Życie po podwójnej mastektomii: „Te cycki przeszły na wcześniejszą emeryturę"

Amerykanka, Christina Belding po raz pierwszy wyczuła guzek w prawej piersi podczas samobadania. Do dziś podkreśla wagę tej domowej metody, bo początkowo guzek został niezauważony podczas mammografii. Na dzień przed 52. urodzinami Belding przeszła podwójną mastektomię. Podjęła tę trudną decyzję, aby zmniejszyć ryzyko powrotu raka do minimum. Operacja zbiegła się z ogłoszeniem pandemii koronawirusa.

Belding zdecydowała się na zabieg, podczas którego chirurg zostawia płaską klatkę piersiową. Mimo że normą jest dziś rekonstrukcja piersi po mastektomii, Christina zdecydowała inaczej.

„Te cycki przeszły na wcześniejszą emeryturę. Cieszę się, że ich nie ma, bez nich czuję się bezpieczniej”, wyznała.

Nigdy nie rozważała rekonstrukcji piersi, ponieważ wymagałoby to większej liczby operacji i większego ryzyka związanego z powikłaniami i implantami. W świecie, w którym ciała kobiet są uprzedmiotowiane, a one same stają się obiektem seksualnym, czego efektem są bolesne zabiegi plastyczne piersi, Belding jasno wyraziła swoje stanowisko.

„To hipokryzja[…] Co mi po piersiach, które nie miałyby czucia i nie służyłyby niczemu innemu niż temu, żeby „dobrze wyglądać w wydekoltowanej bluzce”, przyznała ironicznie.

Denerwują ją pytania w stylu: „Będziesz mieć nowe cycki? A może to sprawi, że poczujesz się lepiej”, a nie „ Hej, czy to było straszne, mieć raka? Bałaś się, że umrzesz?”. Nigdy nie zapomni też rozmowy z mężczyzną, który zatrzymał auto i pogratulował jej odwagi, której nie miała jego żona - zmarła na raka, bo nie zdecydowała się na mastektomię.

ZOBACZ TEŻ: Ta mama w trosce o swoje życie podjęła jedną z najtrudniejszych decyzji

Życie po podwójnej mastektomii: "Posiadanie piersi nie powinno określać, kim jesteś"

Belding żartobliwie przyznaje, że bez miseczek B, ​​wygląda jeszcze lepiej w swoich ubraniach. Przyznaje też, że brak piersi pozwala jej na uprawianie sportów takich jak np. ulubione wiosłowanie. Po tak trudnych przejściach i bolesnych chwilach niepewności priorytetem jest dla niej utrzymanie idealnej zdrowotnej kondycji. 

ZOBACZ TEŻ: Przeszły mastektomię i pokazują BLIZNY - odważne zdjęcia

Zobacz także:

A pomaga jej w tym właśnie ruch. Niezależnie od tego, czy chodzi o spacer nad wodą, czy nurkowanie w oceanie, wszystko robi topless. Bez skrępowania odsłania płaską klatkę piersiową z dwiema 20-centymetrowymi bliznami. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie pozostaje niezauważona. Nie raz widziała jak małe dzieci przyglądają jej się (dorośli robią to bardziej dyskretnie), ale ma nadzieję, że w ten sposób wywoła dyskusję – w domu, między matką – córką-siostrą - przyjaciółką.

„To nie musi być przerażające i nie powinno. Posiadanie piersi nie powinno określać, kim jesteś”, powiedział Belding.

Częścią jej misji jest profil na Instagramie, gdzie publikuje zdjęcia i informacje o raku, mastektomii i tego, że życie jest piękne, dlatego warto dbać o zdrowie, by cieszyć się nim jak najdłużej.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez christina belding (@christinabelding) Sie 20, 2020 o 5:31 PDT