Przedsiębiorcy, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji finansowej, mogą skorzystać z udogodnień przewidzianych w ustawie o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego. Jej zapisy mają jednak znaczenie nie tylko dla firm, które popadły w tarapaty, ale też dla zatrudnionych w nich osób. Właściciel przedsiębiorstwa, zamiast zwalniać część pracowników, może na czas gorszej koniunktury skrócić ich czas pracy. Nie musi przy tym formalnie zmieniać warunków zatrudnienia. Ci, którym z tego powodu zostanie obniżone wynagrodzenie, mogą wziąć udział w szkoleniach zawodowych lub zapisać się na studia podyplomowe. Uczestnicy kursów otrzymają dopłatę szkoleniową, która zrekompensuje niższe zarobki, osoby skierowane na studia mogą zaś ubiegać się o stypendia. Dopłaty do wynagrodzeń są wypłacane z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, a szkolenia oraz stypendia finansowane z Funduszu Pracy.

Inna ważna zmiana to zniesienie ograniczenia dotyczącego liczby zawieranych umów o pracę na czas określony. Dotąd trzecia z kolei zmieniała się automatycznie w umowę na czas nieokreślony. Teraz pracodawca może zawierać z jednym pracownikiem kilka, a nawet kilkanaście umów na czas określony, lecz pod jednym warunkiem: łączny czas ich trwania nie może przekroczyć 24 miesięcy.