Amy Schumer chwali się bliznami po cesarce

Aktorka Amy Schumer już niejednokrotnie udowodniła, że ma do siebie dystans. Ostatnio wokół gwiazdy pojawia się dużo kontrowersji po tym, jak 38-letnia Amy po raz pierwszy została mamą. Na jej profilu na Instagramie nie brakuje zdjęć pokazujących macierzyństwo "bez lukru" - widać na nich, jak aktorka odciąga pokarm laktatorem, czy zasypia zmęczona z maleństwem przy boku w połogowej bieliźnie.

Niedawno Amy została przyłapana, kiedy w sportowym stroju przechadzała się nowojorską ulicą. Zamiast uciekać od fotoreporterów, czy zasłaniać twarz jak to często robią inne celebrytki, aktorka podeszła do paparazzi i podniosła bluzkę ukazując w ten sposób blizny po cesarskim cięciu.

Zdjęcia obiegły zagraniczne media, a Schumer na swoim Instagramie napisała:

Naprawdę przepraszam, jeśli obraziłam kogoś swoją bielizną szpitalną. 

W komentarzach pod zdjęciami Internautki przyklasnęły aktorce takiej naturalnej postawy i doceniły ją pisząc: "To, co najbardziej lubię w twoich postach, to rzeczywistość: zdjęcia w bieliźnie szpitalnej i całą resztę".

Amy Schumer w ogniu krytyki: czy przekroczyła granice?

Chociaż część Internautek utożsamia się z aktorką i podpisuje pod pokazywaniem trudu pierwszych dni macierzyństwa, to taka bezpośredniość nie do końca pasuje innym. Prawdziwą burzę w sieci wywołały zdjęcia aktorki w bieliźnie podczas spaceru z wózkiem.

Pięć tygodni po porodzie. Bielizna szpitalna będzie ze mną przez całe życie. - napisała Amy Schumer na Instagramie

Internautom nie spodobał się ten przekaz aktorki, czemu dali wyraz w komentarzach: "Jak możesz tak pokazywać się ludziom. Nie wstyd ci?", "Ubierz się. To niesmaczne".

To kolejne gorzkie słowa pod adresem aktorki po tym, jak niedawno falę negatywnych komentarzy wywołała decyzja Schumer o powrocie do pracy 14 dni po porodzie. Dwa tygodnie po narodzinach synka aktorka wzięła udział w stand upie. Oburzeni fani pisali: "Nawet gdy do pracy zobowiązuje cię kontrakt, 6-tygodniowy macierzyński ci się po prostu należy".

Aktorka w odpowiedzi zamieściła swoje zdjęcie jak odciąga pokarm i napisała: "Wyrazy miłości dla matek mających mi za złe wczorajszy występ". W ten sposób Amy udowadnia, że nie ogląda się na innych i robi wszystko w zgodzie sama ze sobą. Tym samym dodaje innym mamom odwagi, że to one powinny podejmować decyzje, a nie ulegać społecznym naciskom.

Chociaż postawa Amy przez jednych jest krytykowana, a przez innych akceptowana to doceniamy Amy, że daje pole do dyskusji nad ważnymi dla młodych matek aspektami związanymi z macierzyństwem.