Najnowsze badania żywieniowe dowodzą, że dieta w stu procentach wegetariańska, opierającą się wyłącznie na produktach roślinnych niekoniecznie jest dietą ultra zdrową dla organizmu. Zwłaszcza, jeśli przechodzimy na nią całkowicie nieprzygotowani. 

W zasadzie żadna z teorii na temat roślinnego sposobu żywienia, a zwłaszcza faktu czy jest lepszy czy gorszy od tego opartego na mięsie, nie jest potwierdzona naukowo od A do Z. Jeśli decydujemy się na rezygnację z mięsa, róbmy to stopniowo, powoli zastępując produkty.

Mięso w miarę dobrze zastępują rośliny strączkowe choć zawartość białka, żelaza i cynku jest w nich znacznie niższa niż w mięsie, jajkach czy owocach morza. Groch, fasola we wszystkich odmianach, soja, bób i ciecierzyca mogą być jednak szkodliwe dla zdrowia. Dlaczego?

Zawierają lektyny (to toksyny, które rośliny wytwarzają w celach obronnych, mogące powodować zmiany zapalne w naczyniach krwionośnych), kwas fitowy (znacznie obniża on przyswajalność  żelaza, cynku, magnezu, wapnia, co może powodować anemię) czy fitoestrogeny (zwłaszcza w soi, udowodniono, że kobiety codziennie jedzące soję i inne rośliny strączkowe mają niższy poziom hormonów FSH i LH, a to może być przyczyną problemów z płodnością).

 

Poza tym białko i żelazo, które zawierają produkty roślinne są gorzej przyswajalne przez organizm. Można jednak trochę podciągnąć wynik biorąc zwiększoną dawkę witaminy C.

Jeśli macie więc zamiar w najbliższym czasie przejść na dietę wege i całkowicie wykluczyć z jadłospisu mięso, proponujemy wybrać się do dietetyka. On z pewnością doradzi Wam jak zdrowo uzupełniać produkty.

DIETA MIND - CO TO JEST?

TAGATOZA - NOWY ZAMIENNIK CUKRU!