ: Emily Ratajkowski pozuje z nieogolonymi pachami: ma ważny apel do wszystkich kobiet

Emily Ratajkowski składa fałszywe oświadczenia?

Emily Ratajkowski dowiedziała się, że fotografie zostały upublicznione, mimo tego, że ani ona, ani jej agent nie wyrazili na to zgody. Modelka po opublikowaniu swojego wyznania spotkała się z falą oskarżeń. New York Magazine skontaktował się z fotografem Johnatanem Lederem, by odniósł się do zarzutów. Rzecz jasna, zaprzeczył. Dodał jednak, że oskarżenia są po prostu dziecinne i tandetne i zwyczajnie nie warto na nie odpowiadać.

Wiesz, o kim mówimy, prawda? To dziewczyna, która była naga w magazynie "Treats!" i skakała nago w teledysku Robina Thicke’a. Naprawdę chcesz, aby ktoś uwierzył, że była ofiarą?

Głos zabrała również firma Imperial Pictures Publishing, w której pracuje znany fotograf. W swoim oświadczeniu zarzucają Ratajkowski, że składa fałszywe oskarżenia w poszukiwaniu rozgłosu.

Wszyscy jesteśmy głęboko zaniepokojeni, czytając najnowsze (fałszywe) oświadczenia pani Ratajkowski w NY Mag w jej niekończących się poszukiwaniach rozgłosu i reklamy. To groteskowe i smutne, że jest tak mściwa i kłamie w prasie.

Prawnik Emily Ratajkowski odradza jej kosztowny proces sądowy, ponieważ jest bardzo mało prawdopodobne, że udałoby się cokolwiek udowodnić.
Co sadzicie o całym zajściu? Wierzycie Emily, czy jesteście zdania, że oskarżenia są fałszywe?

ZOBACZ TEŻ: Emily Ratajkowski: nie dostaję ról ze względu na swoje piersi. Dyskryminacja w Hollywood?