1952 roku pierwsze doświadczenia psi przeprowadził doktor Joseph B. Rhine, biolog i parapsycholog, twórca Laboratorium Parapsychologicznego na uniwersytecie w Południowej Karolinie. Później próbowano różdżkami wykrywać pola minowe i podziemne schrony Wietkongu podczas wojny wietnamskiej. NASA natomiast finansowała badania nad wykorzystaniem fal mózgowych do ewentualnej komunikacji z załogami statków kosmicznych.

W latach 70. ub. wieku służby specjalne USA przedstawiły swoim władzom trzy sprawozdania z obserwacji radzieckich konkurentów. Z wszystkich wynikało, że na projekty badawcze psi KGB przeznacza ogromne sumy (ponad 10 mln dolarów rocznie), ponieważ naukowcy radzieccy zamierzają skonstruować psychotroniczne instrumenty do celów wojskowych i szpiegowskich na niewyobrażalną skalę. Należy zatem wdrożyć własny, podobny program w Stanach Zjednoczonych, które dotychczas przeznaczały rocznie na ten cel zaledwie 500 tys. dolarów.

Wlatach 70. ruszył więc program pod kryptonimem "Stargate" ("Gwiezdne wrota"), realizowany w byłej bazie wojskowej w Fort George G. Meade w Marylandzie oraz słynnej placówce naukowo-badawczej Stanford Research Institute (SRI) w Menlo Park w Kalifornii. Pracami kierował płk John Alexander. Za punkt wyjścia posłużyła mu jego własna publikacja z 1980 roku pt. "Nowe mentalne pole walki". Podkreślał w niej, że "strategiczny i taktyczny obszar zastosowania tych właściwości umysłu jest nieograniczony. Po zakończeniu okresu prób agent powinien być w stanie w każdej chwili przeniknąć do sztabu wroga i zapoznać się tam z planami strategicznymi oraz rozlokowaniem wojsk. Nie ruszając się z miejsca, mógłby także dokonywać rozpoznania określonego obszaru pola walki".

Podobny projekt realizował kpt. John D. La Mothe. Dotyczył zastosowania hipnozy do przygotowywania szpiegów. Tworzenie takiej kadry Amerykanie testowali na Kubańczykach, wykorzystując doświadczenia klęski w Zatoce Świń.


Chodziło o zaprogramowanie ich do zdobywania informacji od radzieckich wojskowych stacjonujących na Kubie. Cywilne prace, pod auspicjami CIA, prowadzone były głównie we wspomnianej już placówce naukowo-badawczej Stanford Research Institute, a także w Royal Victoria Hospital w Kanadzie. Wśród "cywilnych" mediów największe osiągnięcia odnotował m.in. Pat Price. Dlatego w 1977 roku zlecono mu zbadanie radzieckich podziemnych obiektów wojskowych, namierzone przez satelitę szpiegowskiego. Zgodność opisu Price'a z rzeczywistością - potwierdzona później innymi metodami wywiadowczymi - była zdumiewająca. CIA i NSA zleciły mu więc kolejne zadanie. Price "udał się" tym razem z misją szpiegowską do radzieckiej bazy na Uralu. Potem przekazał CIA nie tylko dokładne dane dotyczące jej położenia, ale też opisał to, co się tam znajduje: lądowiska dla helikopterów, bocznice kolejowe, anteny radarów itp. Opis ten potwierdziły konwencjonalne metody wywiadowcze. Pracownicy CIA uznali Price'a za superszpiega, który dzięki swoim niezwykłym zdolnościom potrafił dotrzeć do każdego miejsca na świecie i przed którym nie można niczego ukryć.

Kontrowersyjnym projektem był "MKUltra", kierowany przez zmarłego w 1999 roku dra Sidneya Gottlieba. Przygotowywał on śmiercionośne gadżety, np. zatrute chusteczki, cygara, które miały posłużyć likwidacji "niewygodnych" dla Amerykanów przywódców innych państw.

Jednym z ciekawszych wynalazków jego autorstwa był tzw. Spiricom Mark IV - urządzenie nadawczo-odbiorcze do łączności... ze zmarłymi. Miało pomagać w zdobywaniu od nieżyjących już agentów informacji o zamierzeniach przeciwnika. Zakładano, że znajdujące się w innym wymiarze osobowości zmarłych potrafią postrzegać przyszłe wydarzenia. Jedną z dusz z tamtego świata, z którą nawiązano ponoć kontakt za pomocą owego spiricomu, miał być były agent CIA i brytyjskiego wywiadu MI-6 płk Oleg Pieńkowski, oficer GRU zdekonspirowany i stracony w 1963 roku. Żadne sprawozdanie z przebiegu tego eksperymentu nie zostało do tej pory odtajnione.

Jan Larecki jest emerytowanym oficerem wywiadu, dyplomatą i dziennikarzem, autorem wielu publikacji o tematyce historycznej i parapsychologicznej.