Anna Skura z What Anna Wears w ogniu krytyki

Anna Skura nie ma ostatnio łatwego życia. Najpierw internautki skrytykowały ją za wybór obco brzmiącego imienia dla swojej nowo narodzonej córeczki, teraz autorka bloga What Anna Wears znów znalazła się w ogniu krytyki. Wszystko przez wyjazd na Bali, gdzie Anna Skura pojechała relacjonować Wake Up Call Bali Festival. Blogerka zamieściła na Instagramie zdjęcie z wyjazdu i zalała ją fala hejtu. Użytkowniczki zaczęły ją krytykować za pozostawienie 1,5 miesięcznej córeczki, Melody Imaan, pod opieką taty. Pojawiło się sporo głosów, że świeżo upieczona mama powinna być z dzieckiem, a nie jeździć po świecie, a Instamatki okrzyknęły blogerkę wyrodną matką-zakalcem.

- Co za matka. na co jej to dziecko skoro pojechała się lansować?

- Biedne dziecko. Matka, która zaraz po porodzie chodzi na imprez, a po miesiącu leci na Bali pracować na sponsorowanej imprezie. (…) Po co im to dziecko? (…)

- Są w życiu rzeczy ważne i ważniejsze. Dla tej Pani ważniejszy jest LANS niż dziecko, ona zawsze miała parcie na szkło. Smutne, że żyjemy w czasach gdzie zamiast wartości rodzinnych wybiera się SZPAN – czytamy w komentarzach.

Ale na tym się kończy. Głos zabrały też Instamatki, zdaniem których pozostawienie malucha (nawet pod opieką taty) może się skończyć problemami psychicznymi dziecka w przyszłości. W komentarzach czytamy:

- Dziecko przez pierwsze dwa lata życia musi być prawie stale z matką. Inaczej jak dorośnie będzie stałym klientem psychologa. I w tym przypadku właśnie tak się prawdopodobnie stanie.

- Mam 1,5 miesięczna córeczkę i jak idę do kosmetyczki, to już mam wyrzuty. No ale jak widać Pani Skura ma inne priorytety. Aniu, może to przeczytasz, wiedz, że dzieci tulone, przytulane, które maja dużo ciepła od mamusi dużo lepiej się rozwijają.

- Noworodek powinien być przy matce! I to jest niepodważalna prawda. Wszystkie te nowoczesne przebojowe matki niech się nie decydują na dzieci, skoro nie mają dla nich czasu. Świat staje na głowie.

Czy Anna Skura zasłużyła na krytykę?

Trudno zaprzeczyć, że małe dziecko faktycznie potrzebuje matczynej opieki i czułości, a pozostawianie maluchów samych może powodować poczucie osamotnienia i opuszczenia w dorosłym życiu. Dzieje się tak, ponieważ kilkumiesięczne dziecko nie wie, że mama wróci. Ale z drugiej strony, trzeba wziąć też pod uwagę fakt, że Anna Skura nie zostawiła małej Melody samej, tylko pod opieką taty i reszty kochającej rodziny. Nie wyjechała też na miesiąc, tylko na kilka dni. Co więcej, Melody Imaan najprawdopodobniej nawet nie będzie tego incydentu pamiętać. Zdaniem psycholożki dziecięcej, dr Aleksandry Piotrowskiej, dziecko do 6. miesiąca życia, jeśli ma przy sobie inną bliską osobę, nie odczuwa silnie rozłąki z mamą.

Uwadze hejtujących mam umknął jeszcze jeden szczegół. Anna Skura pozostawiła dziecko na kilka dni, pod opieką kochającego taty, mając w perspektywie spędzanie z nim po powrocie praktycznie całych dni. Poza tym, wyjechała służbowo po to, żeby zarobić na utrzymanie rodziny. To i tak zdecydowanie lepsza sytuacja niż w przypadku wielu mam, które codziennie muszą iść do pracy i nie mają z kim zostawić dziecka, którym najczęściej opiekuje się niania. Nie mówiąc już o tym, że nie wszędzie na świecie urlop macierzyński trwa aż rok czasu. Dla przykładu w USA mamy wracają do pracy już po kilku miesiącach – i nikt nie robi z tego powodu afery.

Na szczęście, w komentarzach pojawiło się też kilka głosów rozsądku i część użytkowniczek zaczęła bronić Anny Skury:

- To wieczne ocenianie i krytykowanie matek powinno się skończyć. Każdy żyje jak chce. Nikt nie wie czy jej nie było ciężko podjąć tą decyzję i jakie miała zobowiązania zawodowe.

- A niby mama nie może sobie odpocząć i tata nie może się zająć dzieckiem? A jak nie ma taty zawsze są dziadkowie albo inni krewni. Przestańcie wiecznie krytykować kobiety za wszystko.

- A ja jej zazdroszczę podejścia. Też mam dziecko małe i się do niego jak rzep przylepiłam i utkwiłam w przekonaniu, że tylko ze mną małej będzie dobrze. Efekt taki, że do łazienki muszę celować jak śpi. Poród miałam traumatyczny i taki sam pierwszy miesiąc z dzieckiem. Z miłą chęcią uciekłabym od tego chociaż na tydzień. A w końcu dziecko zostało z ojcem, I TAK UWAGA OJCIEC też umie zająć się dzieckiem!

Zgadzacie się z tymi komentarzami? Czy Waszym zdaniem mama może zostawić 1,5-miesięczne dziecko na kilka dni?