Córka Kasi Kowalskiej w szpitalu w Londynie nowe informacje

Tuż przed weekendem wokalistka Kasia Kowalska, mama dwójki dzieci, 22-letniej Oli i kilkunastoletniego Ignacego, opublikowała w swoich mediach społecznościowych wzruszajcy apel. Kowalska zdecydowała się poprosić młodych ludzi, aby zostali w domach, a miał ją do tego namówić lekarz z londyńskiego szpitala, w którym obecnie przebywa córka gwiazdy. W wiadomości dla fanów, Kasia Kowalska opowiedziała też o prośbie lekarzy o intubację jej studiującej na Wyspach córki.

Nigdzie wprost nie padł komunikat, że Ola Kowalska walczy z koronawirusem, ale wiadomość nie pozostawiała wątpliwości. Filmiki szybko też zniknęły z Facebooka i Instagrama, zastąpiło je zdjęcie córki Kowalskiej z krótkim opisem, że stan Oli jest stabilny, a gwiazda dziękuje za słowa wsparcia i wciąż apeluje o pozostanie w domach w czasie pandemii wirusa.

Młodzi ludzie kontra koronawirus

Jak kilka dni temu mówił dyrektor Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus, choć szczyt zachorowań i śmiertelności zarażonych Covid-19 przypada na grupę starszą po 60 roku życia i z chorobami współistniejącymi, epidemia nie oszczędza też młodych.

„Chciałbym powiedzieć ludziom młodym: nie jesteście niezwyciężeni, ten wirus może was skazać na wielotygodniowy pobyt w szpitalu, a nawet zabić. A nawet jeśli nie zachorujecie, to wasza decyzja o tym, gdzie się przemieścić dla kogoś innego może być kwestią życia lub śmierci.", apelował Ghebreyesus. Nigdy też nie ma pewności jak zareaguje dany organizm. Ludzie młodzi, nawet jeśli nie chorują, mogą być niebezpieczni dla innych. Wielu z nich nie wie, że jest zakażonych, bo nie ma poważniejszych objawów, takich jak gorączka czy zaburzenia oddychania. Takie osoby mogą natomiast zakażać innych.

Przykład córki Kasi Kowalskiej dobitnie pokazuje, że nikt nie jest bezpieczny w dobie pandemii, ale młody organizm ma dużo większe szanse na skuteczną walkę. Taką, którą toczy teraz córka polskiej piosenkarki. Bardzo nas cieszy, że jej stan poprawił się, bo nie jesteśmy nawet w stanie wyobrazić sobie, co czuje w takim momencie matka, która nie może zobaczyć dziecka w szpitalu. Trzymamy za Olę mocno kciuki - #jestesmyzOla.