Cannes 2019: młoda reżyserka z dzieckiem nie wpuszczona na festiwal

Kilka dni temu, 14 maja rozpoczął się 72. Festiwal Filmowy w Cannes 2019. Każdego dnia na czerwonym dywanie pojawiają się znane i cenione nazwiska ze świata filmu. Niestety podczas tegorocznego festiwalu w Cannes doszło do wydarzenia, które z pewnością można nazwać skandalem.

Młoda angielska reżyserka - Greta Bellamacina poinformowała, że nie została wpuszczona na festiwal, dlatego, że przyszła ze swoim 4-miesięcznym synkiem. Reżyserka została odesłana do strefy akredytacji, gdzie musiała wykupić dodatkową przepustkę dla synka, która kosztowała 300 euro. Przepustka miała obowiązywać dopiero po 48 godzinach, dlatego młoda mama została wyproszona.

Jestem głęboko oburzona tym absurdem i wsteczniactwem. Zupełnie jakby kobiety nie miały już wystarczająco ciężko w tej branży – powiedziała oburzona reżyserka.

Sytuacja jest dodatkowo absurdalna, ponieważ film w reżyserii Grety Bellamaciny - "Hurt by Paradise", który jest na liście festiwalowych filmów opowiada o młodej samotnej matce.

Gdyby ironii brakowało, mój film opowiada o młodej samotnej matce, która stara się godzić swoje życie z byciem pisarką. W niektórych scenach bohaterka jest traktowana z góry, ale nigdy tak niegrzecznie jak zostałam potraktowana ja jako matka podczas festiwalu – dodaje artystka.

Skandal w Cannes 2019: jest oświadczenie organizatorów

Dzień po tym zajściu rzecznik prasowy festiwalu przyznał, że zaistniała sytuacja była błędem i organizatorzy dołożą wszelkich starań, żeby go naprawić.

Pani Bellamacina otrzyma wymagane wejściówki, co pozwoli jej cieszyć się najróżniejszymi inicjatywami, które podjęto w tym roku – napisano w oświadczeniu.

Rzecznik festiwalu dodał, że podczas tegorocznej imprezy wprowadzono specjalne udogodnienia dla mam z dziećmi w postaci stref dedykowanych dzieciom, czy przepustek dla opiekunów.

Szkoda tylko, że te piękne słowa i obietnice nie znalazły odzwierciedlenia w praktyce, a młoda mama z dzieckiem zamiast móc korzystać z tych udogodnień została odesłana z kwitkiem do domu.

 

Źródło: The Guardian