Argentyna legalizuje aborcję do 14. tygodnia ciąży

Decyzja o legalizacji aborcji była w Argentynie tematem sporu i niemal tak burzliwych dyskusji jak w Polsce, głównie ze względu na konserwatywne poglądy obywateli i rządzących oraz wielkiego wpływu kościoła katolickiego. Argentyna słynie z najbardziej restrykcyjnych na świecie przepisów dotyczących przerywania ciąży. Działacze pro-choice musieli więc wykonać wiele pracy, by sprawa legalizacji aborcji zyskała taki finał, jaki miał miejsce w końcówce roku 2020. W środę, 30 grudnia po 12-godzinnej debacie, Senat zagłosował za przyjęciem legalizacji aborcji do 14. tygodnia ciąży. I jest to nie tylko wielkie zwycięstwo ruchu feministycznego, ale wszystkich kobiet, które zyskały prawo wyboru. Jak przekonują, „mają nadzieję, że uchwalenie prawa w Argentynie, jednym z największych i najbardziej wpływowych krajów Ameryki Łacińskiej, zainspiruje inne kraje do pójścia w jego ślady”.

Zobacz też:  Skandal wokół grafiki Marty Frej: Kogo obraża jej grafika i czy Matka Boska byłaby feministką?

Tuż przed głosowaniem aktywiści pro-choice zebrali się przed Kongresem w Buenos Aires i w napięciu obserwowali bieg wydarzeń na telebimach. To, co stało się po ogłoszeniu wyników, było już tylko wybuchem nieskrępowanych emocji po latach walki o prawo do aborcji – były łzy, okrzyki radości i wiele łez wzruszenia.

Zobacz też: Dlaczego wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji nie został jeszcze opublikowany?

Argentyna legalizuje aborcję: to już tylko formalność

Do tej pory w Argentynie aborcja była dozwolona tylko w przypadku gwałtu lub zagrożenia zdrowia matki. Ustawę powinien jeszcze podpisać prezydent Alberto Fernandez, co uważane jest za formalność, gdyż była to jedna z jego kampanijnych obietnic. To rewolucyjna decyzja rządu w jednym z najbardziej konserwatywnych krajów świata, na co duży wpływ ma Kościół.

Zobacz też: 

Juliette Binoche poparła Strajk Kobiet: "Prawa zakazujące aborcji są koszmarem dla kobiet i ich zdrowia"

Ginekolodzy wspierają Strajk Kobiet 1-minutowym protestem pod szpitalem w Krakowie. O co chodzi?

Strajk Kobiet 2020: plakaty, grafiki, ilustracje na Strajk Kobiet, które mówią więcej niż słowa