Blizna po cesarce to nie tylko kwestia estetyki

Kiedyś nacięcie wykonywano pionowo, tworząc nieestetyczną bruzdę dzielącą brzuch na pół. Współcześnie, blizna po cesarce to zazwyczaj poprzeczna linia na dole brzucha, ulokowana poniżej bikini. I choć dzięki temu zdecydowanie łatwiej ją ukryć, część z nas wolałaby się jej pozbyć. Zwłaszcza, że często wiąże się to z nieprawidłowym gojeniem, nieestetyczną deformacją brzucha tuż nad blizną, czy przerostami tkanki. Blizna po cesarce może być też problemem przy kolejnych ciążach, a nieprawidłowo zagojona może powodować ból innych części ciała (na przykład pleców). Jest jeszcze kwestia blizny psychicznej. Pamiątka po narodzinach dziecka nie wszystkim przeszkadza, jednak wiele kobiet wolałoby o niej zapomnieć. Blizna po cc często sprawia, że czujemy się mniej atrakcyjne, co przekłada się na nasze relacje intymne i brak pewności siebie. Na szczęście, współczesna medycyna estetyczna zna wiele sposobów na rozwiązanie tego problemu.

Blizna po cesarce – jak się jej pozbyć?

Blizna po cesarce to nie tylko linia, którą widzimy na zewnątrz. Podczas cesarskiego cięcia, chirurg nacina nie tylko skórę, ale również tkankę podskórną, powięź poprzeczną i macicę. Każda z nich wymaga czasu, by się zagoić. Podczas gdy zewnętrzne szwy wchłaniają się już po około tygodniu, tym wewnętrznym może to zająć nawet kilka miesięcy. Ze względu na głębokość i długość cięcia oraz lokalizację, często zdarza się, że blizna goi się nieprawidłowo, tworząc przerośnięcia. By tego uniknąć, ważna jest odpowiednia pielęgnacja, o którą należy zadbać jak najwcześniej – najlepiej już kilka godzin po operacji. Od tego, jak zadbamy o świeżą bliznę po cesarce, będzie zależał proces gojenia oraz jej wygląd w przyszłości. Ale nawet utrwalona blizna to nie koniec świata - współczesna medycyna estetyczna zna co najmniej kilka sposobów, by zminimalizować jej widoczność. 

Blizna po CC - zadbaj o nią zaraz po zabiegu

Pierwsze godziny po operacji są kluczowe dla prawidłowego gojenia się rany. Od tego jak o nią zadbamy w dużej mierze zależeć będzie wygląd blizny po CC w przyszłości. Przede wszystkim ważne jest to, żeby podejmować próby wstawania i chodzenia – dzięki temu minimalizujemy ryzyko wystąpienia zakrzepicy i zrostów. Przez pierwszą dobę staraj się też unikać moczenia założonego opatrunku. Po jego zdjęciu, przemywaj ranę kilka razy dziennie letnią wodą z dodatkiem hipoalergicznego, łagodnego mydła, najlepiej bezzapachowego (dobrze sprawdzi się preparat dla niemowląt). Pamiętaj, by delikatnie osuszać bliznę (najlepiej papierowym ręcznikiem). Proces gojenia przyspiesza również wietrzenie blizny – zapewnij jej trochę oddechu gdy jesteś w domu. Pomoże też noszenie lekkiej, przewiewnej bielizny oraz ubrań. Gdy rana się zagoi, warto włączyć do codziennej pielęgnacji kremy i maści na blizny. Dobra wiadomość jest taka, że nie jesteś już skazana na te cebulowe. Nowoczesne preparaty na bazie silikonów farmaceutycznych (to nie te same silikony, których unikamy w kosmetykach) są bardzo skuteczne i całkiem bezzapachowe.

Mobilizacja blizny po CC

Oprócz pielęgnacji, ważna jest też tzw. mobilizacja blizny po CC, czyli stymulowanie otaczających ją tkanek za pomocą masażu. Dzięki temu zapobiegamy usztywnieniu i przerostowi blizny, co wpływ nie tylko na estetykę, ale również na komfort. Zrosty bywają problematyczne przy kolejnych ciążach, mogą też powodować ból w innych częściach ciała (np. w obrębie pleców). Masowanie pomaga też odzyskać czucie, które po cesarskim cięciu często jest w tym miejscu chwilowo zaburzone. Mobilizację blizny po CC najlepiej rozpocząć po około 6 tygodniach od operacji, po zagojeniu się blizny i zakończeniu połogu. Ale nawet kilkuletnie blizny warto rehabilitować – w połączeniu z odpowiednią pielęgnacją, można znacznie zmniejszyć ich widoczność. Terapia starszych blizn może być też przydatna jeśli planujesz kolejną ciążę. Zanim zaczniesz to robić sama, spotkaj się ze specjalistą od fizjoterapii, który oceni bliznę i nauczy cię, jak z nią właściwie postępować. Na początku tylko dotykamy bliznę, potem przechodzimy na delikatny masaż. Wykonujemy go wmasowując w skórę żel lub krem na blizny. Długość terapii zależy do stanu wyjściowego blizny po cesarce i jej wieku

Blizna po cesarce: laserowe usuwanie blizn

To jeden z najczęściej wybieranych zabiegów. Laseroterapia jest nieinwazyjną i bezpieczną metodą usuwania blizn pooperacyjnych – również tych po cesarce. W trakcie zabiegu obszar blizny naświetla się wiązką lasera. Pod wpływem wysokiej temperatury dochodzi do kontrolowanych mikrouszkodzeń, w efekcie których w skórze uruchamiają się naturalny procesy regeneracyjne. Światło lasera przebudowuje strukturę tkanki, złuszcza zgrubiałą warstwę skóry i odbudowuje ją, co skutkuje ujędrnieniem i poprawą napięcia. Dzięki temu unikamy przerostów, a tkankę bliznowatą zastępuje zdrowa tkanka. Laserowe usuwanie blizn nie wymaga hospitalizacji, ani rekonwalescencji. Zabieg odbywa się w znieczuleniu miejscowym lub w okluzji. Bezpośrednio po zabiegu mogą wystąpić niewielkie ranki lub podrażnienia, które szybko się goją. Cała procedura trwa około 20 minut.

Blizna po cesarce zabiegi: surgen

To zabieg regenerujący skórę, który łączy dwie technologie: fale radiowe i impulsy elektryczne. Często jest stosowany w przypadku tzw. twardych – a więc utrwalonych blizn. Surgen przeprowadzany jest w dwóch etapach. Najpierw za pomocą specjalnej głowicy z igiełkami skóra jest stymulowana za pomocą fal radiowych. Ich energia lekko podgrzewa tkanki, a następnie mikroigiełki zaczynają emitować impulsy elektryczne. Dochodzi do mikrouszkodzeń skóry i kontrolowanego stanu zapalnego, co z kolei uruchamia procesy naprawcze. Podobnie jak w przypadku laseroterapii, skóra jest silnie stymulowana do odbudowy i regeneracji, a także wzmożonej produkcji kolagenu, dzięki czemu blizna po cesarce staje się prawie niewidoczna (zależy to jednak od jej wieku i stanu wyjściowego oraz ilości zabiegów). Jedna sesja trwa z reguły trwa od 30 do 60 minut.

Blizna po cesarce zabiegi: Dermapen

Dermapen to urządzenie, które przypomina długopis – a dzięki swojej budowie umożliwia bardzo precyzyjne działanie. Jego działanie jest podobne do mezoterapii – podczas zabiegu za pomocą nakłuć do naskórka  dostarczane są substancje czynne, które stymulują produkcję kolagenu w obrębie blizny po cesarce. Pulsujące igły powodują też powstawanie mikrourazów, które zmuszają skórę do uruchomienia procesów naprawczych. Procedura jest wykonywana po znieczuleniu skóry specjalną maścią, a bezpośrednio po zabiegu w obrębie blizny może się pojawić lekkie zaczerwienienie. Dla uzyskania optymalnych efektów konieczne jest wykonanie kilku zabiegów.