Córka Pawła Kukiza cierpi na endometriozę

Córka Pawła Kukiza - Pola Kukiz z okazji Światowego Dnia Endometriozy (30 marca) przyznała, że sama zmaga się z tą poważną chorobą. "Długo zastanawiałam się czy dodać to zdjęcie... Dzisiaj jest 30 marca, Światowy Dzień Endometriozy i to chyba wystarczająco dobry powód do podzielenia się swoim „doświadczeniem” z tą chorobą."

U Poli Kukiz endometriozę zdiagnozowano niecałe 3 lata temu, kiedy ze strasznym bólem trafiła do szpitala. Niestety choroba była już mocno zaawansowana, a córka Pawła Kukiza musiała przejść operację. "Trafiłam z pracy prosto do szpitala, bo z bólu prawie nie byłam w stanie chodzić. Następnego dnia miałam operację. Niestety w moim przypadku endometrioza została „wykryta” jak była już w dosyć zaawansowanym stopniu." - opisuje swoją chorobę Pola Kukiz.

Córka Kukiza opisuje jaki straszny ból towarzyszy endometriozie: "Ból, ból i jeszcze raz ból. Każdej z nas wmawia się, że okres ma boleć, że to normalne. Ale kiedy przeszkadza on w codziennym funkcjonowaniu ciężko uwierzyć w to, że tak ma być i koniec." Pola Kukiz chce ostrzec inne dziewczyny i kobiety, żeby czujnie obserwowały swoje ciało i nie bagatelizowały niepokojących objawów. "I właśnie po to chciałam napisać o tej chorobie, żeby uświadomić coraz więcej dziewczyn, kobiet. Ciężko tak nagle napisać „o co chodzi” z tą endometriozą, ale poczytajcie sobie proszę, badajcie się i działajcie jak najszybciej" - zachęca do badań córka Pawła Kukiza.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Długo zastanawiałam się czy dodać to zdjęcie... Dzisiaj jest 30 marca, Światowy Dzień Endometriozy i to chyba wystarczająco dobry powód do podzielenia się swoim „doświadczeniem” z tą chorobą. Ból, ból i jeszcze raz ból. Każdej z nas wmawia się, że okres ma boleć, że to normalne. Ale kiedy przeszkadza on w codziennym funkcjonowaniu ciężko uwierzyć w to, że tak ma być i koniec. Nie tylko ból menstruacyjny, ale również problemy z jelitami, nerkami, bóle kręgosłupa to codzienność w „walce” z tą chorobą. Endometriozę zdiagnozowano u mnie niecałe 3 lata temu. Trafiłam z pracy prosto do szpitala, bo z bólu prawie nie byłam w stanie chodzić. Następnego dnia miałam operację. Niestety w moim przypadku endometrioza została „wykryta” jak była już w dosyć zaawansowanym stopniu. I właśnie po to chciałam napisać o tej chorobie, żeby uświadomić coraz więcej dziewczyn, kobiet. Ciężko tak nagle napisać „o co chodzi” z tą endometriozą, ale poczytajcie sobie proszę, badajcie się i działajcie jak najszybciej :) #endometriosis#endometrioza#1z10#1in10#endomarch#endo

Post udostępniony przez Pola Kukiz (@polakukiz) Mar 30, 2019 o 1:06 PDT

Endometrioza: objawy, które powinny nas zaniepokoić

Endometrioza to kobiece schorzenie polegające na tym, że tkanka wyściełająca macicę, czyli tzw. endometrium, wszczepia się i zaczyna rosnąć w innym miejscu w ciele kobiety. Endometrium poza macicą również reaguje na cykl hormonalny, a więc złuszcza się i krwawi tak jak tkanka macicy podczas cyklu miesiączkowego. 

Ból przy endometriozie potrafi być tak silny, że uniemożliwia kobietom normalne funkcjonowanie. Jeśli taki ból występuje jeszcze kilka dni przed miesiączką, to może być objaw endometriozy i powinnyśmy udać się do ginekologa. Niepokojące powinny być dla nas również: obfite i długie miesiączki oraz nieregularne cykle.

Endometrioza może też powodować zaburzenia jelitowe, bóle przy oddawaniu moczu albo w dole pleców. Może jej towarzyszyć ciągłe zmęczenie i rozbicie psychiczne. Endometrioza częściej dotyka kobiet, których matki i babki również na nią chorowały.

Endometrioza: jak wykryć?

Diagnozowanie endometriozy rozpoczyna się od badania ginekologicznego. W trakcie badania lekarz sprawdza, czy macica albo jajniki nie są powiększone. Jednak dla dokładniejszego badania potrzebne jest wykonanie USG dopochwowego a także badania krwi pod kątem obecności markera CA-125 (czyli substancji chemicznej sygnalizującej chorobę). Warto wiedzieć, że podwyższony poziom markera CA-125 nie potwierdza ostatecznie endometriozy, ponieważ może świadczyć również o innego rodzaju stanach zapalnych, a także o nowotworach jajników.

Badaniem, które ostatecznie potwierdza endometriozę jest zabieg laparoskopowy, wykonywany w znieczuleniu ogólnym. Polega on na tym, że lekarz robi małe nacięcie w okolicy pępka i wprowadza przez nie niewielką kamerę, za pomocą której lokalizuje ogniska choroby. Nacięcia się zszywa, a szwy zdejmowane są po 3–5 dniach.

Endometrioza a problemy z zajściem w ciążę

Endometrioza bardzo często utrudnia zajście w ciążę, a jednocześnie paradoksalnie właśnie okres ciąży może znacząco spowolnić rozwój choroby i wpłynąć leczniczo.

Problemy z płodnością u chorych kobiet są wynikiem powstawania zrostów endometrialnych w jajowodach, które powodują ich niedrożność. To zamyka drogę dla komórki jajowej, nie dochodzi więc do jej zapłodnienia i zagnieżdżenia. Poza tym jeśli zmiany endometrialne pojawiają się w obrębie narządów płciowych, a w szczególności jajnika, powstaje w nich stan zapalny, który również niekorzystnie oddziałuje na płodność kobiety. Endometrioza wpływa również na gospodarkę hormonalną, która jeśli jest zachwiana, utrudnia zajście w ciążę.

Endometrioza: Polki muszą leczyć się prywatnie

Endometrioza cały czas jest chorobą, którą bardzo trudno wykryć. Zanim to nastąpi, kobiety zmagają się z poważnymi dolegliwościami, które utrudniają im normalne funkcjonowanie. Jak podaje Ministerstwo Zdrowia na endometriozę choruje co dziesiąta Polka. Niestety każda z nich czeka około 10 lat na diagnozę. Niestety środki przekazywane przez Narodowy Fundusz Zdrowia są tak małe, że kobiety muszę leczyć się prywatnie.

W mediach społecznościowych właśnie dla takich kobiet, które są same ze swoją chorobą powstała akcja #muszęprywatnie, która nagłaśnia skalę problemu i może być drogowskazem dla tych dziewczyn, które dopiero co dowiedziały się o chorobie lub ją podejrzewają.